Regiony nie chcą logo PKP

Marta Walczak
opublikowano: 2009-11-19 07:24

Spółka PKP Przewozy Regionalne jeszcze niedawno chciała ogłosić upadłość, dziś wymyśla nowe logo i nazwę.

Pod koniec października rada nadzorcza PKP Przewozy Regionalne ogłosiła chęć wniesienia wniosku o upadłość spółki. Powodem były problemy finansowe, z którymi PKP PR borykają się już od dłuższego czasu.

— Trudno powiedzieć, czy zapowiedź złożenia wniosku o upadłość była blefem ze strony PKP PR, jednak nie zgadzam się z opinią, że było to działanie bezpodstawne. Nie od dziś wiadomo, że spółka ma spore kłopoty finansowe — mówi Adrian Furgalski z zespołu doradców gospodarczych TOR.

Wiemy już, że był to tylko element targów z rządem i holdingiem PKP. Spółka chce zmienić nazwę i logo oraz wycofać się z wniosku o ogłoszenie upadłości. Nowa strategia została omówiona na nadzwyczajnym posiedzeniu zarządu spółki PKP PR, która od stycznia 2009 r. jest własnością szesnastu samorządów wojewódzkich.
Nie będzie bankructwa

Gdy rząd przekazywał spółkę samorządom, przekonywał, że jest w dobrej kondycji finansowej. Potem jednak się okazało, że tonie w długach, z których 80 proc. to zobowiązania wobec innych spółek holdingu PKP. Holding natomiast wszczął postępowanie egzekucyjne, gdy tylko PKP PR stały się własnością samorządów.

— Pojawiła się nadzieja na ugodę w sprawie zadłużenia Przewozów Regionalnych i być może wniosek o upadłość nie zostanie złożony — mówi Andrzej Kasiura, z zarządu Województwa Opolskiego.

Dane Grupy PKP wskazują, że tylko w 2009 r. Przewozy Regionalne nie zapłaciły należności wynoszących prawie 250 mln zł (w tym aż 115 mln zł dla PKP Intercity za sprzedaż biletów na przewozy regionalne).

None
None

Więcej w czwartkowym PB

Możesz zainteresować się również: