Oferta USS dla hut wygasa już 5 czerwca

Katarzyna Jaźwińska
30-05-2003, 00:00

5 czerwca wygasa ważność oferty US Steel dla Polskich Hut Stali. Jeśli Amerykanie nie przedłużą terminu, na placu boju pozostanie jedynie LNM Holdings.

Pracownicy Polskich Hut Stali (PHS) domagają się podjęcia szybkich decyzji, dotyczących prywatyzacji koncernu.

— Niepokoi nas wyznaczanie przez Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) kolejnych terminów. Konieczne jest szybkie wskazanie jednego z partnerów, z którym rozpoczniemy negocjacje — mówi Władysław Molęcki, szef Solidarności w Hucie Katowice.

W czwartek może jednak okazać się, że MSP nie będzie musiało wybierać.

— Ważność naszej oferty wygasa 5 czerwca — mówi John H. Goodish, wiceprezes US Steel.

Termin poprzedniej oferty upłynął 22 maja. Wówczas USS przedłużył go o dwa tygodnie. Jak zachowa się obecnie — nie wiadomo.

Tymczasem MSP zamierza rozmawiać z oferentami do 16 czerwca. Jerzy Podsiadło, prezes PHS, tłumaczył związkowcom, że urzędnicy nie zdecydowali się na razie na wybór jednego partnera, ponieważ kandydaci muszą w ofertach uściślić zapisy zobowiązujące ich do wypełnienia zobowiązań Polski z Unią Europejską. Konieczne jest też zobowiązanie potencjalnych inwestorów do realizacji planowanych przez PHS inwestycji.

Obaj kandydaci zapewniają, że wykonają uzgodnione z UE inwestycje, jednak US Steel ma wątpliwości dotyczące szczegółów. Nieoficjalnie mówi się również, że rozmowy trwają długo, ponieważ strony spierają się o restrukturyzację zobowiązań PHS. A jest to aż 4,7 mld zł.

Jeśli US Steel nie przedłuży ważności oferty, to z pewnością pozycja przetargowa polskich negocjatorów znacznie osłabnie. Przedstawiciele hutnictwa są jednak przekonani, że jeśli Amerykanom rzeczywiście zależy na PHS, wydłużą termin.

Jeśli pozostaną w przetargu, to 16 czerwca zostanie wybrany partner, któremu MSP da wyłączność na negocjacje.

— Według informacji, które uzyskaliśmy od prezesa PHS, po przyznaniu wyłączności rozmowy mogą potrwać jeszcze około sześciu tygodni — dodaje Władysław Molęcki.

To oznacza, że nabywcę PHS poznamy w końcu lipca.

John H. Goodish wcześniej podkreślał, że przedłużanie negocjacji jest jedynie stratą czasu. Jeśli Amerykanie wycofają się z przetargu, możliwe będą dwa scenariusze — inwestorem w PHS zostanie LNM Holdings albo prywatyzacja kolejny raz zakończy się fiaskiem. Na spotkaniu z Solidarnością Huty Katowice Jerzy Podsiadło, podkreślił bowiem, że lepiej byłoby najpierw zrestrukturyzować PHS, a później wprowadzić go na giełdę. Szef koncernu podkreślił jednak, że w obecnej, trudnej sytuacji wejście inwestora może okazać się konieczne.

— Uważam, że prywatyzacja powinna nastąpić jak najszybciej — zapewnił „PB” Jerzy Podsiadło.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Oferta USS dla hut wygasa już 5 czerwca