Nowy prezes Bumechu podatku się nie obawia

opublikowano: 20-09-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Górnicza spółka fedruje bez zakłóceń. Wciąż szuka za granicą węgla o odpowiedniej jakości, a jej nowy szef wątpi w nałożenie specjalnego podatku w Polsce.

Przeczytaj i dowiedz się:

  • jaki plan na spółkę ma nowy prezes Bumechu,
  • jak przebiega wydobycia w PG Silesia i czy plan produkcji zostanie zrealizowany,
  • dlaczego spółka nie sprowadziła jeszcze węgla z zagranicy,
  • jak prezes komentuje kwestię windfall tax.

Artur Siewierski, który 9 września został prezesem Bumechu, do niedawna kierował ŁZG Łęczyca, producentem maszyn i urządzeń przeróbczych oraz konstrukcji stalowych. Firma ta od lat współpracowała z giełdową spółką.

– Zdecydowałem się przejąć stery w grupie, ponieważ jest to dobry, długodystansowy i interdyscyplinarny projekt, w którego realizację mogę włożyć całe moje doświadczenie, wiedzę i energię - mówi menedżer, który zastąpił Andrzeja Buczaka.

Były już prezes w maju zapowiadał produkcję węgla handlowego na poziomie co najmniej 1,65 mln ton. Pod koniec lipca w rozmowie z “PB” nie wykluczał, że w tym roku uda się wyprodukować nawet 1,8-2 mln ton węgla handlowego dzięki odzyskowi miału energetycznego ze składowanych mułów.

W trudnym momencie:
W trudnym momencie:
Artur Siewierski przejął kierowanie Bumechem akurat w momencie, kiedy notowania zaczęły spadać ze szczytu, głównie z powodu obaw inwestorów o skutki nałożenia na branżę węglową podatku od nadzwyczajnych zysków.
Tomasz Stępień

Artur Siewierski planów produkcji i sprzedaży nie chce komentować, ale zaznacza, że wydobycie przebiega płynnie.

– Tak jak w przypadku innych przedsiębiorstw górniczych pojawiają się trudności, które na bieżąco staramy się rozbrajać. Co do liczb - cały czas pracujemy na wynik - mówi Artur Siewierski.

W piątek, 23 września, Bumech opublikuje raport za I półrocze. Według wstępnych danych, przedstawionych 27 lipca, przychody w tym okresie wyniosły 468 mln zł, EBITDA 227 mln zł, a zysk brutto 185 mln zł.

Publikacja wyników szacunkowych ma na stałe wejść do kalendarza korporacyjnego.

– W planie mam również ewolucyjne zmiany w różnych obszarach firmy. Niektóre zmiany będą szybsze, na niektóre (jak np. publikację prognoz) będziemy musieli poczekać - dodaje Artur Siewierski.

Statki jeszcze nie płyną

Inwestorzy muszą też poczekać na pierwsze dostawy węgla z zagranicy, zapowiadane przez Bumech. Spółka we współpracy z OT Logistics planuje inwestycje w wysokości 52 mln zł w modernizację infrastruktury portowej do obsługi transportu morskiego i kolejowego w porcie w Świnoujściu. Andrzej Buczak zapowiadał, że realne jest sprowadzenie 0,5 mln ton węgla jeszcze w tym roku. Na razie nie podpisano jednak żadnej umowy.

– Interesował nas wyłącznie zakup węgla o ściśle określonych parametrach i jakości. To kluczowe z punktu widzenia potrzeb naszych klientów oraz wymogów produkcyjnych. Poświęciliśmy ponad cztery miesiące na dobór właściwego źródła, posiadającego produkt zbliżony do parametrów polskiego węgla. Chcemy w zakresie importu uczestniczyć w całym procesie produkcyjno-logistycznym, dzięki czemu będziemy w 100 proc. pewni jakości. Typy kotłów są różne, potrzebują specyficznych parametrów produktu, z którym mogą współpracować, a im bardziej nowoczesny kocioł, tym bardziej wymagający dla użytkownika - mówi Artur Siewierski, który nie chciał deklarować konkretnego terminu pierwszych dostaw.

Bez obaw o podatek

Na notowania Bumechu w ubiegłym tygodniu negatywnie wpłynęła zapowiedź wprowadzenia w Unii Europejskiej tzw. windfall tax. Firmy z sektora paliw kopalnych mają oddać co najmniej 33 proc. zysku, który jest wyższy o nie mniej niż 20 proc. od średniego wyniku z lat 2019-2021.

– Bezpośrednio uderza to w Bumech. Opierając się na informacjach z komisji można szacować, że spółka będzie musiała zapłacić za 2022 r. około 150 mln zł. To około 10 zł na akcję - szacował dla “PB” Jakub Szkopek, analityk Erste.

– Bumech nie jest adresatem tego pomysłu, więc do tego rodzaju wyliczeń podchodziłbym z dystansem. PG Silesia owszem jest, jednak nasza grupa osiąga coraz lepsze rezultaty w obszarach maszynowym czy usługowym, więc o ile hipotetyczny wpływ na pewno będzie, to nasze wstępne szacunki są znacząco niższe - mówi Artur Siewierski.

Prezes Bumechu wątpi jednak, czy nadzwyczajny podatek rzeczywiście wejdzie w życie.

– Są ogromne wątpliwości prawne w zakresie implementacji tego pomysłu w europejskich warunkach. Rynek energii przechodzi teraz bezprecedensową hossę, ale nie może przesłaniać to faktu, że górnictwo węglowe opiera się na olbrzymich nakładach. Nie można patrzeć wyłącznie na końcową cenę węgla, trzeba wiedzieć, jakie są koszty jego wydobycia oraz rozumieć, czym uwarunkowany jest dzisiejszy popyt na ten surowiec - dodaje Artur Siewierski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane