REACH został przyjęty

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 14-12-2006, 00:00

Duzi reprezentanci branży chemicznej nie powinni obawiać się pakietu REACH — twierdzą analitycy. Gorzej mogą mieć mali.

Wczoraj Parlament Europejski ostatecznie zatwierdził pakiet REACH (Registration, Evaluation and Authorisation of Chemicals). Wielki i budzący kontrowersje dokument legislacyjny dotyczący sprowadzania i korzystania z substancji chemicznych w Unii Europejskiej ma wyeliminować z rynku najbardziej niebezpieczne, w trosce o zdrowie ludzi i środowisko naturalne. Według szacunków Komisji Europejskiej, pakiet REACH, nad którym prace trwały od 2003 r., oznacza dla zatrudniającej 1,7 mln osób branży chemicznej w UE 2,3 mld EUR kosztów w ciągu 11 lat. Przedstawiciele polskiego biznesu szacują wydatki w naszym kraju na 280-450 mln EUR. Według Instytutu Chemii Przemysłowej, będzie to 314 mln EUR.

Spokój dla dużych

Nasze spółki są przygotowane na wydatki.

„Według obecnego stanu wiedzy spółka szacuje, że w okresie 3 lat od wejścia w życie rozporządzenia koszty wdrożenia REACH dla Polic wyniosłą 3,665 mln zł EUR” — czytamy w raporcie za trzeci kwartał 2006 ZCh Police.

Co czeka innych dużych graczy na rynku chemicznym?

— Z podobną skalą kosztów powinny liczyć się także Puławy, Ciech oraz Dwory. Nie można powiedzieć, że koszty te nie mają znaczenia, jednak nie należy wyolbrzymiać ich wpływu na wyniki. Dla spółek, które zyski liczą w dziesiątkach milionów złotych i powyżej 100 mln zł w najbliższych latach ten wydatek w niewielkim stopniu zmniejszy ich zyski — ocenia Michał Buczyński, analityk DM Millennium.

W podobnym tonie wypowiadają się także inni analitycy.

— Giełdowe spółki z branży chemicznej są raczej przygotowane na poniesienie kosztów związanych z pakietem REACH. Jednak nie sądzę, by miało to większy wpływ na ich wyniki. Nie spodziewam się także, by ta informacja wpłynęła na notowania spółek, bo inwestorzy już od dawna mieli świadomość wprowadzenia REACH — uważa Ludomir Zalewski, analityk DM PKO BP.

Niepokój dla małych

Na baczności muszą mieć się mniejsi reprezentanci branży.

— Większy problem mogą mieć mniejsze firmy, które zamierzają wprowadzić nowe produkty. Dla nich nowe koszty mogą mieć dużo większe znaczenie — uważa analityk DM PKO BP.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu