Przyjemny cel skłoni do oszczędzania

Jagoda Fryc
opublikowano: 2016-02-23 22:00

Były szef Analiz Online chce zaprzyjaźnić Polaków z funduszami. Metodę wybrał nietypową, bo namawia do odkładania na… zagraniczne wojaże.

Nie lubimy oszczędzać, a im dłuższy horyzont inwestycyjny obierzemy, tym trudniej nam wytrwać w postanowieniu. Co gorsza — wiemy, że należy odkładać, ale przekuć słów w czyny nie potrafimy. Z badania „Postawy Polaków wobec finansów”, przeprowadzonego na zlecenie Fundacji Kronenberga, wynika, że zaledwie 16 proc. z nas regularnie gromadzi kapitał, z czego niespełna 30 proc. robi to z myślą o zabezpieczeniu swojej przyszłości.

FUNDUSZE DA SIĘ LUBIĆ:
FUNDUSZE DA SIĘ LUBIĆ:
Tomasz Publicewicz, współwłaściciel platformy transakcyjnej Netfund, chce pokazać, że w inwestowaniu łatwo można połączyć przyjemne z pożytecznym.
ARC

Nie jesteśmy skorzy do wyrzeczeń, oszczędzanie długoterminowe to dla nas abstrakcja, wierni jesteśmy jedynie lokatom w banku, a już na samo słowo „fundusz” reagujemy nerwowo. Tomasz Publicewicz, były szef Analiz Online i współwłaściciel platformy transakcyjnej Netfund, przekonuje, że znalazł lekarstwo na wszystkie te bolączki. Ekspert uważa, że zaprzyjaźniać Polaków z produktami TFI należy stopniowo, a zachętą ma być atrakcyjny cel inwestycyjny.

Dlatego namawia ich do odkładania na… wycieczkę do Maroka lub na Kubę. Organizatorem wojaży jest Klub Podróżników Soliści, promujący koncepcję autorskich podróży i tras przebiegających z dala od najczęściej uczęszczanych szlaków turystycznych.

Jak zainwestować w fundusze?

Fundusze inwestycyjne można kupować bezpośrednio w TFI lub za pośrednictwem dystrybutorów zewnętrznych. Decydując się na pierwsze rozwiązanie, ograniczamy sobie paletę możliwości wyłącznie do produktów wybranego powiernika. Korzystając z oferty dystrybutorów, mamy do wyboru nierzadko nawet kilkaset funduszy, zarządzanych przez różne towarzystwa. Jednostki można kupować stacjonarnie, np. w oddziałach banków, ale wówczas ponosimy opłaty manipulacyjne, sięgające nawet 5,5 proc. od wpłacanego kapitału. Innym rozwiązaniem jest inwestowanie przez internet, np. za pośrednictwem supermarketów funduszowych (mBank, BossaFund). Wówczas nie ponosimy kosztów transakcyjnych.

— Organizując tę akcję, wyszliśmy z założenia, że jakkolwiek oszczędzanie na emeryturę to ważna rzecz, skupianie się na dalekosiężnych celach to jeden z błędów, jakie popełnia branża TFI. Głównie dlatego, że w przekazie pojawiają się jednocześnie dwa trudne elementy: emerytura, o której mało kto dzisiaj myśli, i fundusze, które mało kto lubi. My, zanim będziemy namawiali na emeryturę, chcemy pokazać, że fundusze to nie tylko ryzyko i „długi termin”. To również możliwość odkładania pieniędzy z krótszą perspektywą, przy minimalnym ryzyku, by móc cieszyć się życiem i realizować marzenia tu i teraz — wyjaśnia Tomasz Publicewicz.

Akcja trwa do końca lutego. Trzeba wybrać cel podróży, zarejestrować się w serwisie Netfund i regularnie przez najbliższy rok wpłacać co miesiąc do wybranego funduszu zadeklarowaną kwotę w zależności od wariantu.

Tygodniowa wycieczka do Maroka kosztuje 3 tys. zł, a więc comiesięczna składka to 250 zł. Cena obejmuje m.in. przeloty, zakwaterowanie, wyżywienie oraz ubezpieczenie. Koszt dwutygodniowego pobytu na Kubie to natomiast 6240 zł (czyli 520 zł miesięcznie), co również pokrywa podstawowe wydatki związane z podróżą.

Początkujący inwestor może liczyć na podpowiedź, który fundusz najlepiej wybrać. Pomogą mu w tym umieszczone przy funduszach gwiazdki (rating Netfund), a także eksperckie komentarze analityków. Inwestowanie można przerwać w dowolnym momencie bez żadnych konsekwencji.

Z firmą współpracuje dziesięciu powierników, m.in. Skarbiec, Investors, Union Investment, Open Finance TFI, KBC TFI oraz Superfund. Netfund nie pobiera opłat manipulacyjnych.

— Rekomendujemy wybór funduszy pieniężnych. Wypracują one raczej skromne zyski, ale zapewnią relatywne bezpieczeństwo. W tym projekcie nie chodzi o generowanie wysokich stóp zwrotu, lecz o to, aby zaznajomić pewne grupy społeczne z funduszami inwestycyjnymi. W przyszłości planujemy inne tego rodzaju projekty, niekoniecznie skierowane do miłośników podróży — ujawnia Tomasz Publicewicz.

Zebrane przez rok pieniądze uczestnik może przeznaczyć na wybraną wycieczkę z Solistami lub kontynuować inwestowanie w funduszach, pokrywając koszty wyjazdu z własnej kieszeni. Netfund kusi też promocją — dwóm osobom, które w najciekawszy sposób opiszą trzy najbardziej nietypowe, mało znane, ale warte zobaczenia miejsca, firma pokryje koszt wymarzonego wyjazdu.