„Sprzedaż aut wybiła dziurę w podłodze” — tak brzmiał tytuł artykułu opublikowanego niemal rok temu i podsumowującego liczbę rejestracji nowych aut osobowych w kwietniu 2020 r. Sprzedaż spadła o ponad 67 proc. r/r, zarejestrowano ich tylko 15,2 tys. Z tej perspektywy tegoroczny kwiecień jest doskonały — zarejestrowano 40 151 nowych samochodów osobowych, o ponad 163 proc. (blisko 25 tys. sztuk) więcej rok temu.
W tym roku zarejestrowano ich nieco ponad 158 tys.
— Wyniki są bardzo dobre, chociaż należy pamiętać, że ubiegłoroczna baza była bardzo niska. Na razie wzrost po czterech miesiącach wynosi blisko 30 proc., ale jego utrzymanie może być trudne. Coraz częściej dochodzą do nas informacje, że dilerzy zaczynają odczuwać braki w ofercie — mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.
Jego zdaniem powrót do wyników rynku sprzed pandemii na pewno potrwa więcej niż rok. Dla przypomnienia: w kwietniu 2019 r. zarejestrowano nad Wisłą 46,4 tys. nowych aut osobowych, a w ciągu czterech pierwszych miesięcy blisko 186 tys.
Na razie Samar nie zmienia prognozy na cały rok — zakończy się wynikiem 467 tys. sztuk. Oznacza to wzrost w porównaniu z 2020 r. o 9,9 proc., a jednocześnie wynik gorszy o 16 proc. od zanotowanego w 2019 r.
— Obecna prognoza może jednak zostać skorygowana. Cały czas monitorujemy coraz częściej pojawiające się problemy z dostępnością aut. Wiele wskazuje na to, że w tym roku to nie słaby popyt, lecz słaba podaż odegra istotną rolę — dodaje Wojciech Drzewiecki.
Po czterech miesiącach roku aż 14 z pierwszych 15 marek klasyfikowanych na liście rankingowej zanotowało wzrost r/r liczby zarejestrowanych aut, w tym największy Suzuki — o 184 proc. Spadek zanotował tylko Renault — o ponad 16,6 proc.
Tytuł lidera rynku utrzymała Toyota. Klienci kupili i zarejestrowali w tym roku 27,5 tys. aut tej marki, a jej udział rynku wyniósł 17,4 proc. Na pozycji wicelidera — ze sporą stratą — znalazła się Skoda. Klienci zarejestrowali 19,9 tys. aut tej marki, a jej udział stopniał do 12,6 proc. Trzeci — Volkswagen — znalazł klientów na nieco ponad 13,7 tys. sztuk.
Najchętniej wybieranym modelem jest w tym roku toyota corolla (8835), przed toyotą yaris (6808) oraz wieloletnim liderem rankingu najpopularniejszych modeli — skodą octavią (5969)
Klienci indywidualni najczęściej kupowali toyotę yaris (3502), toyotę corollę (2196) lub dacię duster (2162). Firmy stawiały na toyotę corollę (6639), skodę octavię (5103) i toyotę yaris (3306).
