Bumech trafił na radary analityków i zarządzających

opublikowano: 18-09-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Kurs górniczej spółki w przeddzień awansu do mWIG40 zaliczyły głęboką korektę, a towarzyszył temu obroty, których nie powstydziłyby się blue chipy. Akcjami zainteresowały się fundusze i w końcu także analitycy.

Przeczytaj i dowiedz się:

  • którzy analitycy podejmą się wyceny Bumechu,
  • kiedy można się spodziewać pierwszej rekomendacji,
  • dlaczego niektórzy analitycy stronią od spółki,
  • czy fundusze kupują akcje górniczej firmy.

Obroty na sesji w poniedziałek, 12 września, wyniosły 45 mln zł, dzień później 70,9 mln zł. Na pierwszej z nich kurs runął o 22 proc., na drugiej o 6 proc., ale w trakcie sesji przecena sięgała 18 proc. W środę sytuacja się uspokoiła, a w czwartek notowania mocno odbiły. W sumie tydzień zakończył się spadkiem o 13 proc.

Przecena rozpoczęła się już w piątek, 9 września, co zbiegło się ze zmianą prezesa w spółce (Andrzeja Buczaka zastąpił Artur Siewierski), ale zdaniem analityków nie tu należy szukać powodu załamania. Impulsem były propozycje Komisji Europejskiej, dotyczące tymczasowej opłaty solidarnościowej, tzw. windfall tax. Firmy z sektora paliw kopalnych mają oddać co najmniej 33 proc. zysku, który jest wyższy o nie mniej niż 20 proc. od średniego wyniku z lat 2019-2021.

– Bezpośrednio uderza to w Bumech. Opierając się na informacjach z komisji można szacować, że spółka będzie musiała zapłacić za 2022 r. około 150 mln zł. To około 10 zł na akcję - mówi Jakub Szkopek, analityk Erste.

Specjalista jest na razie jedynym, który podjął się przygotowania prognoz dla spółki - opierając się na wynikach II kwartału szacuje, że EBITDA w 2022 r. wyniesie 650 mln zł. W 2021 r. było to 273,7 mln zł.

- Wydaje się, że trzeci kwartał był jeszcze lepszy niż drugi, a obniżenie planu produkcji przez Bogdankę o 1,2 mln ton to dobra wiadomość dla pozostałych graczy z rynku węgla, w tym Bumechu. Jak szacuję, w sumie kopalnie z udziałem skarbu państwa wydobędą w tym roku o 0,5 mln ton mniej niż w ubiegłym (-1 proc. r/r). Enea, która odbiera węgiel z Bogdanki, będzie musiała znaleźć go gdzie indziej, bo ma już sprzedany prąd, a nie ma paliwa. Firma będzie więc zmuszona do kupowania na rynku natychmiastowym (spot) niejako “po każdej cenie” - mówi Jakub Szkopek.

Będzie rekomendacja?

Analityk Erste na razie nie zdecydował się na wydanie rekomendacji dla akcji Bumechu, zawierającej cenę docelową. Jak tłumaczy, wynika to głównie z natłoku obowiązków - Jakub Szkopek pokrywa trzy sektory, a to w sumie kilkanaście spółek. Śląska firma prawdopodobnie doczeka się jednak pełnego pokrycia analitycznego.

– Nie mogę na 100 proc. zadeklarować, że na pewno będziemy pokrywać Bumech, ale spółka wpadła w obszar naszego zainteresowania. Kilka lat temu był to to tylko producent maszyn górniczych, znacznie mniejszy od Famuru. Po przejęciu kopalni Silesia zmieniło się tzw. investment story dla Bumechu - mówi Robert Maj, szef zespołu analityków w Ipopema Securities.

Przygotowanie rekomendacji zajmuje zwykle kilka tygodni, ale możliwe, że wcześniej pojawią się prognozy kwartalne dla spółki (takie przygotowuje już Jakub Szkopek z Erste).

650mln zł

Takiego wyniku EBITDA po Bumechu spodziewa się w 2022 r. Jakub Szkopek, analityk Erste.

Pokrywania spółki nie ma natomiast w planach Łukasz Rudnik, który w Trigon Domu Maklerskim zajmuje się spółkami przemysłowymi.

- Nie ma tu drugiego dna. Mercator wszedł do WIG20 i nie inicjowaliśmy raportów – mówi Łukasz Rudnik.

Bumech na razie nie będzie też w obszarze zainteresowania analityków z Biura Maklerskiego mBanku, informuje Kamil Kliszcz. Od września do kierowanego przez niego zespołu analityków dołączył Paweł Wieprzowski, który w Wood&Co. wydawał rekomendacje m.in. dla Famuru. Raporty o Bogdance i JSW wydają eksperci z Domu Maklerskiego Banku BPS. Czy pójdą za ciosem?

- Rozmawialiśmy wewnętrznie o spółce i raczej nie będziemy jej pokrywać, ale ostatecznej decyzji jeszcze nie podjęliśmy – mówi Łukasz Bryl, analityk z DM Banku BPS.

Rok, dwa i co dalej?

Jeden z analityków (pokrywa m.in. Bogdankę) pytanie o wydawanie rekomendacji dla Bumechu przyjął ze śmiechem. Jego zdaniem spółka będzie efemerydą, jak Mercator, Biomed czy Columbus. Pierwsza znalazła się w WIG20, druga się o niego ocierała, a kapitalizacja trzeciej na NewConnect przekraczała w pewnym momencie wartość rynkową najmniejszych spółek z WIG20. Powietrze z każdej z nich zeszło i tak samo będzie z Bumechem – uważa analityk. Dla Mercatora rekomendacje od dłuższego czasu wydaje tylko jeden analityk – z DM BOŚ, Biomed i Columbus raportów się nie doczekały.

- Podstawą wycen jest metoda zdyskontowanych przepływów pieniężnych (ang. DCF). W tym i pewnie przyszłym roku po Bumechu można oczekiwać dużych zysków ze względu na wysokie ceny węgla, ale co później? OFE mają dłuższy horyzont inwestycyjny, TFI, dla których też przygotowujemy raporty, znacznie krótszy. Trzeba jednak pamiętać o kryteriach ESG, bo na razie ze względu na kryzys energetycznych zeszło to trochę na drugi plan, ale temat wróci i będzie wiązał ręce zarządzającym – mówi anonimowo analityk.

70,9mln zł

Takie były obroty akcjami Bumechu na sesji we wtorek, 13 września.

Jak podkreśla, podstawą wyboru spółek do tzw. pokrywania jest wielkość obrotów i kapitalizacja. Te pierwsze to obecnie średnio po kilkanaście mln zł na sesję (czasem bywają wyższe niż na spółkach z WIG20, ta druga oscyluje wokół 1 mld zł. Dla porównania - Bogdanka ma kapitalizację wynoszącą 1,35 mld zł, a średnie obroty za ostatnie trzy miesiące to niespełna 8 mln zł. Monitoruje ją siedmiu analityków. Bumech nie zakwalifikował się na razie do opłacanego przez GPW programu wsparcia pokrycia analitycznego - w najnowszym rozdaniu eksperci z Biura Maklerskiego Pekao wybrali Kogenerację. Jej kapitalizacja to 370 mln zł, a średnie obroty za ostatnie trzy miesiące to 63 tys. zł. Spółkę kontroluje PGE, w akcjonariacie jest sporo funduszy. W akcjonariacie Bumechu nie ujawnił się do tej pory żaden inwestor instytucjonalny, ale w nieoficjalnych rozmowach zarządzający funduszami akcji przyznają, że spółka jest w ich portfelach.

– Spółka jest obserwowana przez fundusze, bo stała się płynna i wbrew rynkowi jej kurs rośnie. Ponadto dla wielu instytucji benchmarkiem jest mWIG40 - wyjaśnia jeden z ekspertów.

Wyjątkiem są te fundusze, które nie mogą inwestować w “brudne” paliwa.

– Nie mogę mieć Bumechu w portfelu, zresztą uważam, że będzie on taką efemerydą, jak Mercator - mówi jeden z zarządzających z TFI.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane