Polacy chcą budować w Arktyce

Firmy, które wzięły udział w pierwszej misji Go Arctic, od Danii wolą Grenlandię, choć bliżej jej do PRL niż UE.

Chociaż Grenlandia nie jest członkiem Unii Europejskiej, to łatwiej tam zrobić biznes niż w Danii. Takie są wnioski z pierwszej misji w ramach rządowego programu Go Arctic. Wzięły w niej udział m.in. Agata Dust Control, CWD, Ecorys, Energo Natura, Izodom, Solcraft i WSK Kraków.

Grenlandia
Zobacz więcej

Grenlandia

Caters News Agency/ Forum

— Duński rynek jest bardziej zbiurokratyzowany, a bariery wejścia są większe, szczególniew branży ekologii. Na Grenlandii szuka się rozwiązań win-win — mówi Mateusz Halicki, prezes Ecorys Polska, spółki konsultingowej z holenderskiej grupy wyspecjalizowanej w promocji. Potwierdza to Jakub Wójcik, wiceprezes Izodomu, producenta materiałów budowlanych do domów energooszczędnych, który od paru lat eksportuje do Danii. — Duńczycy są ksenofobiczni. Mają silne związki przemysłowe, które są organizatorami targów, i nie dopuszczają do udziału w nich konkurencji. Inspekcje BPH uprzykrzają życie zagranicznym firmom — twierdzi Jakub Wójcik.

Polska ambasada w Kopenhadze opracowała specjalny poradnik dla przedsiębiorców. Izodom przeszedł proces „skandynawizacji”: założył z lokalnym partnerem Izodom Denmark i zapisał się do klastra zielonych domów.

Centralne planowanie

Inaczej robi się biznes na Grenlandii.

— To kraj socjalistyczny, w którym o biznesie rozmawia się z ministerstwami. Bezskutecznie próbowałem skontaktować się ze wszystkimi 12 firmami budowlanymi. Nie były zainteresowane, bo pracują tylko na zlecenieministerstwa budownictwa. Gdy pojechaliśmy z misją organizowaną przez Polską Agencję Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ) i mieliśmy spotkania z przedstawicielami rządu, stawili się wszyscy prezesi — mówi Jakub Wójcik. Dzięki temu dowiedział się, że ministerstwo budownictwa planuje w najbliższych latach budowę 600-1000 domów. I chce je dostarczyć. — Już mamy plany tych domów, być może zaczniemy od budowy akademika, żeby ministerstwo zobaczyło, co można zrobić z naszymi materiałami — informuje wiceprezes Izodomu.

Zakwaterowani w jednym pensjonacie polscy biznesmeni wpadli na kolejny pomysł.

— Pensjonat ruszył w czerwcu i od otwarcia pęka w szwach. Pomyśleliśmy o inwestycji w hotel — przyznaje Mateusz Halicki.

Co dalej

Sławomir Majman, prezes PAIIZ, zapowiada w styczniu wyjazd na konferencję Arctic Frontiers w Norwegii, program szkoleń dla polskich firm, portal i wydawnictwa, a za granicą — misje, podczas których polskie firmy spotkają zagranicznych partnerów.

— KGHM jest obecny w Grenlandii, PCC w Islandii. Polskie firmy nie będą jednak walczyć o złoża gazu czy ropy ze światowymi gigantami. Małe i średnie przedsiębiorstwa mają szanse w takich sektorach, jak: ochrona środowiska naturalnego, sprzęt górniczy, poszukiwania geologiczne, budownictwo, infrastruktura, przemysł spożywczy czy rozwój turystyki — mówi Sławomir Majman.

PAIIZ ubiega się o fundusze na program Go India, który ruszył półtora roku temu, Go Iran oraz Go East, który ma wesprzeć polskie firmy działające za wschodnią granicą. Będzie też kontynuował Go China i Go Africa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Polacy chcą budować w Arktyce