Odpoczynek po wzrostach

Łukasz Bugaj, DM BOŚ
18-09-2014, 17:17

Ostatnie sesje były dla polskiego rynku bardzo udane. Ogólny optymizm zaprowadził główny indeks WIG w pobliże zeszłorocznych maksimów. To miejsce okazało się dogodnym do korekty, którą dzisiaj zobaczyliśmy.

Dodatkowym powodem realizacji zysków mógł być wczorajszy komunikat ze strony Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, który doprowadził do umocnienia dolara, przez co szkodził notowaniom surowców i uzależnionym od nich rynkom wschodzącym. Sam komunikat co prawda zawierał frazę o znacznym okresie czasu dzielącym zakończenie programu QE3 od pierwszej podwyżki stóp, ale dodatkowo pojawiły się prognozy na rok 2017 sugerujące stopy na poziomie zbliżonym do 4%. Oznaczało to, że gołębie dostały wyczekiwaną frazę wskazującą na łagodne nastawienie w krótkim terminie, ale jastrzębie również utwierdziły się w przekonaniu, że w dłuższym okresie Rezerwa Federalna będzie podnosiła stopy konsekwentnie i relatywnie szybko. Co interesujące, taki obraz sprawy był mniej więcej oczekiwany, więc o sporym zaskoczeniu tak naprawdę ciężko jest mówić. Stąd zapewne niewielka zmiana indeksów na Wall Street w dniu wczorajszym.
Rynek polski ostatnie dni nie spędził jednak na spokojnym oczekiwaniu jak Amerykanie, tylko realizował wzrosty scenariusz, szczególnie w sektorze spółek średnich. Po dynamicznych wzrostach pewne schłodzenie jest zrozumiałe, szczególnie że indeksy zabrnęły do swoich oporów, gdzie do zatrzymania zwykle dochodzi.

W Europie Zachodniej nastroje były dzisiaj lepsze niż w Warszawie i to mimo fiaska pierwszej edycji programu TLTRO ogłoszonego w czerwcu przez EBC. Banki poprosiły o pożyczki w kwocie niecałych 83 mld euro, podczas gdy oczekiwania mieściły się w granicach 130 – 150 mld euro. Niski poziom zapotrzebowania na nowe środki mógł wynikać z oczekiwania na październikowe posiedzenie EBC, na którym mamy poznać szczegóły ogłoszonego skupu aktywów. W przyszłym miesiącu zakończą się również stres testy europejskich banków, przed którymi nie warto angażować się w przedsięwzięcia mogące mieć wpływ na ostateczne wyniki. Tym niemniej ostateczna kwota pożyczek jest rozczarowująco niska i zapewne będzie wywierała presję na EBC, aby ten uruchomił programu QE z prawdziwego zdarzenia. Pomocny ku temu może się okazać rotacyjny system zasiadania członków w radzie Prezesów EBC. Oznacza to, że od przyszłego roku nie we wszystkich posiedzeniach będzie uczestniczył prezes Bundesbanku Jens Weidmann, znany ze swojego jastrzębiego nastawiania. Wydaje się, że to właśnie ten komunikat wywołał panujący dzisiaj w Europie optymizm, w którym jednak GPW nie uczestniczyła.  

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Bugaj, DM BOŚ

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Odpoczynek po wzrostach