Policz, czy przewalutowanie Ci się opłaca

opublikowano: 08-07-2015, 15:27

...czyli projekt POmocowy dla frankowiczów w pigułce.

Od razu zastrzeżenie: samodzielne przeliczenie łatwe nie będzie, bo wymaga nie tylko znajomości excela, ale też sięgnięcia po historyczne dane, nie wszystkie łatwo dostępne. Nie bez powodu projektodawca napisał, że poniższe kwoty ma ustalić bank.

1.    Sprawdź, ile pozostało ci franków/euro do spłaty i przelicz po obecnym kursie kupna NBP (znajdziesz go na www.nbp.pl i www.notowania.pb.pl)

2.    Sprawdź w portalach nieruchomości orientacyjną cenę metra kwadratowego mieszkania w Twojej okolicy. Przemnóż przez metraż mieszkania i porównaj do wartości kredytu, pozostałego do spłaty. Jeśli kredyt ma wartość co najmniej 20 proc. wyższą niż orientacyjna cena Twojego mieszkania, to jesteś wśród tych, którzy już w pierwszym roku będą mieli szansę starać się o przewalutowanie kredytu na ustawowych warunkach.

3.    Policz, ile kapitału pozostałoby Ci do spłaty, gdybyś przed laty zaciągnął kredyt nie we franku czy euro, ale w złotych. Uwaga: to nie takie proste. Należy przyjąć taki sam harmonogram spłaty i wysokość marży, jak w kredycie walutowym.

4.    Przelicz na złote poszczególne raty kredytu po kursie kupna walut, publikowanym przez NBP z dnia poprzedzającego spłatę raty (jeśli przypada to na np. piąty dzień każdego miesiąca, musisz uwzględnić kurs z poprzedniego dnia roboczego; dane znajdziesz w archiwum na www.nbp.pl). Jeśli spłacałeś kredytu nie we franku czy euro, ale w złotych, raty trzeba przeliczyć po kursie, który dyktował bank (znajdziesz to w historii rachunku).

5.    Policz, ile w sumie byś spłacił, gdybyś zaciągnął kredyt złotowy, a nie walutowy. Uwzględnij taką marżę, jak w kredycie walutowym i zamiast stawki LIBOR/EURIBOR weź pod uwagę WIBOR obowiązujący w dniu poprzedzającym dzień spłaty kolejnych rat.

6.    Do spłaty pozostanie:
•    kwota z punkty 3 (czyli kapitał, pozostały do spłaty w sytuacji, gdybyś zaciągnął kredyt w złotych, a nie walutowy). Będzie on oprocentowany według stawki WIBOR3M powiększonej o marżę z kredytu walutowego (uwaga: kredyty walutowe miały zwykle wyższe marże niż te udzielane w złotych);

•    połowa różnicy między kwotą z punktu 1 a tą z punktu 3 (a więc kapitałem kredytu walutowego, pozostałego do spłaty, przeliczonego po kursie kupna NBP z dnia poprzedzającego wniosek o restrukturyzację oraz kapitałem, pozostałym do spłaty, gdybyśmy brali kredyt w złotych). Ta kwota zostałaby skredytowana przez bank, a jej oprocentowanie nie może być wyższe niż stopa referencyjna NBP (obecnie to 1,5 proc.). Druga połowa zostanie umorzona.

•    Różnica w wysokości odsetek, jakie zapłaciliśmy we franku/euro a tymi, które zapłacilibyśmy, gdybyśmy brali kredyt w złotych. Te ostatnie ze względu na wyższe stopy procentowe w Polsce względem Szwajcarii i strefy euro były wyższe. Tu również dostaniemy preferencyjne warunki – oprocentowanie nie wyższe niż stopa referencyjna NBP.

Powyższe obliczenie (głównie chodzi o punkt 1) ze względu na zmienność kursów walut należy traktować orientacyjnie.

Masz pytania, wątpliwości? Pisz na pulsinwestora@pb.pl
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu