Optymizm srogo karany

Marcin Goralewski
opublikowano: 2004-11-08 00:00

FAM, Strzelec, Artman, SM-Media — to tylko niektóre spółki, których akcje są wyprzedawane. Inwestorzy mają dość niespełnionych obietnic.

FAM Technika Odlewnicza, niedawny debiutant giełdowy, dołączył do grona spółek, które obniżyły tegoroczne prognozy finansowe. Firma zakładała, że zarobi nieco ponad 4 mln zł. Po trzech kwartałach uzbierało się zaledwie 2,2 mln zł.

— Nic złego się nie dzieje. Wynikom zaszkodziły różnice kursowe i wzrost cen surowców. Dlatego zdecydowaliśmy się na niewielką redukcję — mówi Janusz Michalak, prezes FAM.

Takie tłumaczenie, często wykorzystywane także przez inne spółki, nie przekonuje jednak inwestorów giełdowych. Walory FAM spadały podczas piątkowej sesji nawet o 11 proc.

Pieniądze tracili także posiadacze innych spółek, które na dwa miesiące przed zakończeniem roku doszły do wniosku, że nie wypełnią prognoz. Cena akcji Strzelca, który ma zarobić 2,3 mln zł, a nie 4 mln, spadała o 9 proc., walory Artmana, który drugi raz obniżył szacunki (tym razem do 1 mln zł zysku) potaniały o 13 proc. Jakie płyną z tego wnioski dla inwestorów?

— Drobni gracze powinni raczej koncentrować się na walorach spółek o odpowiedniej reputacji, takich które wcześniej nie zawiodły graczy. Są znane, mają dobrą opinię — mówi Adam Chełchowski, zarządzający CS Life & Pension TFI.

Prognozy często obniżają niedawni debiutanci.

— To może rodzić podejrzenie o nieszczerość prognoz tworzonych przecież tuż przed emisjami. w efekcie przyszłe emisje pierwotne będą traktowane z dużo większą ostrożnością — dodaje Adam Chełchowski.

Specjaliści radzą jednak każdy przypadek rozpatrywać indywidualnie. Redukcję prognoz Plast-Boxu można tłumaczyć wysokimi cenami surowców (wyższymi niż zakładane przy tworzeniu prognozy). Sam model biznesowy nie jest krytykowany, więc kiedy ceny spadną, spółka powinna zacząć zarabiać.

— Inaczej wygląda sytuacja w Artmanie. Nie przyjęła się kolekcja, a więc może spółka zaistniała tylko na fali popularności sektora na giełdzie — zastanawia się zarządzający CS Life & Pension TFI.

Tanieją także akcje Elektrobudowy. Tu nie było weryfikacji prognoz, ale inwestorzy doszli do wniosku, że wyniki są słabe.

— A to nie do końca prawda, bo w tym przypadku chodzi o sprawy księgowe. Może spadek trzeba wykorzystać do kupna — podpowiada Adam Chełchowski.