Obiecanki cacanki SEB2

Anna Borys
opublikowano: 09-12-2008, 07:05

Wzięliśmy pod lupę prospekt feralnego subfunduszu. Znaleźliśmy jego słabe strony.

To miała być pewna i zyskowna lokata oszczędności. Tak jeszcze kilka miesięcy temu twierdzili sprzedawcy jednostek funduszu SEB2 Obligacji i Bonów Skarbowych, którzy posiłkowali się prospektem. Nazwa subfunduszu też sugerowała bezpieczeństwo. Tymczasem spora część aktywów SEB2 to ryzykowne papiery związane z rynkiem rosyjskim. Rozżaleni klienci, zwłaszcza starsze osoby, które powierzyły pieniądze specjalistom rok-dwa lata temu, wciąż nie mogą się z tym pogodzić. Dzwonią do redakcji. Niektórzy rozważają nawet wejście na drogę sądową. Jednostki SEB2 straciły od 5 września ponad 31 proc. Na koniec listopada jego aktywa stopniały do 92 mln zł (z 212 mln zł z końca sierpnia).

Tymczasem nic złego w sprawie nie widzi regulator rynku kapitałowego Komisja Nadzoru Finansowego (zatwierdza dokumenty krajowych TFI). Stanisław Kluza, przewodniczący KNF, tłumaczył nam we wrześniu, że: "Jeśli TFI definiuje w prospekcie funduszu i tłumaczy klientom, w co inwestuje, to sprawa jest czysta".

"PB" przejrzał dokumenty ofertowe SEB2 Obligacji i Bonów Skarbowych. Wyraźnie zachęcają one do bezpiecznych inwestycji. Dokumenty sugerują, że klient zarobi trochę więcej niż na lokacie. W grę wchodzą tylko "niewielkie" wahania wartości jednostki, które wiążą się z sytuacją na krajowym rynku długu. W prospekcie można też przeczytać, że aktywa funduszy są inwestowane w papiery skarbu państwa lub bezpieczne obligacje korporacyjne spółek należących do struktur Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).

W rzeczywistości SEB2 zafundował klientom rollercoaster (na razie jazdę w dół). Towarzystwo zapewnia, że lada moment będzie lepiej. Portfel narażony jest na ryzyko rynku rosyjskiego, który nie należy do struktur OEDC. Oszczędności klientów zamiast w bezpieczne papiery ulokowano w obligacje opatrzone klauzulą "bardzo ryzykowne".

Wypunktowaliśmy fundusz SEB2
Profil klienta. Inwestycja w jednostki bezpiecznego SEB2 miała być lepsza niż lokata. Okazała się jednak tylko nieco lepsza niż mocno tracące akcje.

Według SEB2

"Subfundusz jest przeznaczony dla inwestora gotowego inwestować w średnioterminowej perspektywie czasowej, który oczekuje nieco wyższych stóp zwrotu niż rentowność lokat bankowych i jednocześnie akceptuje niewielkie tylko wahania wartości jednostki uczestnictwa. Na wartość jednostki uczestnictwa wpływają głównie wahania kursów obligacji dostępnych w kraju, aczkolwiek część aktywów ulokowana jest w papierach zagranicznych, co pozwala na dywersyfikację ryzyka i zmniejszenie podatności na wahania rynku w Polsce".

Znalezione w prospekcie inwestycyjnym SEB2 Obligacji i Bonów Skarbowych.

RzeczywistoŚĆ:

Od 5 września do 4 grudnia klienci subfunduszu SEB2 stracili 30,29 proc. Wartość jednostki wróciła do poziomu z 2001 roku. Takie wahania charakteryzują fundusze akcyjne. Na pewno nie są to wspomniane w prospekcie możliwe "niewielkie wahania wartości jednostki uczestnictwa". Warto zauważyć, że w tym czasie średnia stopa zwrotu z funduszy krajowych obligacji, bez produktów SEB TFI, wyniosła 2,8 proc.

Stanowisko KNF:

Subfundusz realizował politykę w ramach dopuszczalnych przez statut (i ustawę o funduszach inwestycyjnych) lokat i ograniczeń inwestycyjnych. W tym kontekście nie można mówić o naruszeniu postanowień statutu i przepisów prawa. Komisja szczegółowo analizuje realizację celu inwestycyjnego oraz określenia profilu inwestora subfunduszu, w tym decyzje dotyczące konkretnych inwestycji.

Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
×
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Benchmark, czyli punkt odniesienia. SEB2 deklaruje, że jego wyniki nie powinny odbiegać od zyskowności dwuletnich papierów na krajowym rynku długu. Nic bardziej mylnego.

Według SEB2

W prospekcie inwestycyjnym SEB2 Obligacji i Bonów Skarbowych szukaliśmy informacji o tzw. benchmarku. Chodzi o "wzorzec, który służy do oceny efektywności inwestycji w jednostki, odzwierciedlający zachowanie się zmiennych rynkowych najlepiej oddających cel i politykę inwestycyjną subfunduszu". Znaleźliśmy. Klienci SEB2, chcąc ocenić efektywność zarządzających, powinni porównać wyniki subfunduszu z dwuletnim swapem procentowym, pomniejszonym o koszty zarządzania. W uproszczeniu to bieżąca rentowność dwuletnich obligacji.

RzeczywistoŚĆ:

Koszty zarządzania w funduszu SEB2 Obligacji i Bonów Skarbowych wynoszą aktualnie 1,8 proc. Średnia wartość dwuletniego swapa procentowego w ostatnich 12-miesiącach sięga 6,2 proc. To oznacza, że wynik funduszu, który w tym okresie wynosi -31,4 proc., trzeba porównać z benchmarkiem: 4,4 proc. na plusie. To rozbieżność na poziomie 35,9 pkt. procentowych!

Stanowisko KNF:

Wyznaczenie benchmarku oraz porównanie z nim wyników osiągniętych przez subfundusz pozwala klientom na ocenę jakości zarządzania oraz osiągniętych celów. To klienci zadecydują, czy aktualnie uzyskane wyniki oraz wyjaśnienia zamieszczone przez towarzystwo na stronie internetowej uzasadniają dalszą inwestycję.

Cel inwestycyjny. Oburzeni klienci SEB2 żalą się nam, że to miała być bezpieczna i niemal pewna inwestycja w czasach bessy. Tymczasem okazała się niewypałem.

Według SEB2

"Celem inwestycyjnym subfunduszu SEB2 Obligacji i Bonów Skarbowych jest wzrost wartości aktywów w wyniku … wzrostu wartości lokat. Realizacja powyższego celu następuje poprzez inwestowanie środków w dłużne papiery wartościowe emitowane przez podmioty o wysokiej wiarygodności kredytowej, w szczególności emitowane lub gwarantowane przez skarb państwa lub Narodowy Bank Polski".

Informacja ze statutu SEB FIO.

RzeczywistoŚĆ:

Według danych z 30 czerwca 70 proc. aktywów SEB2 to dłużne papiery korporacyjne. Tylko 15 proc. to papiery skarbowe (około 30 proc. to papiery pośrednio związane z rynkiem rosyjskim). Dotarliśmy do prospektu emisyjnego obligacji spółki Alrosa Finance. Już na pierwszej stronie czytamy, że "inwestycja w papiery związana jest z wysokim ryzykiem". W rozdziale o czynnikach ryzyka emitent ostrzega, że "może nie być w stanie spłacić zobowiązania. Potencjalny kupiec musi się z tym liczyć".

Stanowisko KNF:

Zapisy o ryzyku braku spłaty zobowiązań są w większości prospektów emisyjnych papierów wartościowych. Do subfunduszu należy ocena ryzyka związanego z potencjalną inwestycją w dane papiery wartościowe. W świetle aktualnej sytuacji na światowych rynkach każda inwestycja obarczona jest ryzykiem. W przypadku Lehmann Brothers — spółka przed upadkiem posiadała rating na poziomie A, co klasyfikowało ją jako podmiot o wysokiej wiarygodności i możliwości regulowania zobowiązań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane