Poltrampservice: Portowe interesy idą dobrze

Marcin Zawiśliński
opublikowano: 2007-12-10 00:00

Druga Gazela Zachodniego Pomorza zaczynała od remontów statków jednego tylko armatora. Dziś jej specjaliści naprawiają jednostki różnych bander w wielu portach świata.

Wprzyszłym roku Poltrampservice będzie obchodzić dwudziestolecie działalności. W 1988 r. spółkę powołała do życia Polska Żegluga Morska (PŻM). Firma miała robić remonty na statkach, których właścicielem była PŻM.

W roku 2000 zarząd przedsiębiorstwa, którym na co dzień kieruje Kazimierz Frukacz, zdecydował się na dywersyfikację usług. Firma zaczęła budować trawlery, łodzie rybackie, promy, pontony oraz małe statki. Dwa lata później także łodzie i inne konstrukcje aluminiowe na potrzeby przemysłu stoczniowego i lądowego. Wszystkie prace spółka prowadzi na terenie portów morskich w Szczecinie i Świnoujściu. Ma do dyspozycji cztery warsztaty remontowo-budowlane (od 300 do 3 tys. mkw.), pochylnię, dwa nabrzeża oraz specjalistyczne dźwigi. Od trzech lat wysyła też swoich wykwalifikowanych pracowników (głównie spawaczy, monterów kadłubów okrętowych, rurarzy, izolatorów i elektryków) do prac w stoczniach niemieckich, francuskich oraz islandzkich. Na stałe w przedsiębiorstwie pracuje około 120 osób — od inżynierów i techników po spawaczy i monterów.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót