AutonomyNow, polski deeptech tworzący systemy bezpieczeństwa dla pojazdów komercyjnych oparte na sztucznej inteligencji, w 2025 r. pierwszy raz odnotował zysk na poziomie ponad miliona złotych.
- Przeszliśmy dolinę śmierci start-upu i jesteśmy już scale-upem z seryjną produkcją. Nasze przychody przekroczyły 30 mln zł, wyprodukowaliśmy ponad 3 tys. systemów autonomicznych dla największych producentów pojazdów w Europie i Turcji – mówi Michał Wendeker, prezes AutonomyNow.
Owocna współpraca automotive z AI
Firma startowała w 2020 r. To pomysł na biznes Michała Wendekera, który wcześniej wspólnie z ojcem, profesorem inżynierem z Politechniki Lubelskiej, rozwijał spółkę VERS zajmującą się technologiami związanymi z odzyskiwaniem energii z użyciem superkondensatorów. W ramach prac nad projektem opracowano i wdrożono cztery zaawansowane produkty m.in. dla firmy Solaris, a rozwinięte technologie i nawiązane relacje pomogły w rozwoju kolejnego biznesu, tym razem związanego z automatyzacją pracy pojazdu.
- Uznaliśmy, że spóźniliśmy się na elektromobilność i potrzebowaliśmy technologii, które dopiero zrewolucjonizują branżę. Autonomiczność zaczynała stopniowo wchodzić na rynek. Do tego widzieliśmy, że wielu wypadków z udziałem autobusów można by łatwo uniknąć – wspomina Michał Wendeker.
AutonomyNow powstało we współpracy z Konradem Kostrzewą i Konradem Słoniewskim, którzy prowadzili zajmującą się rozwiązaniami technologicznymi firmę Veturai, specjalizującą się w tworzeniu i wdrażaniu zaawansowanych systemów sztucznej inteligencji (AI).
- Utworzyliśmy joint venture. Dzięki połączeniu naszego doświadczenia z sektora automotive z kompetencjami Veturai w zakresie AI mieliśmy do dyspozycji interdyscyplinarny zespół, który był w stanie wygrywać z dużymi koncernami – mówi Michał Wendeker.
Pierwszego klienta, europejskiego producenta autobusów, firma pozyskała w 2022 r. Dostarczyła mu 183 systemy dla pojazdów jeżdżących po Oslo. Natomiast w ramach współpracy z Krakowskim Parkiem Technologicznym zespół firmy przeprowadził testy i wdrożenie technologii z Solarisem. To otworzyło firmie wiele drzwi.
Przepisy napędziły popyt na systemy bezpieczeństwa
Wiatru w żagle firma AutonomyNow nabrała po wejściu w życie w czerwcu 2024 r. nowelizacji unijnej dyrektywy GSR, w efekcie której rejestracja nowych samochodów ciężarowych i autobusów jest możliwa tylko wtedy, gdy będą w nich zainstalowane funkcje ADAS, czyli zaawansowane narzędzia wspierające kierowców. Chodzi m.in. o systemy wykrywania pieszych i rowerzystów, kontrolowania limitów prędkości czy ciśnienia opon. Przepisy wdrożyła cała UE i Turcja.
Obecnie AutonomyNow dostarcza swoje systemy dla ośmiu klientów przemysłowych, głównie z Turcji oraz Czech i Holandii.
W ofercie ma sprzęt i kompletne oprogramowanie. Całość składa się z kompletu sensorów (kamery, radary itd.), sterowników, karty graficznej oraz systemu identyfikacji zagrożeń.
- Rozwiązanie integruje funkcje bezpieczeństwa i analizy otoczenia pojazdu, które u innych dostawców wymagają kilku oddzielnych modułów. Dzięki temu producenci łatwo mogą wdrażać technologię, a system spełnia rygorystyczne europejskie wymagania regulacyjne i pozostaje kompaktowy. Wyróżnia się także szybkim czasem reakcji na zagrożenie. Dzięki zastosowaniu sieci neuronowych nowej generacji osiągnęliśmy czas reakcji na zagrożenie na poziomie 150 milisekund. To dziesięć razy szybciej od reakcji człowieka. Dzięki zaawansowanej elektronice system działa w czasie rzeczywistym, także w trudnych warunkach pogodowych. Jesteśmy jedną z zaledwie trzech firm w Europie oferujących tego typu technologię – zapewnia Michał Wendeker.
W tym roku firma chce wejść w segment systemów aktywnych, które nie tylko ostrzegają, ale umożliwiają bezpieczne sterowanie pojazdem i mogą samodzielnie inicjować hamowanie czy przyspieszenie.
– Do tej pory nasze systemy ostrzegały kierowców, teraz będą działać aktywnie, a docelowo sterować wszystkimi układami wykonawczymi – mówi Michał Wendeker.
Ciężarówki otworzą drogę do sektora obronności
- Na początek chcemy zacząć sprzedawać nasze rozwiązania producentom ciężarówek. W tego typu pojazdach mogłoby być także wykorzystywane w sektorze obronnym. Logistyczne pojazdy wojskowe to też ciężarówki. Pracujemy więc na przełożeniem naszego sprzętu na warunki i normy NATO. Nie jest to proste. Cokolwiek trafia do sprzętu militarnego, nie może mieć chińskich komponentów, więc przed nami zadanie przeprojektowywania systemu – mówi Michał Wendeker.
Dodaje, że trudne jest także przejście przez formalności umożliwiające produkcję dla sektora obronnego.
- W praktyce oznacza to konieczność spełnienia bardzo rygorystycznych wymogów dotyczących bezpieczeństwa technologii, pochodzenia komponentów czy kontroli dostępu do know-how. Na szczęście branża automotive od lat przyzwyczaiła nas do pracy w środowisku pełnym regulacji i certyfikacji, więc wiemy, jak przechodzić przez takie procesy – przekonuje Michał Wendeker.
Przyszłość to autonomiczność
AutonomyNow tworzy także rozwiązania dla całkowicie autonomicznych pojazdów, które w przyszłości mogą mieć duże znaczenie w sektorze obronnym.
- Duże europejskie koncerny, z którymi współpracujemy, są zainteresowane przyszłością autonomiczną, a rzadko kiedy mają możliwość korzystania z rozwiązań tworzonych przez inne duże koncerny specjalizujące się w sektorze obronnym. Naszą przewagą jest to, że jesteśmy mniejszą, zwinną spółką, która może sprawnie odpowiadać na potrzeby rynku. Co więcej, wojsko w ostatnim czasie mocno się otworzyło na nowe technologie. Widzimy dla siebie miejsce na tym rynku – mówi Michał Wendeker.
Firma produkuje sprzęt w 300 metrowej hali produkcyjno-laboratoryjnej w Lublinie. Na potrzeby stworzenia 3 tys. systemów to wystarczy. Jeśli zamówień przybędzie, musi pomyśleć o powiększeniu fabryki.
AutonomyNow ma wsparcie inwestorów instytucjonalnych i prywatnych. W lutym 2022 r. zainwestował w spółkę fundusz Carlson, a potem m.in. fundusz bValue i inwestorzy prywatni związani ze Startup Excellence Club, organizacją inwestorską pod auspicjami kancelarii DZP i Startup Hub. Teraz firma finalizuje rundę finansowania, również z udziałem inwestorów prywatnych i instytucjonalnych. Stara się też o pozyskanie funduszy z programu EDF oraz finansowania dłużnego, tzw. Venture Debt.
Rozwiązania autonomiczne dla pojazdów to ciekawy i przyszłościowy kierunek rozwoju. Widzę, że Tesla mocno w nie inwestuje i wprowadza w Europie. Polska jest w tym zakresie nieco w tyle.
Widać też, że coraz więcej przedsiębiorstw wywodzących się z branży motoryzacyjnej szuka nowych dróg rozwoju ze względu na trudniejszą sytuację w branży. W tym kontekście perspektywiczna jest szczególnie branża zbrojeniowa, gdzie na horyzoncie jest mnóstwo zamówień. Wciąż jednak się nie materializują, a główną blokadą jest brak finansowania.
Branża zbrojeniowa rządzi się swoimi prawami i jest mocno uzależniona od czynników zewnętrznych. Dla producentów różnych części to zupełnie inny świat, w którym trudno się odnaleźć. Ponadto możliwość realizacji kontraktów dla sektora obronnego wymaga przejścia przez skomplikowane procedury i spełnienia wielu norm. Z tym jednak spółki motoryzacyjne dobrze sobie radzą, ponieważ w naszej branży też obowiązują ścisłe procedury.
Wydaje się, że młoda technologiczna spółka, która zaoferuje ciekawe rozwiązania dla obronności, ma szansę na zaistnienie na tym rynku i na kontrakty. Takim podmiotom zdecydowanie łatwiej tworzyć dopasowane rozwiązania i szybko odpowiedzieć na potrzeby klientów. Wymaga to jednak przebicia się przez swego rodzaju mur. Branża zbrojeniowa jest dosyć skostniała i wiele firm woli sprawdzonych dostawców.
