PKO BP: Od ciułaczy do graczy

Agata Mazurek
12-06-2018, 22:00

Po odzyskaniu niepodległości Polska potrzebowała kapitału, metodą na jego ściągnięcie okazała się kasa oszczędnościowa.

Gromadzenie wszystkich drobnych sum, rozproszonych po całym kraju i nie wyzyskanych dla obrotu pieniężnego, zużytkowanie tych kapitałów dla kupna papierów wartościowych emitowanych przez rząd, gminy oraz instytucje kredytu długoterminowego; organizacja obrotu czekowego i bezgotówkowego, mająca na celu zmniejszenie zapotrzebowania w środki płatnicze — tak sformułowane zostały cele powołanej w lutym 1919 r. dekretem Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego, Pocztowej Kasy Oszczędności, instytucji mającej na celu wspieranie młodego państwa polskiego w aktywizacji rynku depozytów, jako podstawy rozwoju kredytu. Ówczesna PKO to protoplasta PKO Banku Polskiego, największej dzisiaj instytucji bankowej w Polsce.

ODDZIAŁ, KTÓRY DZIAŁA DO DZIŚ:
Zobacz więcej

ODDZIAŁ, KTÓRY DZIAŁA DO DZIŚ:

Placówka banku przy krakowskiej ulicy Wielopole w 1939 r. Wciąż obsługuje klientów. Fot. ARC

Kręte ścieżki historii

W swojej bez mała 100-letniej historii PKO przechodziła różne doświadczenia. Na początku istniała jako dodatek do systemu pocztowego, przed II wojną światową była drugim po BGK bankiem w Polsce, w czasie wojny działała pod zarządem niemieckim, w końcu lat 40. formalnie przestała istnieć, ale oddziały pocztowej kasy weszły w skład nowej Powszechnej Kasy Oszczędnościowej. W latach 70. PKO stała się na kilkanaście lat częścią NBP. Od 1989 r. systematycznie buduje i wzmacnia pozycję największego banku w naszym kraju z blisko 30-procentowym udziałem skarbu państwa. Przyszłość banku to cyfryzacja.

Orędownikiem powołania Pocztowej Kasy Oszczędności — tak opisuje historyczne początki banku Wojciech Morawski w „Słowniku historycznymbankowości polskiej do 1939 r.” — był pochodzący ze Stanisławowa Hubert Ignacy Linde, organizator polskiej poczty na prośbę Rady Regencyjnej. Linde miał doświadczenie organizatora polskiej poczty w Galicji. Łączenie usług pocztowych z bankowymi miało korzenie w zaborze austriackim. Od 1883 r. w Austro- Węgrzech działała państwowa K.u.k Oesterreichische Postsparkasse, a pierwszy taki bank powstał w Londynie jeszcze w 1861 r. Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę, w listopadzie 1918 r., premier Jędrzej Moraczewski powierzył Lindemu funkcję ministra poczty i telegrafów oraz jednocześnie dyrektora Pocztowej Kasy Oszczędności.

Początki PKO były bardzo skromne. Inflacja, a później nawet hiperinflacja nie sprzyjała oszczędzaniu.

„W okresie inflacji powojennej dezorganizacja kredytowa nie tylko utrzymuje się, ale czyni dalsze postępy. Banki nie pielęgnują interesu kredytowego, zajmując się spekulacją walutową i akcyjną. Interes wkładowy zanika całkowicie” — wspomina ten okres w polskiej bankowości w „Dziesięcioleciu Polski odrodzonej — 1918-1928” dr Ferdynand Zweig z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Odbudowa kpitału

Sytuacja zmieniła się wraz z reformą skarbowo-walutową przeprowadzoną przez premiera Władysława Grabskiego w 1924 r. Grabski uważał, że warunkiem odbudowy systemu kredytowego w Polsce, w tym zwłaszcza kredytu długoterminowego, jest stworzenie silnej państwowej instytucji gromadzenia drobnych oszczędności i obrotu czekowego. Odrodzona po wojnie Polska była tymczasem ogołocona z kapitału. Jan St. Lewiński, profesor Wyższej Szkoły Handlowej w Warszawie (dzisiejsza SGH), ocenia w „Dziesięcioleciu”, że do 1926 r. Polska odbudowała zaledwie 9 proc. oszczędności, jakie były zgromadzone na polskich ziemiach przed wybuchem I wojny światowej.

Zbieranie oszczędności — to było właśnie zadanie dla PKO.

Stabilizacja waluty zachęciła Polaków do oszczędzania. Do końca 1928 r. PKO zebrała już 122,3 mln zł oszczędności, więcej, niż wynosił kapitał założycielski powołanego w 1924 r. Banku Polskiego, banku centralnego.

Były okresowe załamania zaufania do oszczędzania, zwłaszcza po dewaluacji złotego wobec dolara w drugiej połowie lat 20. i po wybuchu Wielkiego Kryzysu, ale Pocztowa Kasa Oszczędności wyszła z nich obronną ręką. Pomagały w tym nowe formy lokat, zabezpieczające wkłady przed dewaluacją, a także wprowadzenie książeczek oszczędnościowych. Ponadto PKO, jako instytucja państwowa, wzbudzała w społeczeństwie więcej zaufania niż banki prywatne, z których wiele w Polsce upadło w następstwie kryzysu gospodarczego na początku lat 30.

Bank szybko rozwijał się od połowy lat 30., budował nowe oddziały, miał nowatorskie rozwiązania (m.in. Szkolne Kasy Oszczędności) i pomysły — np. 31 października „Dniem Oszczędności”. W czasach PRL — choć intencje były raczej inne, nie chodziło o zachęcanie Polaków do oszczędzania, ale raczej do niewydawania pieniędzy — powstało z tego wbite na długie lata w świadomość hasło „Październik miesiącem oszczędzania”. Pod koniec 1938 r. — jak podaje Wojciech Morawski — aż 3,4 mln Polaków było posiadaczami książeczek PKO. Pocztowa Kasa Oszczędności zgromadziła wkłady w wysokości1094,0 mln złotych, prawie 30 proc. zebranych w całej polskiej bankowości. Dla porównania — aktywa dzisiejszego PKO BP sięgają mniej więcej 15 proc. sumy bilansowej wszystkich banków w Polsce.

Odzyskanie niezależności

II wojna światowa i czasy powojenne to okres utraty niezależności działania przez PKO. W 1949 r. Pocztowa Kasa Oszczędności została przekształcona, nie do końca formalnie, w Powszechną Kasę Oszczędności. PKO pozostała bankiem dla drobnych depozytariuszy, przestała jednak samodzielnie uczestniczyć w obrocie gospodarczym. Funkcje te przejął NBP, który z kolei stał się częścią Ministerstwa Finansów. Apogeum okresu budowy monobanku w Polsce nastąpiło w 1975 r., kiedy PKO stało się częścią NBP. Widoczną pozostałością tego okresu jest reprezentacyjny, ale świecący pustkami warszawski oddział PKO BP w gmachu NBP od strony placu Powstańców Warszawy.

W 1987 r. PKO wydzielono ze struktur NBP i zmieniając nazwę na Powszechna Kasa Oszczędności Bank Państwowy. W 2000 r. PKO BP stała się jednoosobową spółką skarbu państwa, a w 2004 r. zadebiutowała na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. PKO BP jest bankiem uniwersalnym, z systematycznie rozbudowującą się częścią inwestycyjną. Jest liderem grupy, w skład której wchodzą spółki zależne zajmujące się leasingiem, ubezpieczeniami na życie, funduszami emerytalnymi i inwestycyjnymi. Obsługuje ponad 9 mln klientów.

Przyszłość rozwoju PKO BP to umacnianie pozycji na rynku usług bankowych w Polsce. Ma temu służyć coraz szybsza ich cyfryzacja. Następuje transformacja wizerunku PKO z banku tradycyjnego w bank, który ma najlepszą aplikację mobilną w rankingach. W 2018 r. aplikacja PKO BP została uznana za najlepszą na świecie. Dziś jest w zasadzie bankiem w telefonie.

— Gdy popatrzymy do przodu, to chcemy budować bank będący silnym graczem w regionie Europy Środkowej i Wschodniej. To musi się odbyć w ciągu kilku lat, przez budowę oddziałów, poszerzanie relacji z klientami, a być może w przyszłości — przez podjęcie śmielszych kroków w krajach naszego regionu. Ale to proces, a nie jednorazowa zmiana — powiedział w jednym z ostatnich wywiadów Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Mazurek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Banki / PKO BP: Od ciułaczy do graczy