W poniedziałek, dzień przed wyjazdem na 56. Światowe Forum Ekonomiczne w Davos, prezydent Karol Nawrocki zorganizował spotkanie z polskimi firmami działającymi na rynkach globalnych. Było to jego pierwsze spotkanie z biznesem od sierpniowego zaprzysiężenia.
— Prezydent chce współpracować z polskim biznesem, słuchać głosu polskich przedsiębiorców i prowadzić politykę w zakresie dyplomacji gospodarczej — zadeklarował Karol Nawrocki w przemówieniu.
Głos praktyków jest cenny
Prezydent zapowiedział powołanie rady ds. biznesu. Proces jej tworzenia jest na ukończeniu i odpowiada za niego Karol Rabenda, minister w kancelarii prezydenta.
— Rada zostanie powołana w lutym. W jej skład wejdą polscy przedsiębiorcy, którzy odnieśli sukces. Duzi i mali — powiedział Karol Rabenda.
Rada ma liczyć kilkadziesiąt osób, jej wstępny skład jest już znany, ale minister go nie ujawnia. Rada będzie ciałem konsultacyjnym dla prezydenta.
— Głos praktyków, osób ryzykujących własne pieniądze jest bardzo cenny. Ponadto przedsiębiorcy to grupa zaangażowana społecznie i silnie zainteresowana tym, by Polska się rozwijała — stwierdził Karol Rabenda.
Tematy, którymi zajmie się nowa rada, to deregulacja, ale też różne sprawy sektorowe.
Firmy globalne się opłacają
Sala w pałacu prezydenckim była wypełniona kilkudziesięcioma przedstawicielami biznesu, ale też dyplomatami z państw o najsilniejszych gospodarkach zaproszonymi po to, by podkreślić, że Polska jest już 20. na światowej liście w tej kategorii.
Głos na scenie zabrał m.in. Dariusz Mazurkiewicz, prezes Polskiego Standardu Płatności, operatora popularnego systemu Blik.
— Użytkownicy Blika często są zdziwieni, że za granicą nie ma analogicznych rozwiązań. To pokazuje, że nowe technologie w finansach to prawdziwie polska specjalność — powiedział Dariusz Mazurkiewicz.
Krzysztof Domarecki, założyciel i główny akcjonariusz grupy Selena, producenta chemii budowlanej, podkreślał korzyści płynące z rozwoju polskich firm globalnych.
— Ekspansja zagraniczna sprzyja budowaniu bogactwa w biznesowej centrali. Centrala to zawsze miejsce uprzywilejowane, dlatego jestem zwolennikiem tworzenia polskich firm globalnych — stwierdził Krzysztof Domarecki.
Krzysztof Pawiński, założyciel spożywczego Maspeksu i trzeci mówca na spotkaniu, podkreślał, że sukces każdej globalnej firmy zaczyna się na rynku rodzimym, a ten nie powinien być przeregulowany.
— Pan prezydent powinien stać na straży tego, by w regulacjach sytuacja się nie pogarszała. Jeśli nakładamy na przedsiębiorców jeden nowy obowiązek, to zlikwidujmy dwa istniejące — powiedział Krzysztof Pawiński.
Europejska gospodarka waży coraz mniej
Wśród przedsiębiorców można było dostrzec m.in. przedstawicieli firm przemysłowych ZPUE i Tele-Foniki Kable, okiennego Fakro, informatycznego Asseco czy kosmicznego Creotechu.
— Niepokoi mnie zmniejszająca się rola Europy w globalnej gospodarce. Do polityków musi w końcu dotrzeć, że podcinają gałąź, na której siedzą. Trzeba zacząć deregulować europejską gospodarkę — mówił w kuluarach Władysław Grochowski z Arche, firmy prowadzącej działalność hotelarską i deweloperską.
Z rozmów z przedsiębiorcami wynika, że na pierwsze spotkanie z prezydentem przyszli z ciekawości. Wspominali, że Andrzej Duda, poprzednik Karola Nawrockiego, regularnie zapraszał biznes na swoje oficjalne delegacje.
