(Depesza uzupełniona o wypowiedź analityka, reakcję spółek, kursy z zamknięcia rynku i tło)
WARSZAWA (Reuters) - Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) poinformowała we wtorkowym komunikacie, że udzieliła zgody BRE Bankowi na przekroczenie progu 33 procent głosów na WZA Elektrimu, zadłużonej telekomunikacyjnej spółki, której czołowymi aktywami są wystawione na sprzedaż udziały w Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC).
Wcześniej bank informował, że zamierza raczej zmniejszać swoje zaangażowanie w Elektrimie niż je zwiększać w ramach strategii ograniczania inwestycji o podwyższonym poziomie ryzyka. Ma to mu pozwolić na uniknięcie w przyszłości strat jakie stały się jego udziałem w minionym roku między innymi z powodu dekoniunktury na giełdzie.
Według danych z końca trzeciego kwartału grupa BRE Banku miała 21,6 procent kapitału Elektrimu. Teraz, jeśli zgodnie z zezwoleniem Komisji do końca 2003 roku zwiększy udział w Elektrimie, wejdzie w posiadanie kolejnego pakietu akcji, który po wtorkowej cenie rynkowej wart będzie około 20 milionów złotych.
Analitycy uważają, że interesująca w świetle wcześniejszych deklaracji decyzja BRE Bank nie będzie raczej bezpośrednio miała wpływu na notowania giełdowe Elektrimu.
"Ta zgoda jest zaskakująca. Trudno jednak uwierzyć, by bank zdecydował się na dokupienie akcji Elektrimu z rynku. Być może ma już zaplanowane jakieś transakcje z innymi akcjonariuszami tej spółki" - powiedział Grzegorz Zawada, szef działu analiz w Erste Securities.
Do dużych akcjonariuszy spółki należą: Zbigniew Jakubas i Ryszard Opara, przedsiębiorcy, których analitycy kojarzą jako współpracujących z BRE Bankiem. Jakubas posiadał w październiku wraz ze spółkami zależnymi 12,66 procent Elektrimu. Opara, dziś wiceprezes Elektrimu, miał jesienią niemal 10 procent akcji spółki.
Rzeczniczka BRE Banku była nieuchwytna by udzielić komentarza do informacji o zgodzie Komisji dla banku.
W poniedziałek Elektrim podał, że telewizja Polsat podpisała list intencyjny z Vivendi, na mocy którego firma Zbigniewa Solorza zamierza kupić od koncernu 49-procentowy pakiet Elektrimu Telekomunikacja (ET), spółki posiadającej 51 procent udziałów Polskiej Telefonii Cyfrowej. Według prasy Polsat zamierza zapłacić zań około 600 milionów euro.
Zarówno Vivendi, jak i Elektrim, który ma również 49 procent chcą sprzedać udziały w ET by spłacić zadłużenie. Swe stanowisko na temat oferty Polsatu dla Vivendi Elektrim ma podać w najbliższych dniach. Nie jest jasne, czy Polsat chce odkupić też udziały Elektrimu w ET.
Dwuprocentowym pakietem ET dysponuje też spółka zależna SG.
Analitycy wyceniają całą Erę GSM, bo taką nazwą handlową posługuje się PTC, nawet na około trzy miliardy euro. Aby kupić udziały w ET Polsat musi dogadać się z Deutsche Telekom, posiadającym 49 procent PTC, który prowadzi z Elektrimem spór prawny dowodząc, że spółka z grupy Elektrimu z naruszeniem prawa weszła w posiadanie części akcji PTC.
We wtorek akcje Elektrimu podrożały o 1,7 procent do 2,4 złotego. Od początku tygodnia zyskały 15,9 procent. Papiery BRE Banku potaniały natomiast dziś o 0,8 procent do 82,2 złotego.
((Autor: Kuba Kurasz, redagował: Marcin Gocłowski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 022 6539700, [email protected]))