Prawo wodne znów do poprawki

Katarzyna Kapczyńska
08-03-2018, 22:00

Nowelizacja prawa wodnego jeszcze nie przeszła przez parlament, a rządowi urzędnicy już szykują następną.

Od początku roku nowe przepisy prawa wodnego utrudniają pozyskiwanie dokumentacji wodnoprawnej, opóźniając realizację m.in. publicznych inwestycji infrastrukturalnych. Próbę naprawienia bubla podjęli posłowie — przedstawili projekt nowelizacji pozwalający w postępowaniach środowiskowych wszczętych i niezakończonych przed wejściem w życie obecnych przepisów stosować zasady sprzed 1 stycznia 2018 r.

Łata na łacie

Rozwiązanie poselskie od początku było pomyślane jako tymczasowe. Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej (MGMiŻŚ) nie kwapiło się do poprawiania przepisów — jeszcze 20 lutego poinformowało „PB”, że nie ma w planach własnej nowelizacji. Minęły nieco ponad dwa tygodnie, poselska łatka jeszcze nie przeszła przez Parlament, a resort nie tylko zdążył zmienić zdanie, ale już przygotował projekt. Chce docelowo poprawić przepisy związane z dokumentacją wodnoprawną, a przy okazji załatać inne dziury w świeżutkiej ustawie. „Projekt ustawy zawiera rozwiązania prawne, sprzyjające obniżaniu rygorów formalnych związanych z postępowaniami administracyjnymi w zakresie udzielania zgód i przyrzeczeń wodnoprawnych (…). Ogranicza wymóg przedkładania danych lub dokumentów,które znajdują się już w posiadaniu organu, sprzyjając redukowaniu barier biurokratycznych oraz skracaniu postępowań administracyjnych” — napisali przedstawiciele resortu w zapowiedzi dotyczącej publikacji projektu.

Po ile ta woda

Zmiany proponowane przez MGMiŻŚ mają także doprecyzować kwestie związane z opłatami za pobór i dostawę wody. Dotyczą rozliczeń między przedsiębiorstwami wodno-kanalizacyjnymi a państwowymi Wodami Polskimi oraz między firmami wod.-kan. a odbiorcami.

— Dotychczas odbiorcy przemysłowi pobierali wodę, ale nie różnicowano stawek w zależności od tego, czy przeznaczali ją do spożycia, czy na cele działalności biznesowej. Obecnie stawki zostały zróżnicowane, ale przedsiębiorstwa wodno- -kanalizacyjne nie mają prawa żądać od klientów oświadczeń o przeznaczeniu wody — mówi Tadeusz Rzepecki, przewodniczący rady Izby Gospodarczej Wodociągi Polskie. Przypomina, że już na etapie pracy w komisjach parlamentarnych organizacja przestrzegała, że te przepisy mogą być problemem. „Rekomendowane jest wprowadzenie regulacji, na podstawie której do dnia 31 grudnia 2020 r. podmioty korzystające z usług wodnych będą obowiązane składać Wodom Polskim oświadczenia. Na podstawie oświadczeń będą ustalone opłaty [zmienne — red.] za usługi wodne” — napisał resort gospodarki morskiej w zapowiedzi nowelizacji.

Pierwotnie Wody Polskie zapowiadały określenie opłat m.in. na podstawie danych o świadczeniu usług wodnych pozyskanych od marszałków województw. Tadeusz Rzepecki twierdzi jednak, że nie odzwierciedlają one stanu obecnego. Niestety, nowelizacja, którą szykuje MGMiŻŚ, może być spóźniona — opłaty mają być określane raz na kwartał, a pierwszy wkrótce się kończy. Zdaniem Tadeusza Rzepeckiego, jeśli będzie wprowadzana standardowym trybem, z uwzględnieniem uwag z konsultacji społecznych i międzyresortowych, nie uda się wdrożyć nowych przepisów przed tym terminem. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Prawo wodne znów do poprawki