Spółka w trzy
kwartały podwoiła sprzedaż
i zyski. Pracuje nad budową
nowego zakładu,
a także nad przejęciami.
Wzrost zamówień w sektorze energetycznym, a także efekt konsolidacji przejętego w marcu Rurgazu ciągną w górę wyniki człuchowskiego producenta wyrobów termokurczliwych. Po trzech kwartałach przychody grupy Radpol wynoszą 81,8 mln zł, czyli o 100 proc. więcej niż przed rokiem. Wynik EBITDA sięga 14,9 mln zł (+93 proc.), a zysk netto 8,9 mln zł (+109 proc.). Zarząd podtrzymał więc wcześniejsze deklaracje, które wskazywały, że w całym 2010 r. spółce uda się wypracować 100 mln zł przychodów i 10 mln zł zysku netto.
— Wzrost widać nie tylko na rynku krajowym, w szczególności w energetyce, ale również w eksporcie — podkreśla Andrzej Sielski, prezes Radpolu.
Sprzedaż zagraniczna wzrosła o 17 proc., co wynika z umacniania pozycji Radpolu np. w Skandynawii, Włoszech i w Niemczech, oraz z wejścia ma nowe rynki: do Szwajcarii i Austrii.
— Rozwijamy też współpracę z Białorusią, która może stać się przyczółkiem w ekspansji do Rosji i pozostałych krajów WNP. W przyszłości chcemy też nawiązać kontakty z perspektywicznymi rynkami Bułgarii i Rumunii — zapowiada Andrzej Sielski.
W planach na najbliższe 12 miesięcy są zarówno akwizycje, jak i rozwój organiczny.
— Chcemy przejmować spółki związane z energetyką, których oferta byłaby komplementarna do naszej. Przy wykorzystaniu kredytów i emisji akcji bylibyśmy w stanie wydać na ten cel nawet 50-60 mln zł — szacuje Andrzej Sielski.
Poza tym Radpol zamierza podwoić moce Rurgazu, czyli wybudować nowy zakład. Wartość inwestycji to ok. 15 mln zł.
— Do końca roku powinniśmy uzyskać pozwolenie na budowę — przewiduje Andrzej Sielski.