Polak Mongoł...dwa bratanki

opublikowano: 01-12-2008, 08:04

Składający oficjalną wizytę w Mongolii prezydent Lech Kaczyński spotkał się w poniedziałek rano miejscowego czasu z  prezydentem tego kraju Nambarynem Enchbajarem. Politycy podpisali wspólną deklarację.

W dokumencie mowa jest o potrzebie rozwoju stosunków między Polską i Mongolią, przede wszystkim o współpracy handlowej i gospodarczej. Mowa jest też o wzmocnieniu relacji w dziedzinie nauki, kultury i edukacji. Ponadto prezydenci potępili w deklaracji terroryzm. Opowiedzieli się też za reformą ONZ.

Polski prezydent przybył do stolicy Mongolii w poniedziałek w nocy miejscowego czasu (niedziela wieczorem czasu polskiego). Rano został wraz z małżonką oficjalnie powitany przed gmachem rządowym przez kompanię honorową mongolskiego wojska. Rozmowy plenarne obu delegacji odbyły się zaś w ceremonialnej jurcie.

Na wspólnej konferencji prasowej obu prezydentów dziennikarze pytali Lecha Kaczyńskiego o mongolskie obyczaje, z jakimi już zdążył się zetknąć. Kaczyński przyznał, że spróbował już kumysu (tradycyjny alkohol mleczny). "Kumysu próbowałem (...) smakował mi bardzo. Teraz piłem pierwszy raz, nie kryję, podczas spotkania z panem prezydentem" - powiedział. Żartował, że to może dzięki kumysowi jest w tak dobrej formie, chociaż w Warszawie jest jeszcze noc. (Różnica czasu między Ułan Bator a Warszawą wynosi siedem godzin.)

Lech Kaczyński podkreślił, że Polska jest zainteresowana zwiększeniem importu z Mongolii, ale też liczy na możliwość większego eksportu. Jak mówił, polski eksport do Mongolii wyniesie w 2008 roku około 30 mln dolarów (stanowi on ponad 90 proc. obrotu handlowego między naszymi krajami).

"Pewne zjawiska kryzysowe w Unii Europejskiej powodują kurczenie się rynku eksportowego Polski. Czym więcej więc eksportu w innych kierunkach - ale eksport nie może być niezrównoważony importem - tym lepiej dla obecnej sytuacji naszego kraju" - powiedział Lech Kaczyński.

Obaj prezydenci mówili o tradycyjnie dobrych stosunkach polsko- mongolskich. Lech Kaczyński zaznaczył, że choć nasz kraj nie jest mocarstwem, to jest zainteresowany stabilizacją w tym regionie.

"Jesteśmy zainteresowani stabilną polityką Mongolii, która jest w niełatwej sytuacji" - powiedział. Przypomniał, że Mongolia ma wiele bogactw naturalnych, w tym bardzo rzadkie, ale potrzeba niemałego wysiłku, by móc z nich korzystać.

Dodał, że polskie firmy, takie jak Polskiej Górnictwo Naftowe i Gazownictwo czy Kopex, są zainteresowane współpracą w tych dziedzinach i że należy tu działać szybko.

W Mongolii eksploatowane są złoża węgla, miedzi, molibdenu, fluorytu, złota, srebra i ropy naftowej. Rozpoznane są też - i oczekują na inwestorów - kolejne bogate złoża: miedzi, węgla, srebra, uranu, cyny, żelaza.

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Prezydenci mówili też o współpracy militarnej. Polski prezydent zaznaczył, że jesteśmy zainteresowani współpracą w Afganistanie. Dodał, że jesteśmy też gotowi do dostarczenia Mongolii pewnej ilości broni.

Prezydentowi w podróży towarzyszy m.in. szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego Franciszek Gągor, który ma rozmawiać o kwestiach wojskowych, w tym zapewne o udziale mongolskich żołnierzy w polskich siłach w Afganistanie.

L. Kaczyński przypomniał, jak w lutym 2004 roku mongolski sierżant Ganbold Az-Zaya (służący pod polskim dowództwem) nie dopuścił do ataku samochodów pułapek na obóz Charlie w Iraku. "Misja w Iraku się skończyła, ale jesteśmy zainteresowaniu współpracą w Afganistanie" - podkreślił.

"W naszych trudnych czasach, należy się liczyć, że sprawy w Afganistanie nie skończą się szybko, że być może będą potrzebne inne misje - odpukuję. A że Polska jest w tym aktywna, to współpraca ze świetnymi żołnierzami mongolskimi zawsze jest dla nas bardzo przydatna" - powiedział Lech Kaczyński.

Także Nambaryn Enchbajar zaznaczył, że współdziałaniu w Afganistanie poświęcono na spotkaniu dużo czasu. Zaznaczył, że dalej będą rozmawiać przedstawiciele resortów.

Polski prezydent zdecydowanie opowiedział się za utrzymaniem ambasady w Mongolii. Również Enchbajar zaznaczył, że jest ona potrzebna. Placówka w Ułan Bator była wymieniana przez MSZ jako przeznaczona do likwidacji.

Po południu Lech Kaczyński spotkał się z premierem Sandżem Bajarem. W planach jest jeszcze rozmowa z przewodniczącym Wielkiego Churału Państwowego (mongolskiego parlamentu) Damdinem Demberełem.

Wizyta L. Kaczyńskiego Mongolii jest pierwszą wizytą szefa polskiego państwa w Ułan Bator od czasu przemian ustrojowych w obu krajach.

We wtorek, ostatniego dnia pobytu w Mongolii, prezydent odwiedzi Mongolski Uniwersytet Państwowy, gdzie otrzyma tytuł doktora honoris causa. Spotka się też z pracownikami wydziału polonistyki i przewodniczącym Towarzystwa Przyjaźni Mongolsko-Polskiej.

Maria Kaczyńska odwiedzi w Mongolii buddyjski klasztor Gandantegcziglen Chijd. Zwiedzi też Centrum Mongolskich Kostiumów i Muzeum Paleontologiczne.

Wizyta w Mongolii to pierwszy punkt tygodniowej podróży prezydenta po Dalekim Wschodzie. To pierwsza wizyta Lecha Kaczyńskiego w tym rejonie świata i pierwsza tak długa podróż zagraniczna prezydenta.

We wtorek po południu Lech i Maria Kaczyńscy udadzą się do Japonii, a w piątek - do Republiki Korei. We wszystkich trzech krajach składają wizyty oficjalne. Do Warszawy prezydent wraca w niedzielę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane