Potrzebni specjaliści obniżający ryzyko

opublikowano: 15-02-2017, 22:00

Compliance officer powinien być dla firmy tym, kim serialowy doktor House dla szpitala Princeton-Plainsboro — przede wszystkim diagnostą

Pojęcie, a tym samym zawód compliance officera pojawiły się w Polsce, kiedy na dobre rozpoczęła się u nas ekspansja zachodnich korporacji. Pierwsze tego typu regulacje pojawiły się w naszym kraju w 2005 r. Od tego czasu minęło już kilkanaście lat, a wciąż to, czym tak naprawdę zajmuje się compliance officer, dla wielu osób nie jest jasne. Specjaliści wykonujący ten zawód są myleni z prawnikami, a brak polskiego odpowiednika nazwy tego stanowiska nie ułatwia wyjaśnienia sprawy. Podczas II Forum Compliance Officer zorganizowanego przez „Puls Biznesu” jeden z prelegentów wyliczył, jakimi zawodami można mylnie określać eksperta pracującego jako compliance officer:

KOMUNIKACJA TO PODSTAWA: Konrad Sędkiewicz, główny specjalista w departamencie prawnym Totalizatora Sportowego, mówił m.in. o tym, jak powinna wyglądać komunikacja compliance w firmie. Musi być ona wielokanałowa i stała — od spotkań, przez e-maile, po filmiki wyświetlane w windach.
Wyświetl galerię [1/2]

KOMUNIKACJA TO PODSTAWA: Konrad Sędkiewicz, główny specjalista w departamencie prawnym Totalizatora Sportowego, mówił m.in. o tym, jak powinna wyglądać komunikacja compliance w firmie. Musi być ona wielokanałowa i stała — od spotkań, przez e-maile, po filmiki wyświetlane w windach. Tomasz Pikuła

— Prawnik, audytor, partner biznesowy, inspektor nadzoru, szkoleniowiec, śledczy... tak chyba najczęściej myleni są compliance officerowie — powiedział Konrad Sędkiewicz, główny specjalista w departamencie prawnym Totalizatora Sportowego.

Cel: diagnozowanie

Tymczasem pod tą obco brzmiącą nazwą kryje się kluczowe dla działania firmy zadanie. Wedle definicji zawartej w książce Bartosza Makowicza „Compliance w przedsiębiorstwie” samo compliance „to taki sposób organizacji przedsiębiorstwa, który redukuje do minimum ryzyko wystąpienia jakichkolwiek nieprawidłowości”. W jaki sposób?

— Compliance officer jest niczym doktor House. Za jego pracą stoi zespół najróżniejszych specjalistów, którzy dostarczają mu informacji i badań z najróżniejszych dziedzin, a on na podstawie tego zestawu danych może zdiagnozować chorobę i wdrożyć odpowiednie leczenie. W przypadku compliance officera jest to diagnoza obszarów ryzyka wystąpienia braku zgodności i opracowanie metod na jego wykluczenie — tłumaczył Konrad Sędkiewicz.

Silny system, silna firma

Podczas forum dyskutowano nie tylko o tym, kim tak naprawdę jest czy raczej powinien być compliance officer, lecz również — jak wygląda właściwy system compliance w firmie i jakie korzyści przynosi zainteresowanym. Mówiąc w dużym skrócie, ten mechanizm ma zapewniać zgodność działań organizacji z obowiązującymi ją regulacjami. Jak łatwo się domyślić, jest ich mnóstwo.

— Silne compliance, które wpisuje się w kulturę organizacyjną, sprawia przede wszystkim to, że pracownik ma jasno określane zadania w organizacji, zna swoje prawa i obowiązki oraz ma pewność, że jego prawa pracownicze nie będą łamane. Sprawny system compliance pozwala też na zapobieganie konfliktom interesów oraz bezpieczne raportowanie nieprawidłowości występujących w organizacji, dzięki czemu biznes może uniknąć strat materialnych, takich jak kary pieniężne, i niematerialnych, takich jak utrata wizerunku — wyjaśniała Joanna Grynfelder, ekspert do spraw compliance.

Norma ISO pomoże

Dużym ułatwieniem dla firm, które dotychczas nie wdrażały systemu compliance, jest norma ISO 19600:2014.

— To cenny i kompleksowy materiał pozwalający na organizację funkcji compliance w firmach. W podmiotach z już dojrzałym systemem też może być ona przydatna — w celu usystematyzowania wszelkich uchyleń od modelowej struktury — przekonywała Joanna Grynfelder. Wśród wielu korzyści wdrożenia dobrego systemu compliance i obsadzenia na stanowisku compliance oficera właściwej osoby eksperci wymieniali również możliwość zyskania dzięki temu przewagi rynkowej nad innymi firmami. — Szybka reakcja na zmiany oraz przygotowanie do tych, które nadejdą, może pomóc wyprzedzić w działaniach konkurencję, pokazać się z innowacyjnej strony oraz sprostać oczekiwaniom inwestorów i klientów — podkreślała Joanna Grynfelder.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Joanna Dobosiewicz

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Potrzebni specjaliści obniżający ryzyko