Początek drogi insurtechów

Materiał partnera
opublikowano: 13-12-2017, 22:00

Kiedy przed rokiem Impact fintech zebrał przy jednym stole bankowców i fintechy, nikt nie spodziewał się rewolucji, jaka dokonała się w ciągu 12 miesięcy. Oby tak samo stało się w ubezpieczeniach. Łatwo jednak nie będzie.

Drugiego dnia Impact fintech’17 przy okrągłym stole usiedli przedstawiciele dużych firm ubezpieczeniowych, insurtechów, regulatora i organizacji branżowych, żeby zastanowić się nad możliwościami otwarcia rynku ubezpieczeniowego na innowacje. Jak się okazało, w przeciwieństwie do sektora bankowego główną barierą wcale nie są przepisy, choć z całą pewnością bez aktywności regulatorów nie da się udrożnić ścieżki do innowacyjności.

W round table dotyczącym przyszłości insurtech wzięli udział m.in.:Adam Maciążek, PIU; Małgorzata Kostecka, Nationale-Nederlanden; Michał Biedzki, ProService Finteco,Marat Nevretdinov, TU Europa; Magdalena Borowik, Ministerstwo Cyfryzacji; Wojciech Rabiej, i-DirectBroker; Krzysztof Korus, dLK. Ligal; Paweł Kacperek, Connected Life Consulting; Cezary Świerszcz, Bocca.[FOT. JACEK WASZKIEWICZ]
Zobacz więcej

DYSKUSJA EKSPERTÓW

W round table dotyczącym przyszłości insurtech wzięli udział m.in.:Adam Maciążek, PIU; Małgorzata Kostecka, Nationale-Nederlanden; Michał Biedzki, ProService Finteco,Marat Nevretdinov, TU Europa; Magdalena Borowik, Ministerstwo Cyfryzacji; Wojciech Rabiej, i-DirectBroker; Krzysztof Korus, dLK. Ligal; Paweł Kacperek, Connected Life Consulting; Cezary Świerszcz, Bocca.[FOT. JACEK WASZKIEWICZ]

Andrzej Maciążek, wiceprezes Polskiej Izby Ubezpieczeń, wskazał na problemy związane z brakiem przepisów o cyfrowym obiegu dokumentów oraz ostrzegł przed nieumiejętną implementacją przepisów, która może wręcz uniemożliwić działania insurtechów. Po drugie przypomniał raport KNF na temat koniecznych zmian legislacyjnych, jakich wymaga ten rynek.

Zasadnicze ograniczenia, przynajmniej na obecnym etapie, tkwią jednak w samej branży ubezpieczeniowej, która zdaniem przedstawicieli start-upów jest zamknięta na innowacyjne rozwiązania.

— Będąc start-upem, widzimy, który element procesu nie działa odpowiednio. Problem z legislacją polega na tym, że od nawiązania relacji do decyzji ubezpieczyciela mija tyle czasu, że z punktu widzenia podmiotu inwestującego w insurtechy czekanie traci sens — mówi Marta Kaleńska z Victor.

Z kolei Małgorzata Kostecka z Nationale-Nederlanden zauważyła, że innowacja łączy się z ryzykiem, a branża ubezpieczeniowa ma bardzo dużą awersję do niestandardowych działań. Pytanie brzmi jak i na ile można to zmienić.

Agent to insurtech

W trakcie dyskusji okazało się, że problem sięga głębiej i sami ubezpieczyciele mają często spętane ręce układem, jaki przez lata ukształtował się na rynku, gdzie mocną pozycję mają agenci ubezpieczeniowi. Polski insurtech to właśnie agent ubezpieczeniowy, elastyczny, dostosowujący się do potrzeb klienta i którego oferta zawsze będzie bardziej korzystna od najlepszej porównywarki internetowej. A to dlatego, że koszty obniżki pokrywa nie agent, ale ubezpieczyciel.

Małgorzata Kostecka zwraca uwagę, że to dystrybutor ma relację z klientem, a ubezpieczyciel obawia się inwestycji w nowe technologie, które mogłyby go zantagonizować z siecią agentów. Pytanie, jak nawiązać relacje z insurtechami, nie tracąc jednocześnie pozytywnych kontaktów z siecią agentów. — Trzeba znaleźć projekty i pomysły angażujące klienta. Wyzwaniem dla insurtechów jest właśnie znalezienie sposobów przekonania klienta, aby skorzystał z ubezpieczeń — przekonuje Michał Biedzki z ProService Finteco.

Uczestnicy debaty zgodzili się, że insurtechy mogą odegrać dużą rolę w branży ubezpieczeniowej i że są obszary, gdzie start-upom nie trzeba pomagać, gdzie same będą kiełkować. Marat Nevretdinov wymienił wśród nich telematykę, fraudy, ocenę ryzyka czy Big Data. Prezes TU Europa mocno wierzy, że branży uda się wykorzystać insurtechy do szybszego budowania świadomościklienta, której teraz nie ma. Jednak Paweł Kacperek z Connected Life Consulting podkreślił, że jest jednocześnie ogromny deficyt takich firm na rynku, co wynika z jednej strony z nieznajomości branży przez start-upy, a z drugiej z zamknięcia ubezpieczycieli na nowe technologiczne rozwiązania.

Ekspert roztoczył także wizję przyszłości ubezpieczeń, w której funkcjonuje ekosystem zbudowany na wzór domu inteligentnego czy smart city, a produkty wykorzystują mnogość aplikacji i innego rodzaju innowacje. To właśnie tam, poza branżą, w ekosystemach usług dodanych, ubezpieczenia powinny być sprzedawane. Także pozytywnym apelem Małgorzata Kostecka z Nationale-Nederlanden na koniec debaty zachęciła do stworzenia ekosystemu, który dałby klientowi poczucie bycia zabezpieczonym. Jest bowiem przestrzeń dla działań start-upów w zbudowaniu wartości dodanej, gdzie ubezpieczenie byłoby jednym z elementów zabezpieczenia klienta. Ubezpieczenie podróży ustąpiłoby miejsca zabezpieczeniu podróżujących. Małgorzata Kostecka zasugerowała, że jest to dobry kierunek, w którym ubezpieczyciele i insurtechy mogłyby podążać wspólnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Fintech 2017 / Początek drogi insurtechów