OC i AC z internetu

Paulina Sztajnert
opublikowano: 2005-10-06 00:00

Na początku roku mBank uruchomi komunikacyjny supermarket. Tańsze polisy zaoferuje co najmniej trzech ubezpieczycieli.

W przyszłym roku konieczność spotkań z gronem agentów i przebijania się przez gąszcz komunikacyjnych ubezpieczeń stanie się jedynie złym wspomnieniem. Powód? Powinien ruszyć zapowiadany przez mBank komunikacyjny supermarket. Niestety, nie w październiku, jak planowano, ale na początku przyszłego roku.

— Projekt powinien ruszyć w lutym przyszłego roku. Dostosowanie systemów informatycznych zabierze więcej czasu, niż przewidywaliśmy. Ponieważ zmiany technologiczne są konieczne, nastąpi poślizg we wprowadzeniu oferty — mówi Artur Binkowski, menedżer ds. ubezpieczeń w mBanku.

Pierwszy krok w tym kierunku mBank zrobił w kwietniu, rozpoczynając sprzedaż polis komunikacyjnych we współpracy z Compensą, siódmym towarzystwem na rynku. Zawarto już około 1000 umów.

— Dzisiaj mogę zapewnić, że w lutym będzie można wybierać spośród ofert co najmniej trzech towarzystw ubezpieczeniowych. Niewykluczone jednak, że może nawet pięciu. Wszystkie towarzystwa to gracze z pierwszej dziesiątki ubezpieczeniowego rynku. Za wcześnie jednak na konkrety — zastrzega Artur Binkowski.

Zawarcie umowy za pośrednictwem mBanku to nie tylko wygoda i wiele ułatwień, ale także niższe ceny.

— Zaproponujemy klientom ceny konkurencyjne w porównaniu z tradycyjną sprzedażą. Bank jest bowiem w stanie zejść z prowizji dużo niżej niż agenci. Poza tym pominięcie agenta zmniejszy koszty także towarzystw ubezpieczeniowym. Te atuty pozwolą na zaoferowanie ceny o około 10 proc. niższej od dotychczas proponowanej przez ubezpieczycieli — tłumaczy Artur Binkowski.