Przyszła kryska na Gila

Dawid Tokarz
17-12-2008, 06:22

Negatywny bohater tekstów "PB" został skazany. Marek Gil, biznesmen znany z robienia wielomilionowych interesów z  Totalizatorem Sportowym i PZU Życie, jest oszustem. Tak uznał sąd.

Kiedyś Marek Gil lekką ręką dokonywał transakcji wartych dziesiątki milionów złotych. Potem jego interesami zajęły się prokuratury w całym kraju. Dziś za niespłacenie 11,7 mln zł prywatnej pożyczki, jaką dziesięć lat temu zaciągnął u Adama T., grozi mu więzienie.

Krakowski sąd okręgowy zgodził się ostatnio z sądem pierwszej instancji, który w marcu 2008 r. nie miał wątpliwości, że były prezes i właściciel będącej w upadłości spółki Code wprowadził Adama T. w błąd co do możliwości zwrotu pożyczonej kwoty. W rezultacie za doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości Marek Gil dostał dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery i 8 tys. zł grzywny. Mało? Niekoniecznie, jeśli uwzględnić, że były właściciel Code do końca sierpnia 2009 r. musi jeszcze naprawić wyrządzoną szkodę, czyli… zwrócić Adamowi T. 11,7 mln zł. Jeżeli tego nie zrobi, jego kara więzienia zostanie odwieszona i trafi za kratki.

O historii "pseudo" biznesmana i tym co czeka wierzycieli czytaj w środowym Pulsie Biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dawid Tokarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / Przyszła kryska na Gila