Orco Poland, budujące w centrum stolicy ekskluzywny apartamentowiec Żagiel, nie składa broni w batalii ze stołecznymi prokuratorami. Wczoraj odwołało się od postanowienia Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota, która nie dostrzegła przestępstwa szantażu ze strony przeciwników inwestycji.
— Prokuratura umorzyła naszą sprawę z automatu, nie podejmując żadnych czynności sprawdzających. Wysłaliśmy zażalenie do sądu rejonowego. Mamy nadzieję, że sędziowie dostrzegą uniki prokuratury i nakażą rozpoczęcie dochodzenia — mówi Mariusz Leśniewski, wicedyrektor działu prawnego Orco Poland.
Ochocka prokuratura umorzyła sprawę na początku grudnia. Uznała, że żądanie finansowe przeciwników budowy Żagla nie było przestępstwem i mieściło się w ramach dozwolonych negocjacji biznesowych.
— To nie były negocjacje, lecz szantaż finansowy wobec naszej firmy — utrzymuje Mariusz Leśniewski.
Zdaniem Orco, przestępstwo popełniła prawniczka przeciwników inwestycji. 13 lipca 2010 r. podczas spotkania z przedstawicielami dewelopera stwierdziła, że jeśli firma wykupi mieszkania jej klientów, nie będą już blokować budowy. Za 7 mieszkań w starym bloku przy ul. Emilii Plater w Warszawie Orco musiałoby zapłacić łącznie około 7 mln zł (dwa razy drożej od ceny rynkowej). Nie zgodziło się na te warunki, a nagraną rozmowę jako dowód przestępstwa złożyło w prokuraturze (6 sierpnia 2010 r.). Aż 4 miesiące zajęło dwóm prokuraturom rejonowym, ochockiej i śródmiejskiej, ustalenie, która z nich ma się sprawą zająć. Gdy uznały, że właściwa jest ochocka, ta od razu umorzyła sprawę.
