Pomagają biednym i bogatym

Maja Koźmińska
opublikowano: 27-06-2005, 00:00

Unijna polityka regionalna koncentruje się na inwestowaniu w najsłabiej rozwiniętych regionach. Jednak pozostałe kraje też są beneficjentami tej pomocy.

Polityka regionalna to jedno z najbardziej widocznych działań Unii Europejskiej — przy wielu polskich drogach czy obiektach o charakterze infrastrukturalnym pojawiły się już tablice informujące, że dana inwestycja jest współfinansowana z funduszy unijnych. Obecnie trwają prace nad kształtem polityki spójności i polityki regionalnej na następny okres budżetowy Unii, czyli lata 2007-13.

Wyrównać poziomy

Komisja w swojej propozycji zamierza poradzić sobie z wyzwaniem wiążącym się z rozszerzeniem UE — wynika ono w dużym stopniu z pogłębienia różnic w poziomie regionalnym wskutek przyjęcia krajów dużo biedniejszych od starej Piętnastki. Aby sprostać temu wyzwaniu, Unia stawia przede wszystkim na wdrażanie strategii lizbońskiej oraz tworzenie nowych miejsc pracy. Wśród trzech priorytetów na najbliższe lata znajdą się: uatrakcyjnienie UE jako miejsca do lokowania inwestycji i podejmowania pracy, zaakcentowanie znaczenia wiedzy i innowacji oraz zwiększenie liczby miejsc pracy i podniesienie ich profilu. Wsparcie udzielane będzie jednak nie tylko najbiedniejszym. Według planów Komisji Europejskiej 18 proc. funduszy ma być przeznaczane na inwestycje nie w najbiedniejszych regionach, ale w takich, które mają jeszcze potrzebę wzmacniania konkurencyjności i poziomu zatrudnienia. Natomiast 4 proc. zostanie przeznaczone na wspieranie współpracy pomiędzy regionami.

Solidarność popłaca

Polityka regionalna UE koncentruje się na inwestowaniu w najbiedniejsze i najsłabiej rozwinięte regiony Unii — te o niskiej produktywności i wysokim bezrobociu. Takie działania podejmowane są w imię solidarności — wkład do unijnego budżetu z regionów bogatszych jest w dużym stopniu kierowany do regionów biedniejszych.

Jak się jednak okazuje, polityka regionalna, koncentrując się na inwestycjach w biednych regionach, stymuluje także wzrost gospodarczy w regionach najbogatszych. Dzieje się tak dzięki temu, że blisko 25 proc. funduszy strukturalnych dla najbiedniejszych regionów przeznaczane jest na import wyposażenia i usług z innych krajów członkowskich. Jest to widoczne zwłaszcza w przypadku Grecji — 42 proc. wartości pomocy strukturalnej — i Portugalii — 35 proc.! Także to, iż w związku z rozszerzeniem Unii w 2004 r. znalazło się we wspólnocie dużo więcej regionów wymagających wsparcia, należy uznać za istotny czynnik przyczyniający się do zwiększenia zapotrzebowania na zewnętrzną wiedzę i wyposażenie. Należy się bowiem spodziewać, że regiony najbiedniejsze będą się starały w możliwie krótkim czasie dogonić czołówkę.

Maja Koźmińska

menedżer w dziale audytu i usług doradczych PricewaterhouseCoopers, Zespół ds. Unii Europejskiej

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maja Koźmińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Fundusze unijne / Pomagają biednym i bogatym