Politykom nie podoba się... polityka cenowa producentów paliw. Pojawiają się nawet głosy o powrocie do regulowania cen.
Waldemar Pawlak, prezes PSL, nakłania rząd i parlamentarzystów do działań, które spowodowałyby, że na stacjach benzynowych zostawialibyśmy mniej pieniędzy.
„Przy aktualnych cenach paliw na rynkach światowych ceny paliw na rynku krajowym trzeba radykalnie obniżyć. Konieczne jest zwłaszcza obniżanie stawek akcyzy na benzynę i olej opałowy oraz powstrzymywanie monopolistycznych zapędów firm paliwowych, bez opamiętania obciążających kosztami polskie społeczeństwo” — czytamy w oświadczeniu lidera ludowców.
W jego opinii, działanie firm paliwowych ma u nas charakter zmowy cenowej, czyli jest przestępstwem.
Powrót do przeszłości
Z tym stanowiskiem zgadza się Samoobrona. I idzie krok dalej.
— Paliwa są zdecydowanie za drogie. Wolny rynek wolnym rynkiem, ale w pewnych obszarach, jak np. w przypadku paliw, rząd powinien wprowadzić ceny regulowane — uważa Jan Łączny z Samoobrony.
Marek Suski z PiS nie wie, czy elementy zmowy cenowej w przypadku producentów paliw istnieją czy nie.
— W Polsce monopolistą jest Orlen, i to on dyktuje ceny. PiS już od dawna mówi o potrzebie kontrolowania cen surowców, nie tylko paliw. Ta sprawa jest ważna i powinna stanąć na najbliższym posiedzeniu komisji skarbu. Nie wiem jednak, czy prezes Pawlak nie wykorzystuje jej do celów politycznych, po to, by zaistnieć — zastanawia się Marek Suski.
Jego partyjny kolega, Artur Zawisza, uspokaja, że rząd nie zamierza podnosić akcyzy na paliwo od nowego roku o 25 gr, o które obniżył akcyzę minister Mirosław Gronicki. Jednak obniżyć też nie zamierza.
— Nic o tym nie słyszałem — powiedział Artur Zawisza.
Kłopotliwe ceny
Jego zdaniem, choć trudno osądzić, czy prezes PSL ma rację we wszystkich elementach swego oświadczenia, sprawa jest ważna i powinna być zbadana.
— Premier powinien w trybie pilnym zlecić to prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) — uważa Artur Zawisza.
UOKiK nie może jednak ingerować w ceny.
— UOKiK nie jest urzędem do spraw cen. Możemy podejmować interwencję, gdy podmiot mający pozycję dominującą na rynku dopuścił się niezgodnej z prawem praktyki lub gdy mamy do czynienia ze zmową — zakazanym porozumieniem, którego celem w szczególności było ustalenie ceny — tłumaczy Małgorzata Cieloch z UOKiK.
Przypomina, że jeśli ktoś ma wiedzę o przestępstwie, powinien zgłosić ten fakt do UOKiK, który rozpocznie postępowanie antymonopolowe.
— Pan Pawlak tego nie zrobił — dodaje Małgorzata Cieloch.