Playada: partner, który urósł razem z operatorem

MBE
opublikowano: 27-12-2011, 00:00

Gdy cztery lata temu pojawił się nowy operator komórkowy, nie wróżono mu sukcesu. Wkomponował się jednak w rynek, a jego partner razem z nim.

Playada powstała w 2007 r., kiedy na rynek wchodził nowy operator telefonii komórkowej Play. Spółka została jego partnerem i od tamtej pory tworzy sieć sprzedaży i zarządza nią.

— Zakładamy, wyposażamy i zarządzamy punktami sprzedażowymi, które działają na zasadzie franczyzy. Zaczynaliśmy od własnych salonów. W maju 2007 r. stworzyliśmy pierwsze trzy placówki: w Kielcach, Radomiu i Skarżysku-Kamiennej, by wybadać rynek. To była wielka niewiadoma. Nowemu operatorowi nie wróżono sukcesu. Udało się go jednak osiągnąć — mówi Mirosław Ostrowski, prezes Playady. Po otwarciu pierwszych punktów sprzedaży firma zaczęła podpisywać umowy z franczyzobiorcami.

— Dziś mamy 85 punktów w całej Polsce — od Szczecina po Rzeszów. W jednym mieście działają 1-3 nasze punkty. Jesteśmy jednym z największych partnerów operatora Play — podkreśla Mirosław Ostrowski. Na takie miano zapracowały osoby zarządzające firmą, które w branży telekomunikacyjnej działają od 15 lat.

W przyszłości Playada chciałaby nadal rozwijać sieć sprzedażową. Swoje plany musi jednak dostosować do planów rozwojowych operatora. Zamierza również stale poprawiać wprowadzone standardy obsługi.

— Pracujemy nad jakością, szkoleniami właścicieli i pracowników oraz tworzymy własne struktury zarządzające — zapowiada prezes Ostrowski. Za swoją działalność Playada otrzymała liczne nagrody — w 2008 r. została wyróżniona tytułem Lidera Regionu, przyznawanym najbardziej zasłużonym firmom dla województwa świętokrzyskiego, a w 2009 i 2010 r. otrzymała Skrzydła, czyli nagrodę go spodarczą województwa świętokrzyskiego.

87 miejsce w rankingu ogólnopolskim

WYNIKI I półrocze 2011 r.

Zatrudnienie 25 osób

Przychody 13 mln zł

Zysk net to1,0 mln zł

STRATEGIA:

Firma chce otwierać kolejne punkty sprzedaży. Zamierza również stale poprawiać standardy obsługi i tworzyć własne kadry zarządzające.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane