Kilka tysięcy osób kupiło nielegalnie wyemitowane obligacje Rentier.dk - dowiedział się "PB". Śledczy sprawdzają, czy nie zostali oszukani. Sprawę ofiar dodatkowo komplikuje wypadek sprzed 10 dni, w którym zginął Waldemar K., prezes i jedyny właściciel firmy Rentier.dk.
2
tysiące osób w 2008 r. za 6 mln zł kupiły obligacje firmy. Obligacje, jak się
okazuje, wyemitowane nielegalnie. - Waldemarowi K. przedstawiliśmy zarzut
publicznego proponowania nabycia obligacji Rentier.dk bez zgody Komisji Nadzoru
Finansowego. Sprawdzamy też, czy klienci firmy nie zostali oszukani - mówi
Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Śmierć Waldemara K. na razie nie zmieniła planów śledczych. Sprawdzają m. in., czy Rentier. dk nie była piramidą finansową (za jej zorganizowanie grozi do 8 lat więzienia). Powód? Obligacje sprzedawano w formie marketingu sieciowego, a z 2000 zł wpłacanych za sztukę nawet 1250 zł rozchodziło się w struktury sieci w formie prowizji. Waldemar K. kilka dni przed tragiczną śmiercią zapewniał w nagrywanym dla "PB" wywiadzie, którego nie zdążył autoryzować, że prowizje finansował z prywatnych pieniędzy, a nie z wpłat.
- O ostateczne wyniki śledztwa jestem spokojny. Z powodu błędu technicznego nasza strona internetowa przez krótki czas umożliwiała dostęp do prospektu emisyjnego. Oferta była jednak niepubliczna, o czym świadczy to, że obligacje rozprowadzano tylko wśród naszych współpracowników - mówił wówczas Waldemar K.
Tyle że niepubliczna oferta obligacji jest skierowana do mniej niż 100 osób. Firma marketingu sieciowego nie jest piramidą finansową, jeśli sprzedaje realne usługi czy produkty. W przypadku Rentier. dk takim produktem były obligacje. Czy one istnieją, można to stwierdzić dopiero po 10 latach. To wtedy klienci mają dostać odsetki, i to zaledwie 3 proc. rocznie.
Waldemar K. tłumaczył, że obligacje są dziesięcioletnie, bo wpływy z ich sprzedaży zainwestował w nieruchomości, a oprócz gwarantowanych 3 proc. rocznie do obligatariuszy co roku ma trafiać 25 proc. zysku z zainwestowanego kapitału. Z prospektu wynika jednak, że chodzi o 25 proc. zysku "osiągniętego z obrotu nieruchomościami, których zakup sfinansowany będzie ze sprzedaży obligacji". Tymczasem, jak przyznał nam Waldemar K., pieniądze ze sprzedaży obligacji Rentier.dk wydał na inwestycję w HCH Instytut Innowacji Budowlanych. Firma ta próbuje wdrożyć do produkcji patent na system elementów modułowych dla budownictwa, który ma pozwolić na wznoszenie w tani i szybki sposób budynków bez użycia wody i cementu (dom o powierzchni 150 mkw. w stanie surowym ma kosztować 20 tys. zł). Choć system wciąż jest na etapie wdrażania, Waldemar K. zapewniał, że nie ma się czego obawiać.
- To najlepiej zainwestowany kapitał w 2008 r. - zapewniał kilka dni przed śmiercią.
Co pozostaje poszkodowanym? Czytaj w "PB"