Rada giełdy za Grzywińskim

opublikowano: 13-06-2017, 22:00

Za tydzień walne GPW, personalne szachy ruszyły. Po ruchu rady nadzorczej czas na odpowiedź komisji nadzoru.

Na tydzień przed walnym, które zapewne na co najmniej kilka dobrych kwartałów zacementuje sytuację kadrową na GPW, na warszawskim parkiecie wrze. Od miesięcy Wojciech Nagel i Jarosław Grzywiński, czyli przewodniczący rady giełdy i oddelegowany do prezesury GPW wiceprzewodniczący, lobbują za rozdaniem personalnym według swojej wizji. Prezesem giełdy miałby zostać Marek Dietl (kolejny członek rady) lub Jarosław Grzywiński, wspierani m.in. przez Ministerstwo Rozwoju.

Po niedawnej porażce kandydatury Rafała Antczaka, forsowanej przez Mateusza Morawieckiego, i pokazie siły Komisji Nadzoru Finansowego (przeciągająca się procedura akceptacji kandydatury Rafała Antczaka doprowadziła do rezygnacji tego ostatniego) jasne jest jednak, że prezesem giełdy nie zostaje się tylko z namaszczenia walnego zgromadzenia. Nie jest tajemnicą, że silne, o ile nie decydujące, wpływy w KNF ma prof. Adam Glapiński, prezes NBP, który ma innego kandydata. Wczorajsza decyzja rady GPW o powołaniu Jarosława Grzywińskiego to sygnał, że rada nie podda się bez walki.

Narybek pod lupą

— Uchwała została przyjęta jednogłośnie. To swego rodzaju demonstracja pełnego poparcia rady dla Jarosława Grzywińskiego, niezależnie od decyzji podjętych na walnym — podkreśla osoba znająca kulisy sytuacji na rynku kapitałowym. Paradoksalnie, nominacja Jarosława Grzywińskiego jest zarazem dowodem na to, że koncepcja wprowadzenia na giełdę nowego narybku bez mocnej konotacji politycznej stoi pod znakiem zapytania.

Nowego wiceprezesa czeka teraz akceptacja ze strony KNF. Tu niewiele znaczy fakt, że na rynku finansowym Jarosław Grzywiński przeszedł już przez sito m.in. brytyjskiego nadzoru i jest członkiem rady dyrektorów niezależnej londyńskiej giełdy Aquis. W CV ma też stanowiska w radzie giełdy, TFI czy PwC, a przez kilka miesięcypracy na giełdzie zbierał dobre recenzje na rynku i ma poparcie kilku ministrów. Do tego uznani prawnicy stoją po stronie liberalnej i otwartej interpretacji przepisów w kwestii doświadczenia szefa GPW.

Koperta nad ogniem

„W skład zarządu giełdy powinny wchodzić osoby posiadające wykształcenie wyższe, co najmniej trzyletni staż pracy w instytucjach rynku finansowego oraz nieposzlakowaną opinię w związku ze sprawowanymi funkcjami” — tak brzmi artykuł 25a ustawy o obrocie instrumentami finansowymi.

— Ten zapis, różnie interpretowany, jest silniejszy niż kilku ministrów i prawników razem wziętych — twierdzi nasz rozmówca. Kto zostanie zatem nowym prezesem, jeśli nie Jarosław Grzywiński lub Marek Dietl? Na rynku krąży kilkanaście nazwisk, w tym forsowanego przez część środowiska finansistów Stanisława Kluzy, który już raz, w 2015 r., był faworytem. Wówczas na ostatniej prostej nieoczekiwanie przegrał z Małgorzatą Zaleską.

— Nowy prezes zostanie ujawniony najwcześniej tuż przed walnym. Jego nazwisko jest w zamkniętej kopercie, w szufladzie biurka Adama Glapińskiego. Prezes NBP jest ostrożny, bo jego poprzedni kandydat, Artur Marszałkiewicz, członek zarządu domu maklerskiego Doradztwo dla Polskich Przedsiębiorstw, został medialnie spalony — zaznacza nasz informator.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu