Czytasz dzięki

Reklama szybko nie wróci do formy

opublikowano: 27-07-2020, 22:00

Pierwszy kwartał nie był jeszcze taki zły, ale potem zrobiło się gorzej.

Przez pierwsze trzy miesiące 2020 r. wartość polskiego rynku reklamy wzrosła o 0,5 proc. rok do roku i wyniosła około 2,1 mld zł. W marcu gwałtownie zaczęły spadać wydatki we wszystkich kanałach prócz internetu. Do końca roku spadek się pogłębi.

— Jeśli będziemy mieć do czynienia ze skutecznym odmrażaniem gospodarki, spadek rynku reklamowego w Polsce może się zatrzymać na koniec 2020 na poziomie -7,3 proc. Natomiast jeśli na skutek wzrostu zachorowań restrykcje zostaną zaostrzone, to wartość rynku reklamowego może spaść nawet o 14 proc. Najłagodniej kryzys obejdzie się z mediami cyfrowymi, a największe spadki w ujęciu procentowym odnotują prasa, kino i outdoor — mówi Anna Bartoszewska, dyrektor generalna Zenith Polska, cytowana w komunikacie spółki.

Tymczasem globalnie cały rynek reklamy ma spaść w tym roku jeszcze mocniej, bo o 9,1 proc., by w 2021 r. odbić o 5,8 proc., w czym pomogą m.in. przesunięte igrzyska olimpijskie i piłkarskie mistrzostwa Europy. Znacznie zmieni się struktura wydatków. Nakłady na reklamę outdoorową mają w tym roku zmniejszyć się o jedna czwartą, a na kinową o ponad połowę — i oba te kanały nie powrócą do poziomu z ubiegłego roku co najmniej do końca 2022 r.

Telewizja i radio skurczą się w tym roku o 11-12 proc. i w kolejnych latach będą rosły nieznacznie, natomiast resztę stawki będzie dystansował kanał internetowy, który do końca roku będzie po raz pierwszy w historii odpowiadał globalnie za ponad połowę wydatków reklamowych. W Polsce na koniec ubiegłego roku było to 36 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane