Prognozy trzeba pisać od nowa

Barbara Warpechowska
opublikowano: 20-05-2009, 00:00

Gdy polska gospodarka rosła o 5-6 proc., zużycie prądu rosło o 2-3 proc. Energetycy alarmowali, że w 2014 r. trzeba będzie wprowadzać ograniczenia.

Do 2015 r. polski sektor energetyczny zamierza wydać 86,5 mld zł na inwestycje w powiększenie mocy wytwórczych

Gdy polska gospodarka rosła o 5-6 proc., zużycie prądu rosło o 2-3 proc. Energetycy alarmowali, że w 2014 r. trzeba będzie wprowadzać ograniczenia.

Z ankiety przeprowadzonej przez Urząd Regulacji Energetyki (URE) w 2008 r. wynika, że firmy energetyczne planują przekazać do 2030 r. do eksploatacji 21 890 MW mocy brutto. Ale jednocześnie wycofają 15 133 MW. Energetycy zadeklarowali, że w latach 2008-30 zainwestują 135 mld zł, z czego 86,5 mld zł do 2015 roku.

Wniosek nie kosztuje

Zgodnie z przyjętym w grudniu 2008 r. Pakietem energetyczno-klimatycznym polskie przedsiębiorstwa wytwarzające energię elektryczną kupią na aukcjach w latach 2013-19 tylko część uprawnień do emisji CO2. W 2013 r. miały dostawać do 70 proc. darmowych uprawnień, a później coraz mniej aż do zera w 2020 r.

Darmowe uprawnienia po roku 2013 dostaną także nowe inwestycje w energetyce, których realizacja fizycznie rozpoczęła się przed końcem 2008 r. To sprawiło, że pod koniec grudnia Ministerstwo Gospodarki zostało zasypane zgłoszeniami. Jak informował wicepremier Waldemar Pawlak, obejmowały rozpoczęte inwestycje, ktorych moc docelowo ma wynieść 25 tys. MW. Zgłoszenie niewiele kosztowało, wystarczyło wypisać parę formularzy i złożyć je na wszelki wypadek. Takie wnioski zgłosiły wszystkie spółki energetyczne obecne na polskim rynku.

Buduje się niewiele

Tak naprawdę w tej chwili w Polsce powstają dwa bloki. Polska Grupa Energetyczna (PGE) od maja 2007 r. buduje blok o mocy 858 MW w Bełchatowie. Będzie największy i najnowocześniejszy w Polsce. Z kolei w Elektrowni Łagisza, należącej do Południowego Koncernu Energetycznego (PKE) z Grupy Tauron, trwa rozruch technologiczny bloku o mocy 460 MW. W połowie lutego do sieci popłynął już pierwszy prąd. Zgodnie z planem, blok zostanie oddany do eksploatacji za kilka tygodni. Inwestycja kosztowała ponad 2 mld zł i była finansowana z funduszy własnych spółki, z funduszy proekologicznych i z emisji obligacji.

Blok w Elektrowni Łagisza będzie spalał rocznie około 1,2 mln ton węgla. Dzięki dużej sprawności będzie emitował o jedną czwartą dwutlenku węgla mniej niż stare bloki.

Plany energetyków

Kryzys sprawił, że prognozy energetyczne trzeba pisać od nowa. PSE Operator, który zawiaduje siecią energetyczną, prognozuje na podstawie zużycia w pierwszych miesiącach roku, że popyt spadnie o około 5 proc. PSE Operator wydał warunki przyłączenia mocy tylko dla elektrowni Kozienice — 1000 MW (Enea) i elektrociepłowni Siekierki w Warszawie— 480 MW (Vattenfall).

Największa grupa energetyczna w Polsce PGE (około 37-proc. udział w krajowej mocy) przygotowuje projekty w elektrowniach Opole i Turów. W Opolu mają powstać dwa bloki o mocy 800 MW każdy, a w Turowie o mocy 460 MW. W Lublinie spółka planuje oddać za 6-7 lat dwa bloki o mocy 800 MW każdy. W ramach OZE łączne moce mają wynieść 2000 MW. Spółka chce też wybudować w konsorcjum dwie elektrownie atomowe o mocy 3000 MW każda.

Do końca 2012 r. PGE ma wydać na inwestycje prawie 40 mld zł. Około połowy ma pochodzić z zysków, reszta z planowanego IPO i rynku długu. Zgodnie z ostatnimi zapowiedziami Ministerstwa Skarbu Państwa, debiut spółki na GPW jest planowany w czwartym kwartale. Oferta ma mieć wartość 4-5 mld zł.

Odbudowa mocy wytwórczych jest też priorytetem Grupy Tauron. Planuje ona wydać na to 15-18 mld zł. W jej strategii zapisano rozpoczęcie budowy nowych mocy na poziomie 3000 MW do 2012 r.

Większość inwestycji zostanie przeprowadzona w Południowym Koncernie Energetycznym — największym wytwórcy energii w Grupie Tauron (14 proc. udziału w krajowej zainstalowanej mocy elektrycznej). PKE przygotowuje budowę bloku 910 MW w Jaworznie III i bloku 910 MW w Elektrowni Blachownia w Kędzierzynie-Koźlu. Spółka liczy, że uzyska pozwolenia na budowy na przełomie tego i następnego roku.

Rozpoczęła się również budowa bloku 50 MW z kotłem fluidalnym w bielskim Zespole Elektrociepłowni. Grupa planuje także budowę bloku parowo-gazowego o mocy 400 MW w Elektrowni Stalowa Wola.

PKE wraz z Zakładami Azotowymi Kędzierzyn przygotowują projekt demonstracyjnego kompleksu energochemicznego, umożliwiającego jednoczesną produkcję czystej energii elektrycznej, ciepła i gazu syntezowego oraz sekwestrację powstałego w procesie wytwórczym CO2. Założenia instalacji zaprezentowano w Brukseli w ramach Europejskiej Platformy Zeroemisyjnej (ZEP). Ta instytucja doradcza Komisji Europejskiej będzie rekomendowała projekty, które zostaną dofinansowane w ramach Programu Czystych Technologii Węglowych. W przypadku pozytywnych decyzji można będzie uzyskać do 1 mld euro wsparcia.

Grupa energetyczna Energa planuje budowę 1000 MW mocy do 2015 r. Chce też przygotować infrastrukturę pod kolejny blok o mocy 1000 MW lub od razu wybudować dwa bloki jednocześnie.

Belgijska grupa Electrabel do końca 2012 r. zamierza uruchomić blok o mocy 460 MW. Kolejne 800 MW może zostać oddane w 2014 r. Niemiecki koncern RWE deklarował, że do 2015 r. w Woli pod Pszczyną, na terenach dawnej kopalni Czeczott, wybuduje blok o mocy 800 MW. Ma zagwarantowane dostawy 2 mln ton węgla rocznie z Kompanii Węglowej. W połowie kwietnia obie firmy parafowały umowę spółki celowej, która zajmie się budową.

Projektowi zgazowania węgla w Zakładach Azotowych Puławy towarzyszy także koncepcja budowy konwencjonalnej elektrowni opalanej węglem o mocy 2 x 800 MW. ZAP zawarł porozumienie z Vattenfall Polska dotyczące tej inwestycji.

Z ostatnich prognoz Ministerstwa Gospodarki wynika, że w latach 2008-20 powstanie 6358 MW nowych mocy wytwórczych w elektrowniach konwencjonalnych. Dodatkowo do 2015 r. mają zostać zmodernizowane bloki o mocy 6324 MW. To łącznie ponad 12,6 tys. MW — czyli połowa zgłoszonych do resortu projektów.

Trudniej o pieniądze

— Dziś największe problemy związane z rozpoczęciem inwestycji wiążą się z pozyskaniem finansowania. Zdobycie funduszy na inwestycje w energetyce zawsze było dość trudne. Na przykład domykanie finansowania Łagiszy zajęło PKE przeszło dwa lata. Przedsięwzięcia te są bowiem duże, drogie i długie. W czasach kryzysu na światowych rynkach finansowych to największa przeszkoda — mówi Dariusz Lubera, prezes Tauron Polska Energia.

Także rozpoczęcie inwestycji zabiera dużo czasu, co opóźnia faktyczną budowę. — Trzeba bowiem przygotować i złożyć w odpowiednich instytucjach tysiące dokumentów. Niezbędne są też prace koncepcyjne, studialne, badania i ekspertyzy oraz prace organizacyjne, co dodatkowo wpływa na czas realizacji zadań — dodaje prezes Lubera.

Barbara Warpechowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu