Opoczno sprzeda Cersanitowi zakłady za 290 mln zł. Potem, jako spółka handlowa, ma osiągać miliard złotych przychodów rocznie.
Rynek doczekał się szczegółów planowanej transakcji między Cersanitem a Opocznem. Udziały w spółce Opoczno I, której głównym majątkiem są trzy zakłady produkcyjne Opoczna, zostaną sprzedane producentowi ceramiki za 290 mln zł. Udziałów w Dvarcionu Keramika, które również mają trafić do Cersanitu, jeszcze nie wyceniono.
W zamian za udziały w spółkach produkcyjnych Cersanit zobowiązał się dostarczać do 40 mln mkw. płytek ceramicznych rocznie — Opoczno będzie je sprzedawać pod swoją marką. Wprowadzi też do swojej oferty inne elementy wyposażenia łazienek, np. ceramikę, wytwarzane w zakładach Cersanitu. Umowa między spółkami ma być zawarta przynajmniej na 10 lat.
Są detale
Zarząd Opoczna szacuje, że spółka — już jako dystrybutor — w ciągu 3-4 lat będzie w stanie wypracowywać nieco ponad 1 mld zł przychodów rocznie.
— To realny poziom, jak najbardziej do osiągnięcia — ocenia Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.
Marże netto opoczyńskiej firmy mają, zdaniem zarządu, wynosić 5-6 proc. Natomiast Cersanit w ciągu 5 lat ma notować 3 mld zł przychodów rocznie, przy marżach na obecnym poziomie (ok. 19 proc.).
— Myślę, że podając te dane rozwialiśmy wątpliwości, które sygnalizowali inwestorzy finansowi — mówi Zbigniew Lange, prezes Opoczna.
Nastroje bez zmian
Rozważane były różne warianty strategii dla spółki, w tym budowa lub modernizacja zakładów.
— To wiązałoby się z koniecznością nakładów rzędu 200 mln zł i czasowym wygaszeniem części mocy produkcyjnych. Nie wiadomo, czy potem Opoczno byłoby w stanie odzyskać utraconą pozycję na rynku — wyjaśnia Zbigniew Lange.
Inwestorzy finansowi, którzy na 15 listopada zażądali zwołania NWZA Opoczna i m.in. zmian w radzie nadzorczej oraz powołania biegłego do wyceny aktywów, nie są jednak usatysfakcjonowani.
— Dla nas nic się od wczoraj nie zmieniło. Nie mamy nic do dodania ponad to, co mówiliśmy wczoraj. Nie chcemy uczestniczyć w dyskusji. Wniosek o zwołanie walnego i jego uzasadnienie pozostają aktualne — mówi Jacek Koprowski, kierownik zespołu wsparcia i rozwoju produktów PZU Asset Management.
Tymczasem już za tydzień akcjonariusze opoczyńskiej firmy mają głosować w sprawie sprzedaży aktywów produkcyjnych. Mimo że zgodnie z treścią statutu spółki ich zgoda nie jest do tego konieczna.