Prawica rozpoczęła kontrofensywę

Tomasz Brzeziński
opublikowano: 23-06-2006, 00:00

Szykują się zmiany we władzach kolejnych firm ubezpieczeniowych, gdzie karty rozdaje skarb państwa. Domino powinno ruszyć dzisiaj.

Dzisiaj dwukrotnie zbierają się akcjonariusze Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeń (PTU). Zwyczajne walne zatwierdzi sprawozdanie, wyniki finansowe spółki za 2005 r. Pół godziny wcześniej nadzwyczajne zgromadzenie określi liczbę członków rady nadzorczej i wybierze ją na następną kadencję (inna uchwała dotyczyć będzie podwyższenia kapitału). Rada powoła z kolei zarząd. Jak wynika z naszych informacji, posadę ma stracić prezes Grażyna Brocka.

— Prawie na pewno nie zostanie wybrana na nową kadencję — mówi nasz informator z Ciechu, największego akcjonariusza PTU.

Polityczna wymiana

Zmiany we władzach PTU mogą pójść znacznie dalej. Obecni prawicowi gospodarze ministerstwa skarbu chcą odciąć od pieniędzy ubezpieczeniowej spółki osoby jednoznacznie kojarzone z lewicą, a reprezentujące we władzach PTU spółki, w których skarb państwa chce rozdawać karty. Chodzi tu o Polskie Towarzystwo Reasekuracji (PTR) i giełdowy Ciech (poprzez Kompanię Węglową, która ma 36,7 proc. akcji), akcjonariuszy PTU.

Nasi informatorzy twierdzą, że pierwszym krokiem w przeprowadzanych zmianach ma być kadrowa czystka w PTR (ma 22,7 proc. akcji PTU). Na poniedziałek zwołano zwyczajne walne tej spółki, a w porządku obrad na wniosek ministerstwa skarbu znalazły się zmiany w zarządzie oraz ustalenie liczby członków rady nadzorczej i powołanie jej na nową kadencję. Resort nie chce podać powodu zmian.

— To prawo akcjonariusza — ucina Agnieszka Dłuska z biura prasowego Ministerstwa Skarbu Państwa (MSP).

Wspólne czyszczenie

Skarb państwa ma bezpośrednio tylko 11,9 proc. akcji PTR, ale w sukurs przyjdą mu kontrolowane bezpośrednio i pośrednio spółki: Nafta Polska, KGHM Polska Miedź, PZU oraz PZU Życie. Skutek? Stanowiska w radzie PTR stracą najpewniej Wiktor Błądek (kojarzony z lewicą były prezes KGHM) i wiceprzewodniczący rady Tadeusz Sawic (związany ze Stowarzyszeniem Ordynacka). Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, szefowa rady Bożena Rosiak (też kojarzona z lewicą) nie będzie ubiegać się o reelekcję. W radzie pozostanie Marek Rundo, pracownik PZU. Tym samym resort skarbu uzyska większość miejsc w sześcioosobowym nadzorze spółki.

Kolejnym krokiem będą zmiany w zarządzie reasekuracyjnej firmy. Według nieoficjalnych informacji, walne ma odwołać prezesa Jana Durajczyka. Nazwisko jego następcy trzymane jest na razie w tajemnicy. Zgodnie ze statutem PTR, prezes ma prawo przedstawić do zatwierdzenia radzie nadzorczej pozostałych członków zarządu. W ten sposób posadę ma stracić Kazimierz Jaszczyk, wiceminister skarbu w latach 2003-05, kiedy rządził SLD. Obaj prezesi są członkami rady nadzorczej PTU. Nowi ludzie wyznaczeni przez MSP zyskają więc dostęp do dokumentów spółki i będą mogli przynajmniej w części kontrolować zarząd ubezpieczyciela. Z naszych informacji wynika, że prawicowemu kierownictwu MSP to nie wystarcza.

Odbijanie Ciechu

Udziały PTR są zbyt małe, by w pełni kontrolować sytuację w PTU. Ma to się jednak zmienić za miesiąc, gdy prawica odzyska władzę nad grupą Ciech, drugim co do wielkości udziałowcem PTU (jego spółki zależne Janikosoda i Soda Mątwy mają po 22,7 proc. akcji ubezpieczyciela).

Na 24 lipca na wniosek skarbu państwa zwołano nadzwyczajne walne chemicznej spółki, w którego porządku znajdują się zmiany w radzie i zarządzie Ciechu, spółki matki grupy (podobny porządek ma NWZA zwołane na 2 sierpnia). Prawicowi politycy już od kilku miesięcy polują na Ludwika Klinkosza, szefa Ciechu. Jego odwołanie, podobnie jak pozostałych członków zarządu, jest raczej przesądzone.

Wymiana władz Ciechu ma spowodować zmiany także w spółkach zależnych, w tym PTU. Grupa Ciech ma w dziewięcioosobowej radzie nadzorczej ubezpieczyciela trzy miejsca. Obecnie reprezentują ją: przewodniczący Ireneusz Sitarski (były wiceminister skarbu w rządzie Leszka Millera), Jan Szczepański (członek rady nadzorczej Sody Mątwy) oraz Mirosław Kwiatkowski (prezes Janikosody).

Ostatnio do rady dokooptowano Władysława Mogilskiego (broker z Sopotu), również kojarzonego z Ciechem. Najpewniej stracą oni mandat do reprezentacji chemicznej grupy w organie nadzorczym PTU. Razem z głosami PTR skarb państwa miałby ich w radzie sześć. To powinno wystarczyć do dokonania zmian w zarządzie PTU, choć pewności nie ma, bo Marcin Marczuk, dyrektor biura prezydialnego PTU, odmawia udostępnienia statutu spółki. O swoje posady powinni się martwić wiceprezesi Piotr Czyżewski (minister skarbu w rządzie Leszka Millera) oraz Lech Gąsiorkiewicz. Swego losu nie może być pewien także wiceprezes Witold Kurzępa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Brzeziński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Prawica rozpoczęła kontrofensywę