W komunikacie podkreślono, że polityka zakłada “intencję stabilnego realizowania” w długim terminie wypłaty dywidendy, z zachowaniem zasady ostrożnego zarządzania bankiem i grupą.
Dodatkowym narzędziem redystrybucji kapitałów ma być skup akcji własnych, przy czym jego realizację dopuszczono w sytuacji, w której wartość księgowa akcji byłaby wyższa od ceny rynkowej. Z taką sytuacją mamy do czynienia obecnie: wskaźnik C/WK wynosi 0,85.
PKO BP zaznacza jednak, że taka operacja wymaga zgody Komisji Nadzoru Finansowego. Analogicznie jest z dywidendą, której wypłata przez przedstawicieli sektora została wstrzymana w związku z pandemią. KNF ma wrócić do tematu przed drugim półroczem.
Według analityków, PKO BP stać byłoby na wypłatę dywidendy nawet, gdyby bank przystał na propozycję nadzoru w sprawie zawierania ugód z frankowiczami.
– PKO BP ma około 17 mld zł dodatkowego kapitału powyżej współczynnika Tier 1, więc gdyby odpisało 8,1 mld zł, to w banku i tak by zostało 9 mld zł dodatkowego kapitału. Pozwoliłoby to na wypłatę dywidendy – mówiła w “PB” Marta Czajkowska-Bałdyga.
PKO BP po raz ostatni wypłacił dywidendę w 2019 r. Wyniosła ona 1,33 zł na akcję.
2 Tyle razy przez ostatnich pięć lat PKO BP wypłacił akcjonariuszom dywidendę.
