ZBP przygotowuje nowe poprawki do prawa bankowego. Sceptycznie też patrzy na projekt ustawy o upadłości konsumenckiej.
Dziś w Sejmie odbędzie się drugie czytanie nowelizacji ustawy Prawo bankowe. Ma być przystosowane do norm Unii. Ostatecznym dniem jego wejścia w życie jest 1 maja. Tymczasem Związek Banków Polskich (ZBP) zamierza jeszcze zgłosić kilka poprawek.
Sporne tytuły
— Chcemy, aby ustawa dopuszczała możliwość prowadzenia przez banki wspólnych rachunków dla firm powiązanych kapitałowo. Takie rozwiązanie jest już powszechnie stosowane w krajach UE — mówi Jerzy Bańka, radca prawny ZBP.
Związek chce też zmian w części dotyczącej outsourcingu. Uważa, że ustawa jasno powinna dopuszczać możliwość współpracy banków z agencjami i pośrednikami kredytowymi. ZBP nie zgadza się natomiast z propozycją wykreślenia z ustawy możliwości wystawiania przez banki tytułu egzekucyjnego.
— Ta propozycja jest inicjatywą posłów różnych ugrupowań. Chodzi o zakazanie bankom egzekwowania należności bez wyroku sądu — mówi Dariusz Baran, prezes CLiF.
ZBP jest także przeciwny ograniczeniu możliwości wypowiadania umów kredytowych, czego też chciałoby środowisko związane z poszkodowanymi.
Przeciw upadłości
ZBP sceptycznie podchodzi do projektu ustawy o upadłości konsumenckiej, zgłoszonej przez PiS. Ma dopuszczać możliwość ogłoszenia przez każdego raz w życiu upadłości w momencie, gdy nie będzie w stanie spłacić zadłużenia.
— Z ustawy nie wynika precyzyjnie, w jakich przypadkach mogłaby być ogłoszona upadłość. Nie wiadomo też, kto ponosiłby jej koszty. Nikt nie policzył, jakie ta ustawa przyniesie skutki finansowe dla systemu bankowego — wylicza Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes ZBP.