Praca zaczyna się po 40-tce - prasa

opublikowano: 04-01-2007, 07:42

Supermarkety, małe firmy i zakłady produkcyjne w regionie coraz częściej zatrudniają osoby po 40-tce, a nawet starsze. Na rynku pracy powstała luka po tysiącach młodych, którzy wyjechali do lepiej płatnej pracy na Zachód - wyjaśnia "Dziennik Łódzki".

Supermarkety, małe firmy i zakłady produkcyjne w regionie coraz częściej zatrudniają osoby po 40-tce, a nawet starsze. Na rynku pracy powstała luka po tysiącach młodych, którzy wyjechali do lepiej płatnej pracy na Zachód - wyjaśnia "Dziennik Łódzki".

Łodzianka Magdalena Przybyłek znalazła posadę kasjerki w hipermarkecie Tesco. Mimo 35-letniego stażu w handlu, przez rok była bezrobotna. - Tutaj mój wiek nie miał znaczenia - zapewnia Magdalena Przybyłek, która, jak mówi, czterdzieści lat skończyła dawno temu. W łódzkim Realu przy al. Jana Pawła II w środę około południa było czynnych dwanaście kas. Większość obsługiwały kobiety dobiegające pięćdziesiątki.

- Przez ponad rok nikt nie chciał mnie zatrudnić. Gdy pracodawcy dowiadywali się, ile mam lat, natychmiast mi dziękowali. Tu zostałam przyjęta od razu - mówi kasjerka, zastrzegając anonimowość. Przemysław Skory, rzecznik sieci Tesco, przyznaje, że jego firma chętnie zatrudnia starszych pracowników. - Nie stawiamy żadnych warunków dotyczących wieku, liczą się tylko kwalifikacje - twierdzi.

Według Zygmunta Łopalewskiego, rzecznika koncernu Indesit, produkującego w Łodzi lodówki i kuchenki, i ta firma z miesiąca na miesiąc zatrudnia coraz więcej osób w średnim wieku. - Bardzo chętnie ich przyjmujemy, bo są odpowiedzialni, lojalni i szanują pracę. Nawet jeśli przez wiele lat byli bezrobotni, szybko się adaptują - dodaje Łopalewski.

Łódzki Próchnik wręcz preferuje starszych pracowników. - Nawet jeśli młodzi szybko się uczą, nic nie zastąpi dwudziestoletniego doświadczenia - uważa wiceprezes Mikołaj Habit.

Zdaniem Jolanty Wróblewskiej z Powiatowego Urzędu Pracy nr 2 w Łodzi, pracodawcy przestali zwracać uwagę na wiek, gdyż brakuje rąk do pracy. - Docenili wreszcie, że starsi pracownicy są solidni i przywiązani do firmy - uważa Zbigniew Guziński, kierownik działu pośrednictwa pracy PUP nr 2.

Koniunkturę dla 50-latków na rynku pracy wyczuł Sławomir Kołodziejczyk, który założył portal internetowy z ofertami dla pracowników w średnim wieku. - Wiem z własnego doświadczenia, że pracownik po pięćdziesiątce jest bardziej oddany firmie niż niejeden młody. Niedawno sam zatrudniłem 70-latka w charakterze gospodarza domu i jestem zadowolony - mówi.

Lepsze czasy dla starszych pracowników zapewniła też ustawa o promocji zatrudnienia, która ponad rok wspiera pracodawców, zatrudniających osoby po 50. roku życia. Właściciele firm mogą w takim przypadku otrzymać refundację kosztów wyposażenia stanowiska pracy (równowartość pięciu średnich pensji krajowych) oraz części wynagrodzenia pracownika zatrudnionego w ramach prac interwencyjnych.

Jednak, jak wynika z danych Eurostatu, zaledwie 27 proc. Polaków w wieku 55 ľ 64 lat ma pracę. Jesteśmy daleko w tyle za wieloma krajami europejskimi. Na przykład w Hiszpanii w tym przedziale wiekowym pracuje ponad 80 proc. ludzi.

Pod koniec września ubiegłego roku w województwie łódzkim bez pracy było ponad 45 tysięcy mieszkańców w wieku 45 - 54 lat, w tym ponad 23 tys. kobiet. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku, bezrobotnych w tym przedziale wiekowym ubyło ponad 5,5 tys. Niestety, najmniej spada bezrobocie kobiet.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane