PKS Polonus zaprasza na Zachodni

Za prawie 100 mln zł spółka zbuduje nowy dworzec, hostel, parkingi i place postojowe. Zachęca do przeprowadzki przewoźników, m.in. z placu Defilad

PKS Polonus rozmawia z PKP, Polskimi Liniami Kolejowymi oraz Tramwajami Warszawskimi o budowie multimodalnego węzła przesiadkowego. Kolejarze przygotowują się do modernizacji torów i peronów oraz drugiego etapu rozbudowy dworca Warszawa Zachodnia. Spółka tramwajowa chce wykonać pod terenami PKP oraz PKS Polonus odcinek podziemnej linii z Bemowa do Wilanowa z przystankiem tramwajowym między dworcami kolejowym i autobusowym. W przyszłości planowana jest także budowa linii metra.

BEZ AUTOKARÓW I BUSÓW:
Zobacz więcej

BEZ AUTOKARÓW I BUSÓW:

Chcemy rozpocząć dyskusję o rozwoju w Warszawie kilku dużych, multimodalnych węzłów przesiadkowych, by wyprowadzić z centrum miasta ruch autokarowy i busy przewożące pasażerów do innych polskich miast oraz za granicę — twierdzi Andrzej Padziński, dyrektor operacyjny PKS Polonus. Grzegorz Kawecki

— Zamierzamy przyłączyć się do projektu — mówi Andrzej Padziński, dyrektor operacyjny PKS Polonus. Spółka ma już wstępną koncepcję zagospodarowania terenu i w przyszłym roku zamierza wybrać partnera, który zaprojektuje obiekt.

— Na poziomie minus jeden powstanie wyjście z położonego poniżej przystanku tramwajowego, z którego będzie można przejść na dworce autobusowy i kolejowy. Będą tam także kasy, poczekalnia, parking podziemny i powierzchnie handlowo-usługowe — mówi Andrzej Padziński.

Główna hala dworcowa i poczekalnia z kasami będą na poziomie „0”. Powyżej powstanie hostel i biura spółki. Po wykonaniu tego etapu PKS Polonus zburzy funkcjonujący obiekt i w drugiej turze inwestycji zbuduje podziemny parking samochodowy, ulokowaną nad nim płytę stanowisk odjazdowych oraz płytę postojowo-parkingową dla autobusów.

Dane do analizy

Oba etapy inwestycji pochłoną od 70 od do 100 mln zł. Różnica wynika z tego, że spółka ma problem z określeniem prognoz dotyczących liczby autobusów korzystających z jej obiektów.

— W przeszłości dworzec obsługiwał nawet 1,5 tys. odjazdów autobusów w ciągu doby, a obecnie jest to około 600. Spada liczba połączeń i ceny biletów w komunikacji krajowej. Tegoroczne wyniki za okres styczeń—lipiec świadczą jednak, że udało się nam zwiększyć o 20 proc. przychody dworcowe i o 8 proc. przychody z wykonywanych przewozów dalekobieżnych. W pierwszych z wymienionych spadek ruchu krajowego zrekompensował nam wzrost liczby odjazdów i sprzedawanych biletów w komunikacji międzynarodowej, która stanowi już blisko 50 proc. przychodówdworcowych — szacuje dyrektor operacyjny PKS Polonus.

Wzrost przychodów z działalności przewozowej to głównie efekt działań inwestycyjno-rozwojowych, promocyjnych oraz wdrożenia elektronicznych kanałów dystrybucji na bazie własnej platformy sprzedażowej DworzecOnline. Jednak to nie zmiany kierunków i trendów podróży utrudniają przygotowanie prognoz dotyczących liczby klientów. Dla PKS Polonus kluczowe jest przedstawienie przez władze Warszawy planów dotyczących organizacji ruchu autobusowego w centrum i ewentualnego wspierania rozwoju satelitarnych węzłów przesiadkowych, skomunikowanych szybką komunikacją miejską.

— Władze Warszawy ogłosiły w lipcu konkurs na zagospodarowanie placu Defilad, by przywrócić przestrzeń publiczną mieszkańcom. Obecnie teren ten jest w znacznej części wykorzystywany jako przystanek i miejsce postojowe dla autokarów i busów — mówi Andrzej Padziński.

„Spod pałacu” odjeżdża w ciągu doby kilkaset pojazdów. — Niektórzy przewoźnicy, obecnie korzystający z placu Defilad, pytają nas o możliwość przeniesienia w przyszłości pojazdów na nasz teren i rozpoczynania kursów z Dworca Zachodniego. Na razie jednak władze miasta nie poinformowały ich, czy i jak długo będą mogli korzystać z obecnej lokalizacji, więc trudno im podjąć już teraz decyzję o przeniesieniu — mówi Andrzej Padziński.

PKS Polonus zastanawia się natomiast, czy ich obsługę brać pod uwagę w trakcie projektowania nowego obiektu i ilu faktycznie przewoźników może się zdecydować na zmianę lokalizacji.

Tymczasowy parking

Część firm, zwłaszcza mniejszych, na razie nawet nie wie o planowanych przez miasto zmianach zagospodarowania terenu na placu Defilad, więc nie rozmawia ani z Polonusem, ani z samorządem. — Nic w tej sprawie nam nie wiadomo, więc z nikim nie rozmawialiśmy — twierdzi Robert Kanclerz, menedżer PUH Radex U.Typa Sp. Jawna, realizującej m.in. przewozy spod stołecznego Pałacu Kultury i Nauki do Olsztyna. Michał Olszewski, wiceprezydent Warszawy, podkreśla, że zgoda na postój autobusów na placu Defilad od początku była tymczasowa.

— Docelowo głównym węzłem będzie Zachodni oraz węzły autobusowe przy stacjach metra Młociny i Wilanowska. Likwidując postój przy Stadionie Narodowym, zapowiedzieliśmy też inwestycję przy kolejowym Dworcu Wschodnim, gdzie także powstał punkt postoju i odjazdu autobusów — mówi Michał Olszewski.

Przypomina także o autobusowym punkcie przy lotnisku. Zapowiada, że już od przyszłego roku autobusy zaczną znikać z placu Defilad, bo miasto będzie tam budować parking podziemny, czyli pierwszy etap inwestycji dotyczącej nowego zagospodarowania centrum stolicy.

OKIEM PRZEWOŹNIKA

Jest za daleko

PETER JANČOVIČ

dyrektor Leo Express

Konkurs na projekt zagospodarowania placu Defilad rozpisany przez władze Warszawy obejmuje propozycję nowego zagospodarowania terenu, na którym znajduje się przystanek autobusowej komunikacji dalekobieżnej, z którego korzysta Leo Express. Liczymy się z tym, że niektóre projekty zgłoszone w wyznaczonym terminie, czyli do 24 października 2017 r., będą przewidywać likwidację przystanku komunikacji dalekobieżnej. Dla pasażerów podróżujących do Warszawy naszymi liniami kluczowe jest, aby po dotarciu do celu podróż po stolicy kontynuować pieszo lub metrem. Obecna lokalizacja przystanku w centrum Warszawy daje taką możliwość. Autokary Leo Express zatrzymują się także na Dworcu Zachodnim, jednak przystanek ten utrudnia ewentualne poruszanie się komunikacją miejską lub pieszo. Likwidacja przestanku na placu Defilad zmniejszy popyt na przejazd do Warszawy transportem zbiorowym, zwiększy natomiast liczbę samochodów korkujących ulice stolicy. Uważamy, że konieczne jest przygotowanie innego miejsca w centrum Warszawy — najlepiej zlokalizowanego blisko metra — w którym będą mogły się zatrzymywać autobusy komunikacji dalekobieżnej.

Korki i parkowanie

Przygotowując strategię inwestycyjną i dotyczącą współpracy z przewoźnikami w najbliższych latach, PKS Polonus musi jednocześnie przygotować się na obsługę zwiększonego ruchu w najbliższych miesiącach. Andrzej Padziński spodziewa się, że planowane kolejne modernizacje linii kolejowych (właśnie ruszyła przebudowa linii do Grodziska Mazowieckiego) znacząco zwiększą liczbę autobusów na Dworcu Zachodnim. Dlatego też przygotowuje się do zmiany organizacji wjazdu pojazdów na dworzec tak, aby wjazd i wyjazd z dworca odbywał się bezpośrednio z Alej Jerozolimskich. Równocześnie nastąpi powiększenie i modernizacja parkingu dla samochodów osobowych, który zostanie znacznie powiększony i będzie działać zgodnie z zasadą Kiss & Ride.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / PKS Polonus zaprasza na Zachodni