Polsko-czeskie rozmowy o biznesie

opublikowano: 08-07-2018, 22:00

Premier Czech mówi o nadzwyczajnych relacjach z Polską, podkreśla zbieżność poglądów m.in. na unijny budżet, ale Nord Stream 2 może dzielić

Mateusz Morawiecki, premier Polski i Andrej Babiš, premier Czech, spotkali się w piątek w Karlowych Warach, by rozmawiać o wzajemnych relacjach gospodarczych.

Zobacz więcej

Fot. Bloomberg

— Mamy z Polską ponadstandardowe relacje, a to dlatego, że premierem jest Mateusz Morawiecki. Rozumiemy się znakomicie. Podczas posiedzeń Rady Europejskiej tworzymy jeden team. Wcześniej nie zawsze tak bywało — mówi Andrej Babiš.

Handel, fiskus i armia

Podkreśla, że nasz kraj wyprzedził już Słowację i jest obecnie drugim co do wielkości partnerem handlowym Czech.

— Cieszę się, że nasz jednolity plik kontrolny działa również w Polsce — dodaje premier Czech.

Z jego ust padają też deklaracje dotyczącej przyszłości. Czeska armia liczy np. na produkowane w Polsce helikoptery bojowe.

— Chcemy kupować sprzęt wojskowy w sposób efektywny i transparentny. W tym celu trzeba prowadzić rozmowy między rządami. W Polsce produkowane są zarówno Blackhawki, jak i śmigłowce Agusta. Chcemy się zaangażować, musimy szybko zorganizować przetarg, aby wydać pieniądze, które są w budżecie — mówi premier Czech.

Biznes snuje plany

Szefom obu rządów towarzyszyli w Karlowych Warach polscy i czescy przedsiębiorcy.

— Rozmawiałem z przedstawicielami polskiej firmy farmaceutycznej i firmy segmentu IT — przyznaje premier Czech.

Wśród biznesmenów, którzy odwiedzili Karlowe Wary, była m.in. Małgorzata Adamkiewicz, wiceprezes Adamedu oraz Andrzej Przybyło, szef zajmującej się dystrybucją sprzętu IT firmy AB. Ta druga, poprzez spółkę zależną ATC, kontroluje ponad jedną trzecią dystrybucji sprzętu IT w Czechach. W zeszłym roku jej przychody na tym rynku wyniosły prawie 4 mld zł.

— To m.in. przejęcie ATC i ekspansja grupy AB w regionie Europy Środkowej sprawiły, że na partnera wybrali nas tacy giganci, jak Apple, Dell, HP czy Microsoft — mówi Andrzej Przybyło.

Dodaje, że AB jest obecnie pod względem skali działalności drugim po Orlenie polskim inwestorem na czeskim rynku. Polska firma chce nadal inwestować w logistykę i automatyzację, planuje rozwój sieci franczyzowych, które w Czechach funkcjonują m.in. pod marką Digimax (oferują sprzęt smarthome oraz gsm) i X-Play (punkty handlowe typu shop-in-shop sprzedające sprzęt i akcesoria do tzw. gamingu). Oba projekty są na tyle obiecujące, że być może firma zdecyduje się na ich przeszczepienie z Czech na rynek polski. Nadzieje na rozwój za Olzą ma też m.in. Mlekovita.

— Chcielibyśmy sprzedawać pitne jogurty i inne artykuły mleczne na czeskich stacjach Benzina. Prowadzimy rozmowy — mówi Stanisław Dusza, wiceprezes mleczarskiej firmy.

Unipetrol, firma należąca obecnie w 94 proc. do Orlenu, ma tu 404 stacje. Mlekovita liczy, że taki kontrakt zwiększy jej przychody w Czechach o co najmniej kilka procent.

— Budowanie relacji gospodarczych w Czechach wymaga cierpliwości i odrzucenia schematów oraz polskich wyobrażeń o naszych południowych sąsiadach. Jeśli ktoś to potrafi, może liczyć na trwałe i dobre rezultatybiznesowe — mówi Jędrzej Oleszkiewicz, który prowadziprojekty doradcze na rynku czeskim i odpowiadał za organizację Czech — Polish Business Mixer w Karlowych Warach z udziałem premierów obu krajów.

Nie po drodze

Choć w wielu sprawach Polacy mają z Czechami zbieżne interesy, to są też takie, w których stanowiska się różnią. O ile nasze władze są kategorycznie przeciwne budowie Nord Stream 2, gazociągu, który ma połączyć rosyjskie wybrzeże z niemieckim Greifswaldem, to rząd w Pradze zachowuje tu powściągliwą postawę.

— To skomplikowane zagadnienie, które trzeba rozstrzygać na forum całej Europy z uwzględnieniem interesów wszystkich państw. Dzisiaj nie mogę jednoznacznie określić, jakie będzie stanowisko Republiki Czeskiej. Oczywiście Niemcy mają pewną strategię dotyczącą zaopatrzenia w gaz, Słowacja ma inną, my również potrzebujemy niezależnych źródeł gazu. Trzeba o tym rozmawiać — mówi Andrej Babiš.

Jesienią 2017 r. Miloš Zeman, prezydent Czech, podczas wizyty w Rosji poparł pomysł Nord Stream 2, a Andrej Babiš, ówczesny wicepremier, unikał jednoznaczniej oceny projektu. Szef czeskiego rządu pozytywnie wypowiada się teraz o innym gazowym projekcie — Baltic Pipe. To planowany gazociąg, który miałby przesyłać paliwo bezpośrednio z norweskich złóż do Danii i Polski.

— Każdy projekt, który zwiększa niezależność od dostaw gazu z Rosji, należy ocenić jako dobry — mówi Andrej Babiš.

Mimo to nie potrafi ocenić, czy i jego kraj byłby zainteresowany Baltic Pipe.

— Nie wiem, gdzie miałby być i jak miałoby wyglądać takie połączenie gazowe między naszymi krajami — twierdzi czeski premier. © Ⓟ

TRZY PYTANIA DO... MATEUSZA MORAWIECKIEGO, PREMIERA RP

1. Jak pan ocenia obecny poziom wymiany handlowej Polski i Czech? Co i w jakich sektorach powinno się zmienić?

Republika Czeska jest jednym z najważniejszych partnerów gospodarczych Polski. Wystarczy wspomnieć, że Czechy są obecnie drugim największym odbiorcą naszego eksportu. W 2017 r. wyniósł ponad 13 mld EUR (import to 7,3 mld EUR). Prawie 7 proc. naszych inwestycji zagranicznych, tj. 1,9 mld EUR, skierowanych jest do Czech. Z kolei Czesi ulokowali u nas 0,3 proc. całości inwestycji zagranicznych, czyli 0,5 mld EUR. Mam nadzieję na zawiązanie zdecydowanie mocniej gospodarczych więzi gospodarczych z Pragą — tym bardziej, że priorytetami Czech na najbliższe lata są cyfryzacja kraju oraz rozwój gospodarki przyszłości. Najbardziej perspektywicznymi obszarami naszej wzajemnej współpracy wydają się przemysły: energetyczny, petrochemiczny, meblarski, produkcja pojazdów, IT oraz szeroko rozumiane usługi.

2. Czy potrzebna jest większa współpraca gospodarcza państw Grupy Wyszehradzkiej (V4)? Na czym mogłaby polegać?

Grupa Wyszehradzka jest dziś kluczową częścią Europy Środkowej i UE. To ona daje Wspólnocie solidny, o ile nie najsolidniejszy wzrost gospodarczy. Obecnie polska gospodarka zajmuje 8. miejsce w UE pod względem PKB, z udziałem ok. 3 proc. Cała grupa V4 daje nam już 6. miejsce. Integracja Grupy Wyszehradzkiej jest dla Polski bardzo ważna. Kiedy rozmawiam z innymi szefami rządów V4, dochodzimy do tego samego wniosku: wykorzystajmy zdecydowanie mocniej nasz wspólny potencjał, nasze coraz silniejsze partnerstwo i położenie. Podchodzimy do tego wyzwania zarówno projektowo, jak i sojuszniczo. Dzięki temu mamy podobne zdanie na temat nowego rozdania w ramach budżetu unijnego po 2020 r., chcemy wzmacniać gospodarczą współpracę i infrastrukturę na linii północ — południe Europy, poważnie rozważamy wspólne finansowanie przedsięwzięć w ramach inicjatywy Trójmorza. Zamierzamy też być inicjatorami wspólnych projektów i ścisłej współpracy w ramach budowania nowej gospodarki, inicjatyw z obszaru przemysłu 4.0. Grupa Wyszehradzka staje się powoli żywym organizmem w Europie, a nie tylko — jak niegdyś bywało — papierowym sojuszem.

3. Czesi mają sporo doświadczeń w dziedzinie uszczelniania VAT. Czy liczy pan na wymianę tych doświadczeń?

Od ponad dwóch lat owocnie i ściśle współpracujemy z Republiką Czeską w obszarze uszczelniania systemu podatkowego. Nasi południowi sąsiedzi faktycznie byli prekursorami wielu rozwiązań skarbowych. Od 2016 r. funkcjonuje u nich tzw. kontrolni hlaseni, czyli odpowiednik polskiego JPK. Dane zebrane przy jego pomocy analizowane są w centralnym ośrodku informatycznym, tzw. bunkrze w Pardubicach. Struktura organizacyjna pardubickiego bunkra, a także używane w nim narzędzia analityczne oraz sposoby wykorzystywania zgromadzonych danych stanowiły pewną inspirację dla stworzenia centrum analitycznego KAS we Wrocławiu. Jego utworzenie poprzedzone zostało wieloma szkoleniami przeprowadzonymi wspólnie z czeskimi skarbowcami. W Czechach funkcjonuje też publikowana przez skarbówkę czarna lista nierzetelnych podatników VAT, a w 2018 r. stworzyliśmy jej polski odpowiednik. Zatem w ramach walki z mafiami VAT-owskimi polska skarbówka korzysta z czeskiej „czarnej listy”, a czeska skarbówka — z polskiej. Podatkowa współpraca z Czechami wciąż się rozwija i na pewno będziemy kontynuować wymianę doświadczeń w zakresie najlepszych praktyk w walce z wyłudzeniami VAT. Razem też — już na poziomie rządów i Brukseli — będziemy konsekwentnie przekonywać gremia unijne do realizacji wspólnotowej strategii i współpracy na rzecz zwalczania mafii VAT-owskich i rajów podatkowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Polsko-czeskie rozmowy o biznesie