Pharmena rusza do walki z miażdżycą

opublikowano: 12-07-2018, 22:00

Planująca emisję akcji i transfer na GPW spółka wkrótce rozpocznie sprzedaż suplementów, opartych na opracowywanej od lat cząsteczce.

Dekada na NewConnect wystarczy najwytrwalszym. Biotechnologiczna Pharmena, która zadebiutowała na alternatywnym rynku w lipcu 2008 r., w ciągu kilku miesięcy ma się przenieść na główny parkiet warszawskiej giełdy. Zrobi przy okazji emisję z zachowaniem prawa poboru, z której wpływy przeznaczone zostaną na dystrybucję i marketing jej flagowego produktu — suplementów diety zawierających cząsteczkę 1-MNA. Mają być one stosowane w profilaktyce miażdżycy i chorób sercowo-naczyniowych.

Pharmena, którą kieruje Konrad Palka, zbudowała biznes na produkcji dermokosmetyków. Rozwinąć ma go dzięki opracowanej, opatentowanej i zarejestrowanej przez spółkę cząsteczce, ograniczającej ryzyko miażdżycy.
Zobacz więcej

DRUGI BIEG:

Pharmena, którą kieruje Konrad Palka, zbudowała biznes na produkcji dermokosmetyków. Rozwinąć ma go dzięki opracowanej, opatentowanej i zarejestrowanej przez spółkę cząsteczce, ograniczającej ryzyko miażdżycy. Fot. Tomasz Pikuła

— Spółka jest w przełomowym momencie. W ciągu kilku miesięcy możemy wprowadzić produkty oparte na cząsteczce 1-MNA na rynek w Polsce. Następnym krokiem, na początku przyszłego roku, będzie wejście na rynki Niemiec, Austrii i Szwajcarii, a potem — kolejnych krajów zachodnioeuropejskich. Baza produkcyjna jest gotowa, opierać będziemy się przede wszystkim na dystrybucji aptecznej, operacyjnie jesteśmy do wszystkiego przygotowani. Potrzebujemy pieniędzy głównie na marketing i zbudowanie wśród konsumentów świadomości istnienia naszych suplementów — mówi Konrad Palka, prezes Pharmeny.

Pharmena zamierza wyemitować maksymalnie 2,64 mln nowych akcji (23 proc. podwyższonego kapitału), które dotychczasowi akcjonariusze — zgodnie z pierwotną rekomendacją zarządu — mieliby obejmować „z co najmniej 20-procentowym dyskontem w stosunku do ceny rynkowej akcji”. W grę wchodziłaby kwota przekraczająca 20 mln zł. W tym tygodniu plan emisji zaakceptowała rada nadzorcza, ale w oficjalnym komunikacie mowy o dyskoncie już nie ma.

— Dokładne parametry emisji i ilość pieniędzy, które z niej pozyskamy, zostaną jeszcze określone. Chcemy zamknąć wszystkie procedury, przeprowadzić emisję i przejść na główny rynek GPW do końca tego roku. Część wpływów z emisji zamierzamy przeznaczyć też na rejestrację 1-MNA w Chinach, Indiach i Japonii — mówi Konrad Palka.

Pharmena pracowała od lat nad cząsteczką 1-MNA, stymulującą produkcję przez organizm prostacykliny, której niedobory zwiększają ryzyko miażdżycy. W końcu w czerwcu, po pięciu latach od złożenia wniosku, uzyskała zgodę Komisji Europejskiej na wprowadzenie na rynek opartych o nią produktów.

— Cząsteczka 1-MNA była rejestrowana jako „nowa żywność”, do tej pory żadna inna firma z Polski nie uzyskała takiej rejestracji. Procedury były długotrwałe, ale wyszło nam to na dobre — od tego roku przepisy się zmieniły i oprócz standardowej siedmioletniej ochrony patentowej przy konkretnie określonych zastosowaniach będziemy mieli równolegle pięcioletnią ochronę wyników naszych danych naukowych, co oznacza, że wprowadzenie konkurencyjnych produktów do naszego będzie jeszcze trudniejsze — mówi Konrad Palka.

Przedstawiciele Pharmeny nie chcą mówić o konkretnych planach sprzedażowych suplementów diety. Szczegóły mogą ujawnić wraz z zaplanowaną na jesień prezentacją strategii.

— Rynek suplementów w Unii Europejskiej jest wart około 10 mld EUR, z czego istotną część stanowią te związane z profilaktyką kardiologiczną. W przypadku samej Polski, rynek związany z naszymi potencjalnymi produktami może sięgnąć nawet kilkuset milionów złotych. Będziemy jedynym na świecie producentem suplementów z 1-MNA w składzie, dlatego w pierwszych latach chcemy wypracować mocną markę konsumencką w Europie, pod którą sprzedawana będzie szeroka gama produktów, możemy też licencjonować 1-MNA innym producentom — mówi Konrad Palka.

Obecnie Pharmena przychody generuje przede wszystkim z produkcji dermokosmetyków. W ubiegłym roku miała 12,5 mln zł skonsolidowanych przychodów, czyli o 21 proc. mniej niż rok wcześniej, notując przy tym 2,4 mln zł straty netto.

— Spadek przychodów był przejściowy, w pierwszym kwartale tego roku sprzedaż dermokosmetyków już rosła, zanotowaliśmy też około miliona złotych zysku. Zamierzamy dalej zwiększać przychody, dzięki wejściu na rynki zagraniczne — mówi Konrad Palka.

Głównym akcjonariuszem Pharmeny, z 58,7-procentowym pakietem, jest notowany do ubiegłego roku na GPW dystrybutor farmaceutyczny Pelion. Pakiety powyżej 5 proc. mają też m.in. prezes Konrad Palka i kierujący radą nadzorczą prof. Jerzy Gębicki, chemik z Politechniki Łódzkiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Pharmena rusza do walki z miażdżycą