KE poinformowała we wtorek, że zatwierdziła wart ponad 60 mld zł pakiet pomocowy. Podkreśliła, że projekt ten odgrywa kluczową rolę w polskiej strategii dekarbonizacji produkcji energii elektrycznej.
Zgodnie z zapowiedzią premiera Donalda Tuska w grudniu do PEJ trafią pierwsze 4 mld zł w papierach skarbowych. Minister energii Miłosz Motyka podkreślił z kolei, że termin 12 miesięcy, w którym Polska otrzymała zgodę KE na pomoc publiczną w budowie elektrowni jądrowej, jest „rekordowy”.
- Dla przykładu nasi południowi sąsiedzie czekali na taką zgodę 20 miesięcy. (...) To dowód na to, że polski rząd jest przygotowany do tego, żeby transformować naszą energetykę – stwierdził na konferencji prasowej.
Szef resortu energii poinformował ponadto, że w 2027 roku zostanie złożony wniosek o pozwolenie na budowę, a w 2028 roku rozpoczną się prace, w tym wylanie pierwszego betonu pod reaktor. Prąd z elektrowni ma popłynąć w 2036 roku.
Rząd planuje wesprzeć budowę pierwszej polskiej elektrowni jądrowej także poprzez gwarancje państwowe obejmujące 100 proc. długu zaciągniętego przez PEJ w celu sfinansowania inwestycji oraz tzw. kontrakt różnicowy, który zapewni stabilność przychodów przez cały okres eksploatacji elektrowni.
Zgoda KE na pomoc publiczna niezbędna, by rozpocząć prace
W listopadowej rozmowie z PAP wiceminister energii i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna oczekiwał, że KE wyrazi zgodę do końca roku, gdyż zapewnienie finansowania tej inwestycji jest - jego zdaniem - kluczowe.
- Można mieć wybraną świetną technologię, świetnych wykonawców, ale jeżeli nie ma za co tej inwestycji zrealizować, to po prostu ona nigdy nie powstanie. Nadrabiamy zaległości w zakresie finansowania. Do końca roku chcemy mieć decyzję Komisji Europejskiej na pomoc publiczną i zamknięty etap badania rynku w zakresie finansowania komercyjnego – powiedział Wrochna.
Należąca w 100 proc. do Skarbu Państwa spółka PEJ jest inwestorem i przyszłym operatorem powstającej na Pomorzu pierwszej elektrowni jądrowej w ramach Programu Polskiej Energetyki Jądrowej. Elektrownia w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino ma mieć trzy bloki w technologii AP1000 Westinghouse. Wykonawcą będzie konsorcjum Westinghouse-Bechtel.
