Puls rynku nafty bije nierówno, ale przecież to nic nowego

Stanisław Albinowski
opublikowano: 16-06-2000, 00:00

Puls rynku nafty bije nierówno, ale przecież to nic nowego

Cena ropy naftowej wzrosła z około 10 USD za baryłkę w końcu 1998 r. do 28-30 USD w maju 2000 r., a mimo to niepokój o makroekonomiczne skutki tej zwyżki jest na Zachodzie raczej umiarkowany.

UZASADNIA TO m.in. prognoza dla USA, Japonii, Niemiec, Francji i Włoch. Wynika z niej, że jeśli nawet przez dłuższy czas ceny ropy utrzymają się na poziomie 28 USD, to w tych krajach w ciągu 2000 i 2001 r. PKB będzie od 0,2 (Włochy) do 0,5 (Japonia) punktu procentowego niższy. W stosunku do prognozowanych wcześniej wielkości oznacza to zmniejszenie realnego PKB tylko o 4 proc. we Włoszech i w USA, ale aż o 28 proc. w Japonii. Inne wymienione kraje mieszczą się w dolnej części tego przedziału.

PROGNOZA TA świadczy, jak bardzo gospodarki krajów rozwiniętych uodporniły się już na podwyżki cen ropy naftowej. W 1974 r. pierwszy „szok naftowy” spowodował w tych krajach 3-krotny wzrost stopy inflacji, a drugi „szok” z 1979 r. — jeszcze prawie dwukrotny. Obecnie wpływ wysokiej ceny ropy na poziom inflacji liczy się już tylko w promilach.

INACZEJ jest w Polsce. Drogie paliwa płynne stanowią istotne zagrożenie w sferze kosztów utrzymania, poziomu inflacji i dynamiki gospodarczej

PROGNOZY CENOWE na światowym rynku nafty są rozbieżne. Jedna z nich głosi, że OPEC nie będzie przeciągać „cenowej struny”, by nie zmuszać krajów przemysłowych do substytucji ropy przez technikę, a w skutkach — do dalszego zmniejszenia zużycia paliw płynnych. Inna prognoza przewiduje natomiast, że wysoka cena ropy będzie przez najbliższe lata plasować się na korzystnym dla OPEC poziomie nieco poniżej 28 USD. Dopiero bowiem po przekroczeniu tej granicy przez kolejne 20 dni, OPEC jest zobowiązany do wzrostu wydobycia o 25 mln ton w skali rocznej.

INTERNATIONAL Energy Agency, prognozując na IV kwartał br. zwiększenie luki rynkowej, stwierdza, że „puls rynku nafty bije nierówno”. Nie jest to jednak nic nowego, co unaocznia diagram, ukazujący skokowe zmiany cen ropy naftowej. Gdyby uwzględnić postępujący spadek siły nabywczej dolara, rozpiętość tych zmian byłaby znacznie większa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Stanisław Albinowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Puls rynku nafty bije nierówno, ale przecież to nic nowego