Polskie lody podbiły Berlin

opublikowano: 25-06-2017, 22:00

Tylko Polacy mają w Berlinie lody o smaku burakowym, rabarbarowym oraz kaszy gryczanej. Stolicę Niemiec podbili jednak „karmelem z solą himalajską"

"Młodzi Polacy mieszają na berlińskiej scenie gastronomicznej, teraz kraj sąsiadów prezentuje się nam ze swojej cool strony” — tak w styczniu zaczynał tekst o polskiej lodziarni Oak & Ice niemiecki magazyn „Der Tagesspiegel”. Przy okazji przypomniał, że polskiego dziadka ma pani kanclerz, a Polacy stanowią w Berlinie drugą po Turkach grupę obcokrajowców.

Gdy przyjechaliśmy do Berlina od razu zauważyliśmy, jak 
trudno tutaj o dobrej jakości wielosmakowe lody, które znaliśmy z 
Polski, dlatego uznaliśmy za dobry pomysł na biznes zapełnienie tej 
niszy - mówią Kinga i Stanisław Halamoda, właściciele Oak&Ice w 
modnej dzielnicy Prenzlauer-Berg.
Wyświetl galerię [1/2]

ZAPEŁNIĆ NISZĘ:

Gdy przyjechaliśmy do Berlina od razu zauważyliśmy, jak trudno tutaj o dobrej jakości wielosmakowe lody, które znaliśmy z Polski, dlatego uznaliśmy za dobry pomysł na biznes zapełnienie tej niszy - mówią Kinga i Stanisław Halamoda, właściciele Oak&Ice w modnej dzielnicy Prenzlauer-Berg. fot.Britta Pedersen-DPA-PAP

Po tym artykule o lodziarni prowadzonej przez polskie małżeństwo zaczęło się robić coraz głośniej i choć działa ona dopiero drugi sezon, szybko stała się jedną z najpopularniejszych w Berlinie. Słynie zwłaszcza z oryginalnych smaków, jakości premium oraz schlebiania takim trendom, jak weganizm czy dieta niskocukrowa.

— Gdy przyjechaliśmy tu 8 lat temu, szybko zauważyliśmy, jak niewielka jest oferta dobrej jakości lodów. Jest znacznie uboższa niż w Polsce — mówi Stanisław Halamoda, który wspólnie z żoną Kingą wymyślił i prowadzi Oak & Ice.

Oak & Ice nie jest producentem lodów, które sprzedaje. Stoi za nimi rodzinna firma z Opola o nazwie Prawdziwe Lody (nie mylić z Lody Prawdziwe), najbardziej znana w rodzinnych stronach z marki lodziarni Sopelek. Berliński punkt sprzedaży miał być początkowo jedynie showroomem, prezentującym możliwości polskiego producenta dla ogromnego rynku Ho-Re-Ca w stolicy Niemiec.

Szybko jednak okazało się, że berlińczycy mają wielki apetyt na dobrej jakości mrożone słodycze i okienko z lodami zmieniło się w całkiem sporą (150 mkw.) kawiarnię w modnej dzielnicy Prenzlauer-Berg.

Właściciel Oak & Ice nie ma wykształcenia cukierniczego (jest filozofem), przed założeniem firmy w Niemczech pracował na zlecenie jako dekorator i wykonawca wnętrz w obiektach komercyjnych. Doświadczenie wykorzystał w Oak & Ice, sam opracowując wygląd kawiarni. Najważniejsza jednak jest jakość mrożonych deserów, wykonywanych z niewielkiej liczby składników, którą firmuje ice master z Prawdziwych Lodów — Dariusz Karpiński.

— Niestety, bardzo wielu producentów i sprzedawców nazywających swoje lody „rzemieślniczymi” czy „naturalnymi” ciągle stosuje różne chemiczne dodatki, np. gotowe pasty. Dlatego pistacjowe mają zielony kolor, a waniliowe bardzo intensywny. Tymczasem naturalne składniki nie dają aż tak intensywnych kolorów. Pistacja po zmiksowaniu jest szarobura — tłumaczy Stanisław Halamoda.

Największą popularnością w ich kawiarni cieszy się niezmiennie „słony karmel z solą himalajską i orzeszkami”. Nie brakuje również amatorów na smak „ser kozi” czy „oscypek”.

Ostatnio w gusty hipsterów trafili jednak nowym smakiem czekoladowym, w którym cukier zastąpili ksylitolem, dzięki czemu lodami mogą objadać się osoby dbające o sylwetkę czy indeks glikemiczny. Właśnie ten smak zdobył pierwsze miejsce w plebiscycie mieszkańców Berlina na najlepszy smak lodów w mieście. Polacy pokonali 17 lodziarni, uznanych za najlepsze podczas eventu w Markthalle Neun — bardzo popularnej hali targowej, organizującej cykliczne imprezy kulinarne.

Rozgłos zaowocował lawiną zamówień od hoteli, restauracji i lodziarni w Berlinie i poza nim. Nietórzy nawet w ciemno zamawiają lody u Halamody.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu