Origin Investments szykuje abonament dla seniorów. Na razie buduje dla nich mieszkania

Paweł BerłowskiPaweł Berłowski
opublikowano: 2025-12-24 12:00
zaktualizowano: 2025-12-24 11:00

10 tys. długowiecznych i zdrowych mieszkańców płacących abonament za codzienne usługi, opiekę i animacje – taki cel za kilka lat chce osiągnąć Origin Investments. Firma kończy budować pierwszy obiekt i planuje dwa kolejne. Jest otwarta na współpracę.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- jak polski rynek senior living ewoluuje od opieki medycznej do mieszkań assisted living

- dlaczego Origin Investments stawia na model operatorski i ile abonamentów na asystę chce sprzedać w najbliższych latach

- jak firma chce motywować seniorów do dbania o zdrowie i aktywność

- jak zamierza współpracować z funduszami nieruchomościowymi, deweloperami i właścicielami działek budowlanych

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Rynek "senior living", czyli domów opieki i mieszkań dla dojrzałych wiekiem mieszkańców Polski, na razie jest daleki od dojrzałości. Dotychczas inwestorzy skupiali się głównie na obiektach opiekuńczych z rozbudowanymi usługami medycznymi. Tymczasem fundusze nieruchomościowe są bardziej zainteresowane znanym już w Unii Europejskiej formatem assisted living, czyli mieszkań dla seniorów w dobrej formie, którzy chcą korzystać z życia i mieszkać w lokalizacji dobrze skomunikowanej z centrum miasta – wynika z obserwacji uczestników spotkania „Rynek PRS pod lupą” zorganizowanego przez Savills i Crido.

– Powoli podobny format kształtuje się w Polsce, choć raczej w modelu aparthotelowym, w którym inwestorzy kupują pojedyncze apartamenty na wynajem – stwierdził podczas spotkania Marek Obuchowicz, partner współzarządzający w Griffin Capital Partners.

W podobnym modelu działa dziś Origin Investments (OI), jedna z nielicznych firm w Polsce budujących profesjonalny segment assisted living, w którym dopiero tworzą się standardy.

Hybryda wakacyjno-rehabilitacyjno-senioralna

Pierwszą inwestycję w formacie assisted living Origin Investments kończy właśnie w Mechelinkach pod Gdynią. Budynek z 58 serwisowanymi mieszkaniami dla seniorów jest częścią większego kompleksu wypoczynkowo-rehabilitacyjnego. Obiekt nie realizuje jeszcze pełnego, docelowego standardu firmy, pozwolił jej jednak przetestować rynek i potwierdzić biznesową atrakcyjność takich projektów. Lokale szybko znalazły nabywców, a model inwestycyjny wzbudził zainteresowanie zarówno klientów indywidualnych, jak i inwestorów kupujących mieszkania na wynajem.

Wartość całości oszacowano na ok. 130 mln zł, z czego część senioralna to ok. 35 mln zł. Zarząd OI nie ujawnił cen pojedynczych lokali, jednak prosty rachunek prowadzi do średniej stawki nieco powyżej 600 tys. zł za lokal o powierzchni 28-48 m kw.

— Cena metra kwadratowego w ReVital ma być porównywalna ze zwykłymi mieszkaniami, gdyż firma nie chce tworzyć „luksusowej niszy”, lecz szeroko dostępne rozwiązanie — mówi Karol Bulenda, prezes Origin Investments.

Sprzyjanie długowieczności według OI

– Apartamenty ReVital już ze wszystkimi wymaganiami, jakie sobie stawiamy, uda nam się wybudować na zakupionych niedawno działkach w Warszawie i Katowicach. Obie lokalizacje są w dużym mieście i każda, a zwłaszcza katowicka, ma potencjał na ponad 130 lokali z dużym udziałem powierzchni wspólnych, w których będziemy mogli zrealizować nasze programy. Idea ReVital polega na prowadzeniu obiektów z mieszkaniami dla seniorów tak, aby motywować ich do dbania o zdrowie, ruchu, rekreacji i aktywności intelektualnej pomagających w osiągnięciu długowieczności w dobrym zdrowiu. Temu mają służyć części wspólne i przeszkolony personel. Na przykład recepcjonista to nie osoba wydająca klucze, ale opiekun obiektu i jego mieszkańców, wyszkolony zarówno w pomocy w sprawach życia codziennego, jak też udzielaniu pierwszej pomocy, gdyby zaszła taka potrzeba – mówi prezes OI.

Do zapewnienia codziennego wsparcia seniorom firma zamierza też wykorzystać nowoczesne technologie.

– Rynek urządzeń wearables rozwija się błyskawicznie – co pół roku pojawiają się nowe opaski i urządzenia monitorujące zdrowie. Technologia jednak jest tylko narzędziem - o przewadze OI decyduje jakość zespołu i programów aktywności. Elektroniczne opaski nie zastąpią dobrych animatorów, którzy potrafią w formie zabawy czy sąsiedzkiej rywalizacji zmotywować społeczność do dbania o zdrowie i sprawność – podkreśla Karol Bulenda.

Jego zdaniem Warszawa i Katowice mogą stać się benchmarkiem dla deweloperów i inwestorów instytucjonalnych, z którymi zresztą OI chętnie podejmie współpracę, zwłaszcza jeśli są właścicielami działek w dużych miastach.

Zmiana modelu biznesowego na operatorski

Firma w ostatnich latach przeszła strategiczną transformację. Sprzedaż ośrodków rehabilitacyjnych i opieki długoterminowej w Otwocku i Krakowie w 2022 r. uwolniła zasoby, umożliwiając rozwój w nowym kierunku. Mechelinki były preludium, a prawdziwy biznes w modelu operatorskim dopiero rusza.

– Obecnie pełną parą szykujemy się do rozpoczęcia działalności operatorskiej, która ma być naszym podstawowym biznesem. Mamy już zrekrutowany i przeszkolony personel, opracowaliśmy procedury i czekamy na pozwolenie na użytkowanie w Mechelinkach, które spodziewamy się uzyskać w marcu 2026 r. – mówi Karol Bulenda.

Według prezesa OI model operatorski assisted living jest w Polsce niszowy i niskomarżowy, ale w krajach zachodnich stanowi stabilny, powtarzalny i odporny na cykle gospodarcze sektor. O jego rentowności decyduje skala.

– W krótkim terminie działalność deweloperska jest dużo bardziej zyskowna, ale jest ona również cykliczna. Natomiast działalność operatorska jest stała, długoterminowa i przy dużej skali daje odpowiednio duży zwrot. Naszym strategicznym celem jest osiągnięcie 10 tys. abonamentów w ciągu kilku lat, co oznacza 10 tys. mieszkańców zarządzanych obiektów – mówi Karol Bulenda.

OI odda budynki w dobre ręce

Ambicją OI jest stworzenie dużego, skalowalnego gracza, który może ożywić segment mieszkań senioralnych i zrobić miejsce dla kolejnych inwestorów — od właścicieli działek przez deweloperów mieszkaniowych po fundusze instytucjonalne.

– Takich mieszkań, jakich potrzebują seniorzy, po prostu nie ma na rynku, dlatego zajmowaliśmy się dotychczas głównie budowaniem. Własnymi siłami jesteśmy w stanie prowadzić równolegle 3–4 inwestycje na podobnym etapie, ale zależy nam na uzyskaniu szybko dużej skali, więc chętnie powierzylibyśmy też budowanie innym firmom – mówi Karol Bulenda.

Za kilka lat OI będzie też gotowe realizować duże inwestycje na potrzeby funduszy.

– Ze wstępnych rozmów wynika, że fundusze są zainteresowane zakupem pakietów powyżej 500 gotowych lokali – mówi prezes.

W takim modelu fundusz byłby właścicielem mieszkań i prowadziłby ich wynajem, a OI dostarczałoby usługę assisted living. W obecnym modelu część mieszkań OI zachowuje na własność, część kupują seniorzy na własny użytek, a część inwestorzy w celu ich wynajmowania seniorom. Zdaniem Karola Bulendy w miarę dojrzewania rynku wykształcą się standardy zarówno w zakresie finansowania i budowy takich obiektów, jak też formy udostępniania ich seniorom.

Możesz zainteresować się również: