Na wczorajszej sesji na rynku terminowym doszło do zmiany — najpopularniejszą serią futures na WIG20 jest już czerwcowa. Wolumen obrotu i liczba otwartych pozycji są tam już znacznie wyższe niż na wygasającej dziś serii marcowej. Po okresie silnych spadków doszło do uspokojenia. Kontrakty na WIG20 obroniły wsparcie przy 1940 pkt. Kupujących nie stać jednak na nic więcej poza odreagowaniem przeceny. Słaba kondycja rynku sugeruje,że jest to jedynie przerwa w trendzie spadkowym. Pierwszy opór to 1960 pkt.
Notowania czerwcowej serii rozpoczęły się spadkiem do 1943 pkt. Początek handlu przyniósł odbicie do 1959 pkt. Cena została jednak szybko zbita do poziomu wsparcia. Stąd kontrakty ponownie zaczęły rosnąć do 1962 pkt. Ujemna baza między kontraktami a WIG20 w trakcie sesji wynosiła około 10 pkt. Wzrost został ponownie zduszony i kontrakty poważniej naruszyły poziom 1940 pkt. Na finiszu sesji doszło do lekkiego wzrostu. Zamknięcie handlu nastąpiło na poziomie 1946 pkt.