Premierzy pogadają jak Lech z Czechem

Mateusz Morawiecki i Andrej Babiš spotkają się jutro w Karlowych Warach. Biznesowa przeszłość premierów budzi nadzieje firm na poprawę relacji

Relacje gospodarcze i handlowe, wspólne projekty infrastrukturalne, m.in. transportowe, a także współpraca w ramach Grupy Wyszehradzkiej będą głównymi tematami rozmów premierów Polski i Czech, Mateusza Morawieckiego i Andreja Babiša, w czeskim uzdrowisku. Do udziału w spotkaniu w Karlowych Warach zaproszono też polskich i czeskich przedsiębiorców, wśród których są przedstawiciele wielkich, kontrolowanych przez państwo koncernów, takich jak PKN Orlen, ČEZ, Česká zbrojovka, oraz prywatnego biznesu, m.in. menedżerowie takich firm, jak Synthos, Cedrob, Fakro, Izotechnik, Mlekovita oraz należącego do jednego z najbogatszych Czechów, Daniela Křetínskiego, przemysłowego konglomeratu EP Industries. Będą również przedstawiciele czeskich linii lotniczych ČSA i państwowej telewizji ČT. Nie zabraknie bankowców, m.in. z PKO BP i BOŚ, przedstawicieli rządowych agencji, Polskiego Funduszu Rozwoju i Czech Fund, oraz samorządowców.

Wyświetl galerię [1/4]

PREMIERZY Z BIZNESU: Obaj premierzy, Mateusz Morawiecki i Andrej Babiš, do polityki trafili wprost z wielkiego biznesu. Pierwszy był szefem BZ WBK, drugi kierował własnym koncernem Agrofert. Także jako politycy szczególną uwagę poświęcają kwestiom ekonomicznym. Fot. Forum

Polskie nadzieje

Organizatorzy liczą na to, że półformalne, polsko-czeskie forum polityków i biznesmenów będzie pierwszym z cyklu podobnych wydarzeń. Czeska prasa przypomina, że ostatnie dwustronne spotkanie premierów Polski i Republiki Czeskiej odbyło się dwa lata temu, gdy na czele rządów stali jeszcze poprzednicy obecnych premierów, czyli Beata Szydło i Bohuslav Sobotka.

— Takich spotkań powinno być jak najwięcej, bo z sąsiadami należy blisko współpracować. Dla obu stron oznacza to mniejsze koszty, choćby logistyczne — uważa również Dariusz Sapiński, prezes Mlekovity.

Jego zdaniem, obecnie ta współpraca jest niewystarczająca.

— Czesi generalnie importują dużo produktów spożywczych, w tym mleczarskich, ale zdecydowanie za mało z Polski. Mam nadzieję, że spotkanie będzie okazją, aby ich przekonać, że warto to zmienić — mówi szef Mlekovity.

Andrzej Goździkowski, prezes Cedrobu, przypomina, że w czeskich mediach od czasu do czasu pojawiają się informacje o rzekomo niskiej jakości polskich produktów żywnościowych, które trafiają do czeskich sklepów.

— Jestem gotów wyjaśnić wszystkie wątpliwości i bronić jakości polskich produktów — deklaruje prezes drobiarskiej spółki.

Ma nadzieję, że nie będzie to jednak konieczne, a rozmowy będą dotyczyć raczej poszukiwania kolejnych pól współpracy czy poprawy funkcjonujących już relacji biznesowych.

— Na tego typu spotkaniach, w których uczestniczą premierzy dwóch zaprzyjaźnionych ze sobą państw, warto bywać, ale nie w nadziei na konkretne korzyści. Takie fora powinny być raczej inspiracją do podjęcia jakiś działania, niż do zrealizowania wcześniej zamierzonych planów — uważa Andrzej Goździkowski, również licząc na to, że będzie to pierwsze z cyklu polsko-czeskich spotkań.

Wspólny interes

Według niego, wcześniej politycy nie zawsze chcieli zapraszać na takie fora przedsiębiorców.Tym razem jest inaczej, gdyż i polski, i czeski premier mają biznesową przeszłość, rozumieją więc sens takich spotkań w towarzystwie przedsiębiorców i nie boją się w nich uczestniczyć.

— Politycy i przemysł powinni tworzyć jeden front, bo przecież służą jednej sprawie, mają jeden wspólny interes — argumentuje szef Cedrobu.

Zbigniew Warmuz, prezes Synthosa, przypomina, że jego firma jest obecna na czeskim rynku od wielu lat — ma fabrykę w Kralupach nad Wełtawą.

— Dla nas to spotkanie stanowi okazję do wymiany doświadczeń i spotkania z partnerami biznesowymi oraz z władzami Polski i Republiki Czeskiej — mówi menedżer.

Janusz Komurkiewicz, wiceszef spółki grupy Fakro, wybiera się do Karlowych Warów z kilku powodów.

— Obecnie polskie i czeskie firmy działające na rynku krajowym i rynkach zagranicznych zmuszone są do konkurowania z dużo większymi od siebie koncernami z Europy Zachodniej. To spotkanie to okazja do zabrania głosu i apelu o jednoczenie sił rządów oraz przedsiębiorców z centralnej Europy w walce o równe szanse konkurowania — wyjaśnia menedżer.

Czechy to dla Fakro bardzo ważny kraj. Firma ma tam swój oddział, a część okucia do okien dachowych była zaprojektowana właśnie we współpracy z czeskimi konstruktorami.

— Będziemy także uczestniczyć w spotkaniu, ponieważ doceniamy działania premiera Mateusza Morawieckiego na rzecz rozwoju polskiej gospodarki i eksportu. Wspólna wizyta to wyraz poparcia dla tych działań — dodaje Janusz Komurkiewicz.

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Premierzy pogadają jak Lech z Czechem