Ekonomiści często szukają tzw. czarnych łabędzi, czyli rzadkich, ale potencjalnie bardzo niebezpiecznych zjawisk w gospodarce. Analitycy banku Nordea nieco modyfikują ten rodzaj prognoz.
- Zgodnie z chińskim kalendarzem, przyszły rok będzie Rokiem Czarnego Węża. Ponieważ z definicji nie da się przewidzieć "czarnych łabędzi" (to zdarzenia z natury nieprzewidywalne), spróbowaliśmy wskazać "czarne węże", czyli zdarzenia raczej znane, z nieco większym prawdopodobieństwem (około 20 proc.), ale ostatnio zapomniane lub ignorowane - tłumaczą ekonomiści banku Nordea.
Oto "czarne węże" na 2013 r.:
- Wczesne wyjście, czyli blef Fedu: Ryzyka inflacyjne mogą skłonić Rezerwę Federalną USA, by zaostrzyła politykę pieniężną już w przyszłym roku, czyli znacznie wcześniej, niż obiecała to inwestorom.
- Przegrzanie się Niemiec: Strefa euro dwóch prędkości zbierze swoje żniwo. Niemiecka gospodarka może rozwijać się szybciej niż reszta Eurolandu, przez co może potrzebować zaostrzenia polityki pieniężnej EBC. Przez słabą koniunkturę w innych krajach tego zaostrzenia jednak się nie doczeka.
- Twarde lądowanie Chin: Rynek nieruchomości oraz finanse publiczne lokalnych władz mogą spowodować silne spowolnienie gospodarcze w Chinach.
- Punkt zwrotny w Japonii: Wtrącanie się rządu Japonii w politykę pieniężną tamtejszego banku centralnego może być kroplą, która przeleje czarę. Wiarygodność fiskalna kraju może się rozsypać.
- Przewaga niemocy: Polityka agresywnego luzowania polityki pieniężnej na świecie może okazać się daremna. Scenariusz "straconej dekady" Japonii może stać się realny dla całej światowej gospodarki.