Rajd byków trudny do powstrzymania

Roman Przasnyski
15-04-2010, 00:00

Trend wzrostowy trwa w najlepsze. Nie widać żadnych oznak wskazujących na to, by miał się zakończyć. Na wczorajszej sesji pomagały mu lepsze dane o sprzedaży detalicznej w Stanach Zjednoczonych, która zwiększyła się o 1,6 proc. Spodziewano się jej zwyżki o 1,1 proc. Również inflacja była nieco niższa niż oczekiwano. Na znaczny spadek liczby wniosków o kredyt hipoteczny nikt nie zwrócił uwagi. Pesymiści z kwaśnymi minami "przełykają" kolejne rekordy indeksów, ale podaż nie przejawia chęci do bardziej energicznego działania. Na początku sesji za oceanem SP 500 pokonał poziom 1200 punktów.

Pierwsze minuty handlu na warszawskim parkiecie stały pod znakiem niewielkich wahań indeksów wokół poziomu wtorkowego zamknięcia. Dotyczyło to głównie WIG20 i WIG. Wskaźniki małych i średnich spółek zyskiwały po 0,2-0,3 proc. i konsekwentnie trzymały się na tym poziomie do południa. W pierwszych minutach w gronie największych spółek najlepiej zachowywał się KGHM. Walory wtorkowego lidera pod względem obrotów zyskiwały około 1 proc. Jednak skala wzrostu około południa została zredukowana do zera. Szybko zyskiwały natomiast akcje PKO, które zwyżkowały 1,3 proc. To na nich koncentrowało się zainteresowanie inwestorów. Obroty w południe przekroczyły 130 mln zł. Wyprzedawano wyraźnie papiery Polskiej Grupy Energetycznej, które traciły 1,9 proc. Zniżkują one już od 17 marca i straciły w tym czasie prawie 8 proc.

W drugiej części wczorajszej sesji indeksy zwiększyły skalę zwyżki, ale handel był znacznie mniej ożywiony niż przed południem i dzień wcześniej. Ostatecznie WIG20 zyskał 0,66 proc., a WIG wzrósł o 0,8 proc. Wskaźnik średnich spółek zwiększył swoją wartość o 0,96 proc., a sWIG80 o 0,63 proc. Obroty na giełdzie przekroczyły nieznacznie 1,7 mld zł.

Podsumowując wczorajszą sesję, trzeba zauważyć, że ruch indeksów w górę trwa i nie widać powodów, by miał się w najbliższym czasie zakończyć. W środę sprzyjały mu dobre dane zza oceanu dotyczące sprzedaży detalicznej i inflacji. W dużej mierze jednak trend wzrostowy napędza się sam. Dzieje się to przy wyraźnie rosnących obrotach, dlatego wiarygodność ruchu jest spora. Kiedyś tendencja ulegnie zmianie, ale trudno przewidzieć, kiedy to nastąpi. Często bywa tak, że rynki idą znacznie dalej, niż spodziewa się tego większość inwestorów.

Roman

Przasnyski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rajd byków trudny do powstrzymania