Polacy zaczęli bankrutować

W tym roku sądy ogłosiły już 26 upadłości konsumenckich — więcej niż w czterech poprzednich latach. Lawina dopiero rusza.

Pierwsze efekty obowiązujących od 1 stycznia 2015 r. przepisów znacznie ułatwiających ucieczkę przed spiralą zadłużenia w tzw. upadłość konsumencką już widać. Od początku roku do 25 lutego z ich dobrodziejstwa skorzystało już 26 osób (dwanaście z Warszawy, trzy z Koszalina, po dwie z podwarszawskich Łomianek, Rzeszowa, Płocka, Łodzi, po jednej z Bielska-Białej, Wrocławia i opolskiego). Dla porównania: w 2014 r. w całym kraju ogłoszono tylko 5 upadłości konsumenckich, w 2013 r. — 7, w 2012 r. — 11, a w 2011 r. — 2. Co ciekawe, tegoroczna liczba upadłości obywateli jest dokładnie taka sama jak liczba firm, wobec których ogłoszono bankructwo. — W ciągu najbliższych 2-3 miesięcy będziemy obserwować po kilkanaście upadłości konsumenckich. Gdy praktyka sądów się ugruntuje, to liczba takich bankructw wzrośnie do kilkudziesięciu miesięcznie.

W 2016 r. upadłości eksplodują i mogą być liczone w setkach każdego miesiąca. Szczególnie będzie to dotyczyć posiadaczy kredytów we frankach szwajcarskich — uważa Jarosław Nowrotek, prezes Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej.

Upadłość konsumencka może być ratunkiem dla osób, które utraciły płynność finansową, a wierzyciele nie chcą im pójść na rękę, np. odraczając płatności czy rozkładając na raty. Dzięki niej dłużnik może wykaraskać się z problemów, nie tracąc całegomajątku na spłatę lawinowo rosnących zobowiązań. By uruchomić procedurę, należy do swojego sądu rejonowego skierować wniosek (koszt 30 zł). Nie musi on spełniać jakichś specjalnych wymogów formalnych. Trzeba jednak ujawnić wszystkie swoje długi oraz uzasadnić konieczność upadłości. Co ważne, przed pójściem do sądu należy zaproponować wierzycielom ugodę, a ich negatywną reakcję opisać we wniosku. Sąd oddali prośbę o upadłość, jeżeli dłużnik z własnej winy, umyślnie lub na skutek rażącego niedbalstwa doprowadził do niewypłacalności. Sąd może umorzyć część zadłużeniai określi harmonogram spłaty reszty. Majątek upadającego dłużnika zostanie zlicytowany przez komornika. Co istotne, bankrut, któremu zabrano i sprzedano mieszkanie, otrzyma od komornika kwotę konieczną do opłacenia 2-letniego wynajmu mieszkania.

— Sąd nie zgodzi się na upadłość i umorzy postępowanie, jeśli dłużnik nie wskaże lub nie wyda komornikowi całego majątku, nie przedstawi niezbędnych dokumentów lub w inny sposób nie wykona swoich obowiązków — dodaje Jarosław Nowrotek. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Polacy zaczęli bankrutować