PLO przewożą i zaopatrują

Bogdan Tychowski
opublikowano: 2003-07-03 00:00

Polskie Linie Oceaniczne zamknęły rok obrotowy 2002 zyskiem na poziomie 20 mln zł. To już trzeci rok, w którym przedsiębiorstwo osiągnęło zysk. Spółka rozliczyła również wszystkie zobowiązania z tytułu kredytów i pożyczek z lat ubiegłych.

Regiony, w których PLO zwiększyły w ostatnim czasie swoją aktywność handlową, to Zatoka Perska i subkontynent indyjski.

— Dążymy do pozyskania dla naszych jednostek nowej masy ładunkowej. Celem strategicznym jest rozpoczęcie działalności żeglugowej na liniach oceanicznych. Najpierw będziemy rozwijać działalność żeglugową, opartą na tonażu czarterowanym, a później do obsługi dłuższych tras chcemy wykorzystywać własne statki — mówi Aldona Wojtczak, prezes PLO.

Polskie Linie Oceaniczne rozpoczęły działalność polegającą na zaopatrywaniu statków już w latach 60. Działający w strukturach PLO Zakład Zaopatrzenia początkowo zapewniał obsługę własnej floty armatora w zakresie dostaw osprzętu pokładowego, materiałów technicznych, części zamiennych maszyn i urządzeń.

W 1995 roku spółka wstąpiła do Międzynarodowego Stowarzyszenia Shipchandlerów (ISSA — International Ship Supplies Association). Obecnie działalność shipchandlerska PLO prowadzona jest pod handlową nazwą POL-Supply Shipchandler. Obejmuje ona dostawy prowiantu, materiałów technicznych, artykułów hotelowych, chemii gospodarczej, części zamiennych maszyn i urządzeń oferowanych bez ograniczeń na terenie wszystkich portów polskich i zagranicznych.

Od maja 2003 r. działa skład wolnocłowy poszerzający ofertę shipchandlerską PLO o usługę zaopatrywania statków w towary wolne od cła.